<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681</id><updated>2011-09-22T18:36:35.636+02:00</updated><category term='państwo'/><category term='gramscizm'/><category term='Hegezjasz z Cyreny'/><category term='ludzkość'/><category term='władza polityczna'/><category term='konserwatyzm'/><category term='instynkt'/><category term='Bazylika św. Piotra'/><category term='Fryderyk Nietzsche'/><category term='ONZ'/><category term='psychoanaliza'/><category term='Donald Tusk'/><category term='barbarzyństwo'/><category term='pikniki'/><category term='lewica'/><category term='prawo naturalne'/><category term='kultury'/><category term='anarchizm'/><category term='powszechność'/><category term='Al Capone'/><category term='PO'/><category term='Ernst Jünger'/><category term='wyborcza'/><category term='naród'/><category term='starożytni Grecy'/><category term='polityczna poprawność'/><category term='TVN'/><category term='władza'/><category term='szczególność'/><category term='Śmierć'/><category term='tradycja anglosaska'/><category term='polityka'/><category term='cisi bohaterowie walki z faszyzmem'/><category term='kultury Wschodu'/><category term='prawa człowieka'/><category term='PiS'/><category term='Tukidydes'/><category term='Rosja'/><category term='wojna'/><category term='karzełki'/><category term='pranie mózgu'/><category term='pojęcie czasu'/><category term='prawa narodów'/><category term='Sobór Watykański II'/><category term='&quot;osobowość autorytarna&quot;'/><category term='Smoleńsk 2010'/><category term='wspólnota polityczna'/><category term='rewolucja'/><category term='pokój'/><category term='utopie'/><category term='Józef Piłsudski'/><category term='racjonalizm'/><category term='kosmici'/><category term='Kościół Katolicki'/><category term='Koniec Świata'/><category term='pzpn'/><category term='duch'/><category term='Kościól katolicki'/><category term='pieniądz'/><category term='Tomasz Gabiś'/><category term='Nicolás Gómez Dávila'/><category term='współczesność'/><category term='postkonserwatyzm'/><category term='Unia Europejska'/><category term='Edward Hall'/><category term='tradycja europejska'/><category term='polityczny sceptycyzm'/><category term='konwencjonalizm'/><category term='polityczność'/><category term='wymiar sprawiedliwości'/><category term='demokracja'/><category term='wolność'/><category term='geopolityka'/><category term='pogarda'/><category term='moralistyka'/><category term='tow. Tusk'/><category term='racja stanu'/><category term='postkomuna'/><category term='you tube'/><category term='Arystoteles'/><category term='poczucie bezpieczeństwa'/><category term='dialog melijski'/><category term='media'/><category term='Życie'/><category term='Benedykt XVI'/><category term='wojna polsko-polska'/><category term='tolerancja'/><category term='IPN'/><category term='mędrkowanie'/><category term='realizm polityczny'/><category term='globalne ocieplenie'/><category term='prawica'/><category term='Marek Tuliusz Cyceron'/><category term='kibicowanie'/><category term='chmura pyłu'/><category term='Indianie'/><category term='prawicowość'/><category term='wiara'/><category term='postęp'/><category term='Francis Fukuyama'/><category term='sprawiedliwość'/><category term='cywilizacja'/><category term='tradycja'/><category term='cytat'/><category term='ideologie'/><category term='współczesny totalitaryzm'/><category term='Carl Schmitt'/><category term='Abbie Hoffman'/><category term='dziadek Lucjan'/><category term='nowoczesność'/><category term='filozofia techniki'/><category term='różnorodność'/><category term='filozofia'/><category term='Anarcha'/><category term='otwartość'/><category term='&quot;Manif(i)esta postkonserwatywna&quot;'/><category term='Robotnik. Władztwo i forma bytu'/><category term='Wehrmacht'/><category term='Parada Tysiąclecia w Warszawie &apos;66'/><category term='propaganda'/><category term='Karol Marks'/><category term='historia'/><category term='Powstanie Warszawskie'/><category term='nowoczesny totalitaryzm'/><category term='japiszony'/><category term='Imperium Mundi'/><category term='Oswald Spengler'/><category term='Jean Parvulesco'/><category term='Ciemnogród'/><category term='Koniec Historii'/><category term='przemoc'/><category term='prawo'/><category term='1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki'/><category term='gazeta wyborcza'/><category term='liberalizm'/><category term='Haiti'/><category term='Theodor Adorno'/><category term='Komorowski'/><category term='romantyzm polityczny'/><category term='polityka zagraniczna PO'/><category term='Wojna peloponeska'/><title type='text'>jeszcze trochę</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>52</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1989285774153250986</id><published>2011-02-13T16:18:00.001+01:00</published><updated>2011-02-13T16:19:37.001+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczny sceptycyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marek Tuliusz Cyceron'/><title type='text'></title><content type='html'>Tomasz Rosiński w tekście o Cyceronie w najnowszym Kronosie pisze o politycznym sceptycyzmie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nasze pojęcie wielkości skrojone jest na dogmatyczną miarę. Podziw pokoleń zyskuje się przez tępy upór i bezrozumny idealizm. Jan Luksemburski - niewidomy król, który wybiera się na wojnę stuletnią i tam, jakże by inaczej, ginie - oto kwintesencja heroizmu, tej orgii bezinteresownej głupoty. Ale dzieje polityki mają też innych bohaterów, z góry skazanych na niesławę bądź zapomnienie. Są to ci, dla których polityka była ściśle tajną i samotna misją realizacji sceptycznej &lt;/i&gt;episteme&lt;i&gt;, bez wiedzy ludu i wbrew jego woli. Specyfika tej myśli wymusza na nich dwulicowość; ich ezoteryczna wiedza o niewiedzy musi ustroić się w pstre szaty potocznych mniemań, by móc uprawiać dywersję na tyłach wrogich dogmatycznych armii; żyją więc i giną w przebraniu, nierozpoznani wśród wrzawy dziejów.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1989285774153250986?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1989285774153250986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2011/02/tomasz-rosinski-w-tekscie-o-cyceronie-w.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1989285774153250986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1989285774153250986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2011/02/tomasz-rosinski-w-tekscie-o-cyceronie-w.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-6485925054275674757</id><published>2011-02-10T17:28:00.002+01:00</published><updated>2011-02-10T22:13:11.963+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wojna peloponeska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='realizm polityczny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dialog melijski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tukidydes'/><title type='text'>Nieco o realizmie politycznym będzie</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zaglądam sobie czasem do różnych czytanek, które gdzieś tam leżą sobie u mnie na półce. W sumie przeróżne rzeczy tam mam – poza jakimś dziwnym lewactwem, w które jakoś specjalnie nie jestem zaopatrzony (myślę, ze trzeba będzie to choć trochę zmienić), jest tam wiele rożnych pozycji. Jak tak na to wszystko patrzę... to wydaje mi się, ze masa z nich to po prostu - może nie śmieci, ale - rzeczy które bym dzisiaj się na pewno nie zaopatrywał, bo raczej szkoda na coś takiego czasu i pieniędzy. Ale jest w tym wszystkim jakiś obraz mojego – uwaga, będzie patos – rozwoju intelektualnego i duchowego. Podobnie zresztą z samym tym blogiem, na którym jest pełno tekstów, które jakbym dzisiaj u kogoś innego przeczytał to uznałbym tego kogoś za raczej niewartego uwagi. Ale do rzeczy, bo zaczyna wychodzić chyba nieco toyahowo, a zamierzenia i cele jednak mam bardzo antytoyahowe.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;I tak sięgając do sobie do tych książek, złapałem się za &lt;i&gt;Wojnę peloponeską&lt;/i&gt; Tukidydesa. Mam po tych różnych książkach pozaznaczane różne fragmenty, cobym wiedział gdzie mam czytać, jak se kiedyś to ponownie otworzę. W Tukidydesie potencjalnie jest masa takich fragmentów, takich, że właśnie fajnie jest sobie do nich wrócić.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jak wiecie, albo i nie wiecie, &lt;i&gt;Wojna peloponeska&lt;/i&gt; uważana jest za ‘biblię’ realizmu politycznego. Tak, tego realizmu od wspierania ruskiego buta tłamszącego naród polski, zdrajcy Wielopolskiego, zasiadania w sowieckim sejmie w Warszawie za PRL-u, negowania zasadności lustracji czy nawet popierania stanu wojennego. ‘Wolni Polacy’ od Rymkiewicza już pewnie przełączyli stronę, więc przejdźmy do konkretów.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kanonicznym fragmentem kanonicznego dzieła Tukidydesa (dla realizmu, rzecz jasna, choć zapewne utwór posiada także inne walory) jest, jak wiecie, albo i nie wiecie, tzw. dialog melijski. O co chodzi?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Bunt melijski to w zasadzie drobny epizod wielkiej wojny, która porządnie wstrząsnęła światem starożytnej Grecji. Była to wojna dwóch wielkich bloków politycznych, skupionych wokół dwóch wielkich ośrodków politycznych: Aten i Sparty, które rozwinęły gęstą sieć politycznych sojuszy, na które składali się mniejsi i jeszcze mniejsi. Melos – mała wysepka na Morzu Egejskim, polityczny sojusznik Sparty, to polis, które zaliczyć należałoby do kategorii ‘jeszcze mniejszych’, albo i nawet gorzej. No, po prostu malutkie i słabe państewko, niezdolne do prowadzenia żadnych poważniejszych działań wojennych, a już na pewno nie do obrony przed kimś takim jak armia ateńska.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Los jednak dla Melijczyków łaskaw nie jest i dochodzi do sytuacji kiedy to potężna flota ateńska podpływa pod wyspę, w celu – biorąc pod uwagę toczoną właśnie wojnę – łatwym do odgadnięcia. Melos staje przed wyborem: zgodzić się na podporządkowanie Atenom i pozwolić na ulokowanie na wyspie ateńskiego garnizonu, czy walczyć o niepodległość. Sytuacja, choć z historycznego punktu widzenia nader nieistotna, staje się pretekstem dla późniejszych rozważań z zakresu myślenia politycznego. Jako pewnego rodzaju ‘klasyczny’ przypadek ze sfery politycznej rzeczywistości. Dziś choćby w Polsce porównywana jest do Powstania Warszawskiego, kiedy to doszło przecież do okoliczności bardzo podobnej &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ateńczycy nie chcą niszczyć miasta, nie jest im to do niczego potrzebne, wręcz przeciwnie – woleliby ‘całe’ Melos, które mogliby zaprząc do swojej antylacedemońskiej koalicji (&lt;i&gt;Pragniemy bowiem bez wysiłku objąć nad wami panowanie, a równocześnie życzymy sobie waszego ocalenia, które będzie korzystne dla obu stron&lt;/i&gt;). Na wyspę udaje się ateńskie poselstwo w celu ‘uregulowania’ niejasnej sytuacji.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;I tak, Ateńczycy już na wstępie (słowa, które wydać się mogą na wskroś cyniczne, ale chyba u każdego, kto próbuje politycznie myśleć wywołać są w stanie dreszcz na grzbiecie): &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;Nie będziemy tutaj wygłaszać długich i nie wzbudzających wiary przemówień ani opowiadać pięknie o tym, że panowanie słusznie nam się należy, gdyż pokonaliśmy Persów, albo o tym, że zaatakowaliśmy was, ponieważ nas skrzywdziliście. Lecz i was ze swej strony prosimy: nie myślcie, że przekonacie nas twierdząc, że jako lacedemońscy koloniści nie mogliście się przyłączyć do naszej wyprawy albo że nie wyrządziliście nam żadnej krzywdy, lecz starajcie się osiągnąć to, co według naszego obopólnego przekonania istotnie leży w granicach możliwości. Przecież jak wy tak i my wiemy doskonale, że sprawiedliwość w ludzkich stosunkach jest tylko wtedy momentem rozstrzygającym, jeśli po obu stronach równe siły mogą ja zagwarantować; jeśli zaś idzie o zakres możliwości, to silniejsi osiągają swe cele, a słabsi ustępują.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dalej, Melijczycy próbują argumentować za pozostawieniem im niepodległego państwa, odwołując się m. in. do zasad sprawiedliwości, które to miałoby zaspokajać interes polityczny także Aten, proponują ‘przyjazna neutralność’, twierdzą, że poddanie się oznaczałoby dla nich hańbę i tchórzostwo, bądź to stwierdzają, że wypadki wojen przybierają nieraz zupełnie inny obrót niż wynikałoby to ze wzajemnego stosunku sił czy powołują się na sojusz z Lacedemończykami, którzy rzekomo im przyjdą z pomocą (czy nie przypomina to naszej polskiej rzeczywistości, w której w zasadzie każde powstanie na idealistyczny sposób oczekiwało na pomoc z zewnątrz?) czy zdradzają się z nadzieją, że Ateńczycy w końcu odstąpią od miasta ze względu na konieczność działań w innych rejonach, gdzie toczy się wojna. Ateńczycy:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;i&gt;Wiecie przecież, że Ateńczycy nigdy nie jeszcze nie odstąpili od żadnego oblężenia z obawy o inny front walki. Zwracamy wam jednak uwagę, że chociaż ustaliliśmy, iż będziemy zastanawiać się nad ocaleniem, nie powiedzieliście w czasie tych długich rozmów ani jednego słowa, na którym można by budować ocalenie. Najsilniejszą waszą podporą są odległe nadzieje, podczas gdy środki, którymi rozporządzacie w obecnej sytuacji, są nikłe w stosunku do sił, które wam przeciwstawiono. Postąpicie też bardzo lekkomyślnie, jeśli po naszym odjeździe nie poweźmiecie jakiejś rozsądniejszej decyzji. Nie powodujcie się niewczesnym uczuciem honoru, które w niebezpieczeństwach jawnych i grożących hańbą wielu doprowadziło do zguby. Na ogół bowiem ludzie dają się zwieść słowu ‘hańba’ i chociaż widzą, do czego do czego to ich prowadzi, ulegają sile tego wyrazu, rzucając się dobrowolnie w otchłań niepowetowanych nieszczęść i ściągając na swa głowę z braku rozwagi jeszcze większą hańbę. Lecz wy unikniecie tego, jeśli uznacie, że nie jest hańbą ustąpić przed najpotężniejszym państwem, które stawia wam umiarkowane warunki. Chcemy, żebyście się stali naszymi sprzymierzeńcami i zachowując swoje terytorium, płacili nam daninę. Mając więc wolny wybór miedzy wojną a bezpieczeństwem, nie wybierajcie zła pod wpływem fałszywej ambicji. Najlepiej może postępują ci, którzy równym sobie nie ustępują, dla silniejszych zachowują szacunek, wobec słabszych umiar. Zastanówcie się nad tym po naszym odejściu i pamiętajcie, że podejmujecie decyzję w sprawie ojczyzny, którą macie tylko jedną i której los zależeć będzie od tej jednej decyzji: dobrej lub złej.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Tukidydes pisze dalej :&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;i&gt;Ateńczycy opuścili obrady. Melijczycy, pozostawszy sami, powzięli decyzje zgodną z tym co mówili&amp;nbsp; podczas spotkania z Ateńczykami, i dali następująca odpowiedź: &amp;gt;&amp;gt;Ateńczycy! Nie zmieniliśmy naszych poprzednich poglądów; nie damy w jednej chwili odebrać wolności miastu, które od siedmiuset lat zamieszkujemy, lecz ufając losowi kierowanemu ręką boską, który dotychczas zapewnił nam przetrwanie, oraz przy pomocy ludzi, mianowicie Lacedemończyków, będziemy starali się ocalić. Wzywamy was, żebyście nam pozwolili być waszymi przyjaciółmi i zachować neutralność oraz żebyście zawarłszy z nami układ, jaki wyda się stosowny oby stronom, odeszli z naszego kraju.&amp;lt;&amp;lt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;i&gt;Taką odpowiedź dali Melijczycy. Ateńczycy zaś, przerywając rozmowy, oświadczyli: &amp;gt;&amp;gt;Na podstawie waszych decyzji wydaje nam się, że jesteście jedynymi ludźmi na świecie, którzy bardziej liczą na przyszłość niż na teraźniejszość, którzy kierując się własnymi życzeniami, patrzą na rzeczy niepewne jakby na pewna rzeczywistość. Im bardziej liczycie na Lacedemończyków, szczęście i nadzieję, tym większego doznacie rozczarowania.&amp;lt;&amp;lt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Wiemy jak zakończył się epizod melijski, bądź to można się tego domyśleć – ostatecznie Ateńczycy &lt;/span&gt;&lt;i&gt;wszystkich mężczyzn, którzy wpadli im w ręce, wymordowali, dzieci i kobiety sprzedali w niewolę. Miasto zaś sami skolonizowali, posławszy później pięciuset osadników.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Jak dla mnie jest w tej historii jakiś magnetyzm, coś co głęboko porusza, bo dotyka chyba tego obszaru mózgu, który odpowiedzialny jest za myślenie polityczne (nic to, że nauka go jeszcze nie odkryła – on jest! ;-)). To po prostu POLITYKA, obdarta ze wszelkich idealistycznych złudzeń i moralistycznych przekonań, którymi ciągle próbuje się zakrzykiwać rzeczywistość. Ateńczyków można oczywiście potępiać, i to z wielu punktów widzenia, ale czy w sytuacji Melijczyków cokolwiek to może zmienić? Nie ma tu znaczenia agresja Ateńczyków jest moralnie dobra czy zła, czy odpowiada jakiemuś zestawowi wyznawanych idei czy nie – ona po prostu JEST, i nie ma tu drogi ucieczki w żadne romantyczne wizje, ‘Królestwa Wolnych Polaków’, ani nic z tych rzeczy. To polityczne &lt;i&gt;albo-albo&lt;/i&gt;, które wbija się w tył głowy jak trzpień, z którym się już potem chodzi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-6485925054275674757?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/6485925054275674757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2011/02/nieco-o-realizmie-politycznym-bedzie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/6485925054275674757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/6485925054275674757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2011/02/nieco-o-realizmie-politycznym-bedzie.html' title='Nieco o realizmie politycznym będzie'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-5030766917977790786</id><published>2011-02-08T21:09:00.001+01:00</published><updated>2011-02-09T16:20:24.569+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racja stanu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='romantyzm polityczny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smoleńsk 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PiS'/><title type='text'>Czego Sakiewicz nie rozumie?</title><content type='html'>W tytule jest nazwisko Sakiewicza, ale nie będzie to jednak polemika z naczelnym Gazety Polskiej, choć w sumie on &lt;a href="http://tomaszsakiewicz.salon24.pl/276649,dlaczego-pis-wygra-wybory"&gt;sprowokował mnie&lt;/a&gt; do tych kilku zdań. Chodzi raczej o pewien sposób myślenia, który w tym co Sakiewicz pisze wyraźnie się krystalizuje. Niech posłuży to nam za punkt wyjścia. Rozpoczynamy zatem oględziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie owijać w bawełnę: cecha charakterystyczną stronnictwa patriotycznego/smoleńskiego jest głębokie powiązanie polityki z moralnością. W zasadzie w tym przypadku stapiają się te sfery z w jedną – postulaty moralne staja się postulatami politycznymi, a polityczny program i sposób działania wynika wprost z moralnych przekonań. Polityka i moralność to w zasadzie jedno i to samo. Mamy zatem ‘imperatyw moralny’, który dzisiaj każe dociekać ‘prawdy smoleńskiej’, wcześniej podobne imperatywy dyktowały działania choćby kolejnym grupom polskich powstańców czy Starzyńskiemu, który w ’39 nonsensownie bronił stolicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W PiS-ie, już w samej jego nazwie skupia się pewien fenomen. Tu nie ma żadnego przypadku, ta nazwa nie mogła brzmieć chyba inaczej. Jak pisał C. Schmitt (cytuję z pamięci): ‘Machiavelli dochodzi do fundamentalnego rozróżnienia, przeciwstawiając sobie nawzajem filozofię racji stanu i filozofię prawa i sprawiedliwości (podkreślenie – K.)’. To dwa różne sposoby myślenia. Choć pisowcy głoszą, ze to oni stoją na straży polskiej racji stanu, tak naprawdę, w sposób nieświadomy, kwestionują całkowicie tę tradycję myślenia. W rzeczywistości bronią oni czegoś zupełnie innego – moralnych pryncypiów, takich właśnie jak sprawiedliwość czy powszechne uznanie dla prawdy. Widać to zarówno w pisowskiej ocenie polityki zagranicznej, w różnych pomysłach, które z tej strony na ten temat padają, jak i w polityce partii, która też ma swoją małą ‘rację stanu’, tj. również dąży (powinna dążyć) do zdobycia władzy, która jest przecież podstawą każdego innego działania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rymkiewicz daje tu chyba najlepsze świadectwo tego sposobu myślenia, głosząc, że PiS nie jest po to aby zdobywać władzę i rządzić, ale po to, żeby ‘przechować i pielęgnować ideę polskości, przenieść ja nieskażoną do czasów przyszłych, dla kolejnych pokoleń’. To właśnie ten sposób rozumowania - myślenia całkowicie antypolitycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobny, na wskroś moralistyczny wydźwięk, mają słowa Kaczyńskiego, który mówi na temat potencjalnych koalicji, w które wejść by mógł PiS w przyszłości. Dokładnego cytatu pod ręką nie mam, ale wydźwięk jest następujący: PO – z powodu sprawy Smoleńska, sposobu prowadzenia polityki zagranicznej i wielu innych (oczywistych przecież) kwestii taka koalicja jest wykluczona, PSL – sprawa umowy gazowej, więc odpadają, PJN – niemoralni renegaci, nie ma szans na porozumienie, SLD – wiadomo. Kaczyński tez nie myśli politycznie, w polityce bowiem sojusz z wrogiem jest jak najbardziej możliwy – choćby przeciwko wrogowi śmiertelnemu. Politycznie myślał Richelieu, kiedy w czasie wojny trzydziestoletniej katolicka Francja sprzymierzała się z protestancką Szwecją. Z moralnego i religijnego punktu widzenia takie działanie było oczywiście nader wątpliwe, ale jednak na wskroś polityczne. Polityka sama w sobie to dziedzina relatywizmu, gdzie wszystkie wartości są względne, z jednym wyjątkiem: relatywizować nie można tylko państwa. Max Weber pisał: ‘Ludzie nienaganni pod względem moralnym są złymi politykami.’ Taka jest gramatyka polityki i nie unieważnią jej moralistyczne sądy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z moralistycznego punktu widzenia każdy polityczny kompromis jest kompromisem ‘zgniłym’, kompromisem którego trzeba się wstydzić. Politycznego wroga wystarczy pokonać, wroga moralnego, który jest wcieleniem Zła należy zniszczyć. Wnoszenie do polityki własnych przekonań moralnych brutalizuje konflikt. Można by to porównać XVIII- czy XIX-wieczne wojny prowadzone przez gabinety, kiedy to dyplomaci wręczali sobie akta wypowiedzenia wojny lub warunki pokoju, podając sobie wzajem ręce, oraz wojny XX-wieczne, toczone w celu całkowitego zniszczenia przeciwnika i kończone aktami całkowitej kapitulacji, przy ogromnej nienawiści mas, zwykłych ludzi względem siebie, tak, ze nawet niemożliwe stawało się utrzymywanie towarzyskich kontaktów miedzy obywatelami dwóch walczących stron i rozpadały się tego typu ‘mieszane’ związki małżeńskie. Dzisiaj też nieraz krzywym okiem patrzy się na takie utrzymywanie relacji z ‘lemingami’.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktualna jest dzisiaj sprawa Trójkąta Weimarskiego. Z salonowej ankiety zdaje się wynikać, ze dla zwolenników PiS-u to kolejny element zdrady narodowej. Polityczny sojusz (mniejsza w tym momencie o jego wagę), zdaję się, najlepiej byłoby zastąpić sojuszem moralnego oporu, Sojuszem Prawdy i Cierpienia, które, wedle pisowskiej mitologii, najdokładniej odzwierciedlał by zapewne układ Polska – Gruzja – Czeczenia. W ogóle, czy można dzisiaj być polskim patriotą, nie miłując narodów gruzińskiego i czeczeńskiego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie pojmowanie polityki prowadzi środowisko PiS do politycznego nihilizmu, czegoś w rodzaju wspomnianych wcześniej wynurzeń Rymkiewicza. W ogóle polską tradycją jest już to, że ‘obóz patriotyczny’ musi być u nas w opozycji. Czytając różne komentarze pisowców, odnosi się wrażenie, że z psychologicznego punktu widzenia to właśnie w opozycji czują się oni najlepiej, mogąc stale kwestionować nie tylko obecny rząd, ale najlepiej cały system, podobnie jak robili to wcześniej kolejni powstańcy czy opozycja w PRL-u. Najwyższym stopniem polskiego patriotyzmu jest walka, a cechą polskiego męża stanu musi być przede wszystkim heroizm i odwaga, które to ucieleśniają się np. w bohaterskich eskapadach do Gruzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy zatem ten konflikt między filozofią polityki, a filozofią powstania warszawskiego. Sakiewicz, współczesny powstaniec, twierdzi, ze PiS ma szansę wygrać obecne powstanie. Nie wnikając w to na ile zasadne są tego typu wnioski, to nawet jeśli tak się stanie, to stanie się to ‘przypadkiem’, wbrew wszystkiemu, co środowisko prosmoleńskie czyni, wbrew tym wszystkim Brudzińskim, którzy twierdzą, że polską racją stanu jest rozkopywanie smoleńskich grobów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Cosik mi się ostatnio porobiło z kontem na bloggerze i nie mogę komentować, nie tylko zresztą na swoim blogu, ale również na wszystkich innych, nawet jako anonim. Tak więc, na ewentualne komenty pod tym postem raczej nie odpowiem, chyba, ze coś rozkminię w tej kwestii. Jakby ktoś chciał podyskutować to niech wpadnie na &lt;a href="http://kumannn.salon24.pl/276787,czego-sakiewicz-nie-rozumie"&gt;blog na S24&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-5030766917977790786?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/5030766917977790786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2011/02/czego-sakiewicz-nie-rozumie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5030766917977790786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5030766917977790786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2011/02/czego-sakiewicz-nie-rozumie.html' title='Czego Sakiewicz nie rozumie?'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1259376980175557415</id><published>2010-12-25T00:35:00.003+01:00</published><updated>2010-12-25T00:52:28.413+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Włączyłem telewizor, aby obejrzeć pasterkę transmitowaną z Bazyliki św. Piotra. Przed nią studio telewizyjne i rozmowa w nim bliżej nie znanej mi prezenterki z księdzem i pewnym starszym żeglarzem. Kobieta siedzi ubrana w krótką spódniczkę, na czymś, co przypomina stołek barowy. Wypytuje kapitana o historie na morzu i ‘najdziwniej spędzoną Wigilię’. Pyta czy kiedy był sam na oceanie, to łamał się ze sobą opłatkiem i czy składał sam sobie życzenia. Kolejny epizod reality-show o chilijskich górnikach, z których jeden daje wywiad z okazji świąt. Zapowiedź przeniesienia się do Watykanu przypomina o pasterce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do niestandardowych sposobów spędzania Wigilii – jakiś ekstatyczny nawał ich relacjonowania. Płetwonurkowie ubierają choinkę pod wodą, miłośnicy koni łamią się opłatkiem ze swoimi zwierzętami. Odnosi się wrażenie, że kiedyś tego typu doniesienia serwowano jedynie w programach dla dzieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W homilii Benedykt XVI m. in. w wyważony sposób daje odpór liberałom i modernistom w Kościele, wspominając o ‘ludziach dobrej woli’, wyrażeniu, które na dobre zadomowiło się w posoborowym katolicyzmie. Nie wystarczy być ‘dobrym’, aby zostać zbawionym. W oczywisty sposób konieczna jest wiara. Banalność tej prawdy połączona z koniecznością ciągłego jej dzisiaj powtarzania świadczy o regresie jaki dokonał się w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1259376980175557415?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1259376980175557415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/12/waczyem-telewizor-aby-obejrzec-pasterke.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1259376980175557415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1259376980175557415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/12/waczyem-telewizor-aby-obejrzec-pasterke.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-198475747448377427</id><published>2010-09-11T15:45:00.000+02:00</published><updated>2010-09-11T15:45:03.913+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Q9KYggyAOaY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Q9KYggyAOaY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-198475747448377427?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/198475747448377427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/09/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/198475747448377427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/198475747448377427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/09/blog-post.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-2883584446380626854</id><published>2010-08-29T15:50:00.000+02:00</published><updated>2010-08-29T15:50:43.475+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><title type='text'>Antyleberalizm w pięć miut, czyli o leberalizmie powiedzieli</title><content type='html'>Nieco antyliberalnych słodkości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Światopogląd widzący w śmierci milionów jedynie bezsens, musi być z gruntu bezpłodny jako bezbożna, bezduszna i beznamiętna wizja świata. A jest to światopogląd liberalizmu wszelkiej maści, poczynając od anemicznej inteligencji demokratycznej, a na komunizmie – jej późniejszym spadkobiercy duchowym skończywszy.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Ernst Jünger)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liberalny burżuj jest starszym bratem bolszewika.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Alexis Carell)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liberalizm jest rzeczą dla głupców. Ględzi się o tym czego się nie posiada. [...] Każdy dla siebie: to jest angielskie; wszyscy dla wszystkich: to jest pruskie. Liberalizm jednak oznacza: państwo dla siebie, każdy dla siebie. Jest to formuła, wedle której nie sposób żyć.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Oswald Spengler)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liberał bowiem, jako człowiek kompromisu, pragnie aby nigdy nie nadszedł dzień radykalnej negacji lub pełnej afirmacji; dlatego przy pomocy dyskusji zamąca wszystkie pojęcia, rozplenia sceptycyzm wiedząc, że lud, który nieustannie, przy każdej sprawie, słyszy z ust swoich sofistów „za” i „przeciw”, w końcu nie wie już czego ma się trzymać i pyta się, czy prawda i fałsz, sprawiedliwość i niesprawiedliwość, hańba i honor rzeczywiście są ze sobą sprzeczne, czy też raczej są tym samym, rozpatrywanym z różnych punktów widzenia (...) stan taki nie może trwać zbyt długo. Człowiek jest zrodzony do działania, i wieczna dyskusja, która nie zostawia miejsca na działanie, jest czymś nienaturalnym. Nadejdzie dzień, kiedy lud pchany swoimi instynktami runie na ulice, aby zdecydowanie zażądać wypuszczenia Barabasza lub Jezusa, i aby przewrócić katedry sofistów.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Juan Donoso Cortes)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Narody upadają poprzez liberalizm.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Arthur Moeller van der Bruck)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Był on [liberalizm] zawsze reprezentantem bezpłodności, niepojmowania tego, co właściwie było konieczne, [...] był zawsze kłodą na naszej drodze, wierny nie życiu lecz przekonaniom, pozbawiony wewnętrznej karności.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Oswald Spengler)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Triumf społeczeństwa nad państwem to ustawiczna zdrada kraju, zdrada stanu ze strony tego co podłe i pospolite.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Ernst Jünger)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liberalizm to stadne zezwierzęcenie&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;. (Fryderyk Nietzsche)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To, że Paweł VI był liberałem, jak przyznaje jego przyjaciel, kard. Danielou, wystarczy, by wyjaśnić zniszczenia dokonane podczas jego pontyfikatu. Papież Pius IX szczególnie często mówił o liberalnym katoliku, uważając go za niszczyciela Kościoła. Liberalny katolik jest istotą o dwóch obliczach, żyjącą w świecie nieustannych sprzeczności. Chciałby pozostać katolikiem, a jednocześnie owładnięty jest ideą pojednania ze światem. Wyraża swoją wiarę słabo, gdyż obawia się okazać zbyt dogmatycznym, a w rezultacie jego działania są zbieżne z działaniami wrogów wiary katolickiej. Czy papież może być liberałem i pozostawać papieżem? Kościół zawsze ostro potępiał liberalnych katolików, ale nie zawsze rzucał na nich ekskomunikę.&lt;/i&gt; (Marcel François Lefebvre, CSSp.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Łatwo zauważyć, że „zaawansowany liberalizm” Giscarda d’Estaing w okolicach roku 1975 przywiódł Francję do socjalizmu; ale uważa się w dobrej wierze, że „prawo liberalne” może nas obronić przed uciskiem totalitaryzmu. Ludzie o dobrych intencjach tak naprawdę nie wiedzą czy powinni aprobować, czy uważać za błędną „liberalizację aborcji”. Ale byliby gotowi do podpisania petycji domagającej się liberalizacji eutanazji. W gruncie rzeczy, wszystko, co opatrzone jest etykietą wolności, przez dwa wieki było otaczane aurą prestiżu, właściwą takiemu słowu, które oznacza świętość. Ale, mimo to, właśnie przez to słowo giniemy. To liberalizm dotknął swoim jadem zarówno świeckie społeczeństwo, jak i Kościół.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Marcel François Lefebvre, CSSp.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liberalni katolicy są wilkami odzianymi w owcze skóry, będą was nazywać papistami, klerykałami, nieprzejednanymi wstecznikami. Miejcie to sobie za honor&lt;/i&gt;. (Pius X)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liberalizm jest sprawą silnych, a nie słabych, słabi przez liberalizm upadają. Nie powinni brać się za liberalizm, gdyż nie mogą sobie nań pozwolić.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Carl Schmitt)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie istnieje polityka liberalna, a jedynie liberalna krytyka polityki.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Carl Schmitt)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wrogiem człowieka konserwatywnego jest człowiek liberalny.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (Arthur Moeller van der Bruck)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liberał – co to takiego? Czy to przypadkiem nie taki osobnik, który wierzy, że jego przeciwnik ma rację?&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (gen. Charles de Gaulle)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Liberalizm z konieczności współgra z zepsutą naturą ludzką, tak jak katolickość jest jej zasadniczym przeciwieństwem. Liberalizm to wyzwolenie z ograniczeń; katolickość to wędzidło dla namiętności. Zaś upadłemu człowiekowi, zgodnie z bardzo naturalną tendencją, podoba się system przynoszący uprawomocnienie i uświęcenie pychy jego intelektu i rozpasania namiętności. Dlatego Tertulian powiada: „W swych szlachetnych aspiracjach dusza jest z natury chrześcijańska”. Podobnie można by powiedzieć, że człowiek, przez skażenie swojego pochodzenia, rodzi się z natury liberałem.&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt; (ks. dr Feliks Sarda y Salvany)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Niemiec przybiera wobec liberalistycznego frazesu typową postawę człowieka półedukowanego. Gdyby był nieedukowany, wówczas zaakceptowałby ten frazes bezkrytycznie. Gdyby był głębiej edukowany, wówczas rozpoznałby właściwy sens frazesu jako moralne usprawiedliwienie własnych działań przed opinią publiczną i osąd obcego. Niemiec natomiast chciałby potraktować go bardzo serio, ale wychodzi mu to tak, jak dzikim z wodą ognistą: w rezultacie odczuwa marny rausz, dzięki któremu inni robią swoje interesy.&lt;/i&gt; (Ernst Jünger)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma ktoś jeszcze jakieś wątpliwości co do liberalizmu? :-&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-2883584446380626854?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/2883584446380626854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/antyleberalizm-w-piec-miut-czyli-o.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/2883584446380626854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/2883584446380626854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/antyleberalizm-w-piec-miut-czyli-o.html' title='Antyleberalizm w pięć miut, czyli o leberalizmie powiedzieli'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1893033378265529470</id><published>2010-08-22T15:11:00.000+02:00</published><updated>2010-08-22T15:11:53.986+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smoleńsk 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka zagraniczna PO'/><title type='text'>Dlaczego Tusk odpuszcza?</title><content type='html'>Czemu Tusk odpuszcza w sprawie Smoleńska? Czemu ten rząd w polityce zagranicznej jest tak bierny? Jestem zdania, że wynika to wprost z jego liberalizmu. Nie chodzi o to, że jest on jakimś sprzedawczykiem, który podporządkował się Rosji, z premedytacją przypinając do rosyjskiej smyczy, a wszystko zaaranżowane zostało przez agenturę, jakby chciały tego proste umysły. W każdym razie nie wprost, choć stwierdzenie, że liberalizm to permanentna zdrada stanu wydaje się już być co najmniej warte przedyskutowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mowa tu oczywiście o liberalizmie par excellence – całościowej doktrynie obejmujące wszystkie dziedziny społecznego życia, a nie jedynie teorii ekonomicznej, do czego skłonni są redukować liberalizm co po niektórzy. Platforma często określana jest jako ‘łże-liberalna’ (bo nie obniża podatków, bo nie redukuje przerostu biurokracji), jednak jest to tylko ślizganie się po powierzchni tematu – żeby dokopać się do tego jak jest w rzeczywistości, trzeba wbić łopatę znacznie głębiej. Trzeba liberała odwiedzić w jego własnym domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sedna liberalizmu (ale też i każdej innej ideologii) możemy szukać, w czymś, co nazwiemy tu sobie roboczo ‘doktrynalną metafizyką’. W liberalnej ‘duchowości’, w sposobie myślenia, bo to co wierzchnie często sprowadza się jedynie do zestawu mechanicznie powtarzanych komunałów. Znajdźmy zatem &lt;i&gt;modus operandi&lt;/i&gt; liberalizmu, &lt;i&gt;modus operandi&lt;/i&gt; działań Tuska i Platformy Obywatelskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istota liberalizmu to kompromis, mediacja, ‘wyczekująca połowiczność’, niekończąca się dyskusja, niechęć do politycznego decydowania i unikanie odpowiedzialności. A Tuska widać to aż nadto – zrzucanie winy za skutki powodzi na jakichś lokalnych wójtów, obarczanie odpowiedzialnością za opieszałość smoleńskiego śledztwa prokuratury i paniczny wręcz lęk do działania w tej sprawie na poziomie politycznym, pozostawienie państwowej biurokracji samej sobie, czy niechęć do podjęcia jakiejkolwiek ważkich decyzji w polityce krajowej (można to oczywiście próbować wcale nie bezzasadnie wyjaśniać strachem przed utrata społecznego poparcia, jednak twierdzę, że cały problem zaczyna się znacznie wcześniej, a ten rząd nie zrobi niczego znaczącego, choćby miał zagwarantowane zwycięstwo w kolejnych wyborach). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analizując politykę zagraniczna rządu Platformy, warto wspomnieć o słowach Donalda Tuska, wypowiedzianych w jednym z wywiadów jeszcze na początku lat 90-tych. Mówił on wtedy, że Polska jest jak przechodni korytarz, przez który ciągle ktoś przechodzi, zwalając z kredensów cały czas na nowo układane zastawy - powinniśmy więc w tym domu urządzić się w taki sposób, żeby, mimo wszystko, nic z mebli nie spadało. Tak, żeby nikomu zbytnio nie przeszkadzać. To jest ten liberalizm bez żadnych domieszek, z drobnomieszczańską – najpewniej nie zamierzoną, ale jakże wymowną! – metaforyką jako etykietką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liberalizm boi się polityczności. Polityka to walka o swój interes, podejmowanie decyzji i ich egzekucja. Pojęcia te, jak i samą politykę należy przypisać państwu, któremu liberalizm przeciwstawia społeczeństwo ze swoimi indywidualistycznymi interesami i interesikami. Opozycja państwo-społeczeństwo jest dla liberalizmu zasadnicza. Polityka państwowa może wymagać od jednostki jakiejś formy poświęcenia, więc patrzy się na nią z odrazą. Liberalistyczne myślenie w ogóle nie zakłada tego, że mogą wystąpić jakieś konflikty między narodami czy międzypaństwowe spory, jego wewnętrzna logika w ogóle nie bierze tego pod uwagę. Liberał jest zupełnie na tego typu rzeczy ślepy, a kiedy już do takich sytuacji dochodzi, poza garścią frazesów o potrzebie współpracy i kompromisu nie ma zupełnie nic do zaoferowania. Cichym marzeniem każdego liberała jest utopijna wizja świata wolnego od jakichkolwiek sporów, konfliktów i różnic interesów, które to interesy byłyby inne niż indywidualistyczne, świata bez polityki. Liberalizm jest antypolityczny, &lt;i&gt;nie istnieje polityka liberalna, a jedynie liberalna krytyka polityki&lt;/i&gt;, jak brzmi jeden z bardziej znanych cytatów Schmitta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki jest Tusk, z tego on wyrasta. Zresztą nie tylko on, ale i większość ludzi dzisiaj, przynajmniej pośrednio. Rzeczywistość mierzy to jednak własną miarą, co oprócz tego, że jest zagrożeniem, może być tez i szansą na to, żeby coś zrozumieć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1893033378265529470?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1893033378265529470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/dlaczego-tusk-odpuszcza.html#comment-form' title='Komentarze (54)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1893033378265529470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1893033378265529470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/dlaczego-tusk-odpuszcza.html' title='Dlaczego Tusk odpuszcza?'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>54</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-7665597318405696677</id><published>2010-08-19T19:01:00.014+02:00</published><updated>2010-08-20T01:50:50.219+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojna polsko-polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carl Schmitt'/><title type='text'>Schmitt o III RP AD 2010</title><content type='html'>Smutnym alegorycznym obrazem obecnej sytuacji w Polsce są zdjęcia z Krakowskiego Przedmieścia na których widnieją metalowe płoty odgradzające od siebie dwie zwaśnione strony. W podobny sposób można potraktować informacje o mężczyźnie, który przyszedł tam wczoraj z autentycznym bojowym granatem. Jeszcze rzut oka na to co się pisze w internecie i uprawnionym staje się wniosek, że sytuacja zaszła już za daleko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;Może się jednak zdarzyć, że konstytucja przerodzi się w sam tylko zestaw reguł gry, a jej etyka w zasady &lt;i&gt;fair play&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;. Wówczas na skutek pluralistycznego rozpadu jedności politycznej całości, dochodzi do tego, że owa jedność staje się tylko kombinacją zmiennych porozumień zawieranych przez różnorodne grupy. Etyka konstytucyjna degraduje się wtedy jeszcze głębiej, mianowicie w etykę zasady &lt;i&gt;pacta sunt servanta&lt;/i&gt;. We wszystkich wymienionych przypadkach etyki państwowej państwo pozostaje jednością, zarówno w razie podporządkowania go etyce, jak i uczynienia go nadrzędnym podmiotem etycznym, a także jako konkretnie istniejąca, uprzednio założona jedność, zawarta w powszechnie uznanym konstytucyjnym fundamencie bądź też w obowiązujących regułach gry. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynie na zasadzie &lt;i&gt;pacta sunt servanta&lt;/i&gt; nie może być oparta żadna państwowa jedność, ponieważ poszczególne grupy społeczne jako podmioty zawierające umowy są wówczas jako takie miarodajnymi jednostkami korzystającymi z umów, złączonymi ze sobą wyłącznie za sprawą więzi kontraktu. Występują wtedy naprzeciw siebie jako samodzielne siły polityczne, a wszelka jedność może być tylko rezultatem ich sprzymierzenia, które – jak każdy alians i kontrakt – podlega wypowiedzeniu. Umowa oznacza więc jedynie zawarcie pokoju między paktującymi stronami, a takie zawieszenie broni, niezależnie od paktujących, niesie ze sobą zawsze możliwość być może odległej, ale jednak wojny. W tle tego rodzaju etyki kontraktowej kryje się zawsze etyka wojny domowej. Natomiast na pierwszym planie jawi się oczywista niewystarczalność zasady &lt;i&gt;pacta sunt servanta&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/i&gt;, która, mówiąc konkretnie może być niczym więcej niż tylko legitymizacją chwilowego status quo i, podobnie jak w życiu prywatnym, może zapewnić co najwyżej pierwszorzędną etykę lichwiarską. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy jedność państwa staje się problematyczna w rzeczywistości życia społecznego, prowadzi to do warunków nie do zniesienia dla ogółu obywateli, albowiem zanika wówczas sytuacja normalna, a wraz z nią wszelkie etyczne i prawne normy. Pojęcie etyki państwowej zyskuje wtedy nową treść i pojawia się nowe zadanie: praca nad świadomym przywróceniem owej jedności, obowiązek współpracy w urzeczywistnieniu konkretnego, realnego porządku i restytucji normalności. Wtedy też, obok &lt;b&gt;obowiązku państwa&lt;/b&gt;, który polega na podporządkowaniu się normom etycznym, a także &lt;b&gt;obowiązku wobec państwa&lt;/b&gt;, pojawia się jeszcze jeden, zgoła odmienny rodzaj obowiązku dotyczącego etyki państwowej, mianowicie &lt;b&gt;obowiązek na rzecz państwa&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Carl Schmitt, &lt;i&gt;Etyka państwowa i państwo pluralistyczne&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten konflikt nie zaczął się od awantury o krzyż, ani od momentu smoleńskiej katastrofy. Toczy się on oczywiście już od kilku lat. Myślę, że nie ma sensu szukać ciągle winnych i formułować kolejne oskarżenia, zresztą wszystko już chyba zostało wykrzyczane. Winę z pewnością ponoszą obie strony, także i PiS. Rzeczywistość w której żyjemy, czy tego chcemy czy nie, jest pluralistyczna. To empiryczny fakt, którego żadna dzisiejsza koncepcja nie może ignorować. Słowa o ZOMO z ust premiera polskiego państwa nie powinny nigdy paść, tamta retoryka i sposób myślenia nie powinny mieć miejsca. Tak samo jak nie można prowadzić wojen w imię ludzkości, tak w partyjnej rzeczywistości żadna partia nie może ogłaszać się jedyną siłą tożsamą z interesem państwa, pozbawiając tego przymiotu inne. Wspominam tu o PiS-ie, bo ten cytat jest w sumie dla Was, Pisowcy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-7665597318405696677?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/7665597318405696677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/schmitt-o-iii-rp-ad-2010.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7665597318405696677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7665597318405696677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/schmitt-o-iii-rp-ad-2010.html' title='Schmitt o III RP AD 2010'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-6708081283828059970</id><published>2010-08-07T03:13:00.008+02:00</published><updated>2010-08-10T15:32:31.256+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współczesny totalitaryzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nowoczesny totalitaryzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia techniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nowoczesność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ernst Jünger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Robotnik. Władztwo i forma bytu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Parada Tysiąclecia w Warszawie &apos;66'/><title type='text'>Grasz albo odpadasz</title><content type='html'>Taki oto film.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JrYwuvmCyK0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/JrYwuvmCyK0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to parada wojskowa w tysięczną rocznicę państwowości polskiej. Oderwijmy się w tym momencie od kontekstu ściśle historycznego, o którym każdy z nas wie jaki on był i spójrzmy na nią z innej perspektywy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parada wojskowa sama w sobie niesie określony rodzaj emocji. Nie jest to nic innego jak manifestacja gotowości do walki. Dlatego tak często urządza się je choćby w państwach otwarcie przyznających się do upodobania przemocy - dzisiaj świetne widoczne jest to w przypadku Korei Północnej - ale i w takich krajach jak Chiny czy Rosja, które też nie zamierzają ukrywać tego, że swój interes będą stanowczo egzekwować. Na przeciwległym biegunie jest w tym przypadku dzisiejsza sfeminizowana demokracja liberalna, nastawiona na niekończące się dyskusje i żmudne negocjacje i to właśnie wojnie prowadzonej przez państwa demokratyczne zawsze towarzyszy propagandowy spór o to, kto jest agresorem, a kto tylko się broni. Tak więc dzisiaj w Europie parad wojskowych się nie organizuje, albo robi się to bardzo niechętnie i na małą skalę, a samo wojsko wstydliwie skrywa się przed wzrokiem obywateli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróćmy do filmu. Jest w nim coś. Napięcie odpowiednio wzmaga muzyka, tak, że całość robi wrażenie. Odbiorca otrzymuje wiadomość, że PRL to nie jakaś atrapa, a realna siła. Jest w tym określony duch, rodzaj śmiertelnej powagi, przypominającej o momencie, w którym kończą się rokowania i spór przeniesiony zostaje do instancji wyższej, w której o racji rozstrzygną konie mechaniczne, litry paliwa, ilość wyprodukowanej stali, tonaż okrętów, to jakie zdoła się uzyskać wartości mocy i energii, wyrażone w statystycznych diagramach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczególne wrażenie robi część parady, w której maszerują współczesne rodzaje broni. Jest to odczucie surowości, nieodpartej konieczności, przygnębiającego odczłowieczenia, do których najlepiej pasowałby metaliczny posmak w ustach. Widzimy hierarchię pola walki – defilują kolejno: piechota, jednostki zmechanizowane, broń pancerna i na końcu, broń atomowa jako argument rozstrzygający. O najwyższym stopniu suwerenności, od którego nie ma już gdzie wystosować apelacji. Uczucie beznadziejności się pogłębia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Charakterystyczny jest tu żołnierz obsługujący wyrzutnie rakiet z głowicami nuklearnymi. Nie ma w tym momencie znaczenia czy są one uzbrojone czy nie. Jego twarz jest niewyraźna, nie widać w niej nic szczególnego, jest to twarz, którą mógłby mieć przechodzień na ulicy albo człowiek sprzedający w kiosku papierosy. Nie jest to wojownik posiadły daną sztukę walki, a raczej technik-inżynier przeszkolony do obsługi pewnego rodzaju technicznego urządzenia. Poza tą umiejętnością, z która został zaznajomiony w podobny sposób w jaki dzieci uczy się wiązać buty albo korzystać z telefonu i dzięki której w jednym momencie jest w stanie usmiercić tysiące ludzi, nie ma w nim absolutnie nic szczególnego. To nie wojownik, a Nieznany Żołnierz, tak samo jak wszyscy jego kompani.&amp;nbsp; Być może pochodzi z jednej z wiosek Podlasia czy Podkarpacia, wyrastając z tamtejszego chłopstwa, będąc którymś z synów swoich pewnie jeszcze nie całkiem piśmiennych rodziców. Ale chodzi o to, że&amp;nbsp; nie ma to żadnego znaczenia. W ewentualnej wojnie tak on, jak i większość z tych żołnierzy zginęła by nie oglądając nawet na oczy wroga, bądź w taki sam sposób samemu zabijając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto obraz współczesnego wojska porównać z wojskiem przeszłości. Film czyni ku temu okazję. To co pierwsze rzuca się w oczy to strój. Barwne kostiumy dawnych lat, bogato zdobione ornamentyką, która poza funkcją estetyczną przede wszystkim dawała informację o stanie i związaną z nim rangą, w których wojownicy z uśmiechem na twarzach ruszali, żeby się bić, wyparty zostaje przez przygnębiająco monotonny uniform, którego podstawowym atutem jest stapianie się z tłem. W nim także nie ma zupełnie nic szczególnego. W jednolitym, czarnym kombinezonie można równie dobrze obsługiwać maszynę w fabryce, zbierać śmieci na ulicy, jak i miotać pociski nuklearne. To już nie jest &lt;i&gt;człowiek&lt;/i&gt;, ale &lt;i&gt;człowiek wykonujący określoną czynność.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to oczywiście kwestia podmiotowości. Średniowieczny rycerz był podmiotem pola bitwy, współczesny żołnierz to tylko część jego funkcji. Technika niweluje każdą ludzką przewagę. Jak mówi Jünger w &lt;i&gt;Robotniku&lt;/i&gt;: dla dwu- lub trzyosobowej załogi stanowiska ogniowego ze sprawnym karabinem maszynowym nie straszny był meldunek, że naciera na nią batalion. Wobec serii pocisków wystrzeliwanych z techniczną dokładnością nie ma znaczenia liczba wroga, stan jego ducha, wola walki, indywidualne umiejętności. Podobnie jest z użyciem gazu bojowego. Tego typu sposoby walki zamieniają pole bitwy w &lt;i&gt;strefy&lt;/i&gt;, na które dany rodzaj technicznego środka oddziałuje, bądź nie. Na współczesnej wojnie &lt;i&gt;nie pada się już, ale odpada&lt;/i&gt; (Jünger).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podział na regularną armię i obywateli zanika. To, że na filmie za wojskiem idą zwykli ludzie jest bardzo wymowne. Oni także są &lt;i&gt;mobilizowani&lt;/i&gt; i też wzięli by udział w walce: jako operatorzy maszyn w fabrykach, górnicy wydobywający dla nich surowiec, pielęgniarki opatrujące rannych, matki wychowujące przyszłych żołnierzy. Czynności, które wykonują, zarówno maszerując po warszawskim Placu Defilad, jak i w codziennym życiu, nabierają znaczenia dopiero wobec większej całości. Cała choreografia polega na tym, że jej uczestnicy wykonują równomiernie daną czynność. W przeciwnym razie nie miało by to przecież żadnego sensu. Indywidualny aspekt, to kim oni są, jacy są i co myślą nie ma znaczenia, tak samo jak w przypadku tych żołnierzy liczy się tu wyłącznie wymiar funkcjonalny. Późniejsza zmiana ustroju nie ma tu wiele do rzeczy, bo mowa jest o czymś znacznie bardziej podstawowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten krótki film to metafora głębokich prawd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-6708081283828059970?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/6708081283828059970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/grasz-albo-odpadasz.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/6708081283828059970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/6708081283828059970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/grasz-albo-odpadasz.html' title='Grasz albo odpadasz'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-7942189261612375050</id><published>2010-08-01T22:28:00.003+02:00</published><updated>2010-08-01T22:33:01.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powstanie Warszawskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bazylika św. Piotra'/><title type='text'></title><content type='html'>Nie lubię jak ktoś bredzi na temat Powstania. Czy to Powstania Warszawskiego, czy wszystkich innych, które były wcześniej. Każde polskie powstanie to sprawa w której skupia się tak wiele zasadniczych wątków, różnych perspektyw, problematycznych kwestii, że to w tym właśnie miejscu możemy szukać odpowiedzi na podstawowe pytania. Co to tak naprawdę jest polityka? Po co komu ona potrzebna? Jak to wszystko do cholery działa? To jak rynek w mieście do którego prowadzą szersze i węższe uliczki. Godzina „W” polityki. Sorry za egzaltację, ale tak to widzę. Newton miał swoją jabłoń, Grecy mieli bunt melijski, my mamy Powstanie Warszawskie. Jeśli ktoś bredzi przy tej kwestii, to śmiało możemy zakładać, że będzie bredził przy wielu innych.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;* * *&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Korzystając z okazji, podzielę się z P.T. Czytelnikami rewelacyjną rzeczą, która mi się znalazła. Jeśli ktoś nigdzie nie wyjeżdża na wakacje, niech nie jojczy tylko klika.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.vatican.va/various/basiliche/san_pietro/vr_tour/index-it.html"&gt;http://www.vatican.va/various/basiliche/san_pietro/vr_tour/index-it.html&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-7942189261612375050?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/7942189261612375050/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/nie-lubie-jak-ktos-bredzi-na-temat.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7942189261612375050'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7942189261612375050'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/08/nie-lubie-jak-ktos-bredzi-na-temat.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1437591738598694978</id><published>2010-07-20T16:01:00.001+02:00</published><updated>2010-07-24T03:36:18.350+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rewolucja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moralistyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PiS'/><title type='text'>Kto cnotę posiadł, a kto nie</title><content type='html'>Na marginesie bieżących wydarzeń politycznych warto odnotować kilka rzeczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choćby to, że moralistyka to nie to samo co polityka. Co by na ten temat nie mówili szefowie partii, a za nimi bezmyślnie nie powtarzała tego ich żołnierka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż mamy przed oczami? Mamy znany już wszystkim „imperatyw moralny”. Nie jest to rzecz nowa, wcześniej także się pojawiał. W różnych konfiguracjach i dość w sumie często, choć może nie nazwany jeszcze tak jak dzisiaj się nazywa. Ta retoryka od zawsze była dla PiS-u charakterystyczna, jej zawdzięczamy odmienianie „moralności” przez wszystkie przypadki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cnota sama w sobie nie jest oczywiście czymś złym, najprawdopodobniej jest nawet rzeczą pożądaną,  źle natomiast się dzieje, kiedy staje się ona kwestią politycznych rozważań, albo zaprzęgana jest do politycznych bojów. Zawsze odbywa się to ze szkoda zarówno dla niej samej, jak i dla polityki. Polityczne wezwanie do cnoty jest jak wyciągnięcie miecza. Momentalnie pojawia się dychotomiczna ocena i arbitralny podział na cnotliwych i tej cnoty pozbawionych, którzy automatycznie przestają być politycznymi przeciwnikami, a stają się etycznymi wrogami. Wojna toczona za pomocą skonwencjonalizowanych środków zamienia się w wojnę totalną. Wroga nie wystarczy pokonać, trzeba go zniszczyć. Musi być on nieustannie stygmatyzowany; etyczna brzytwa służy do jego oszpecania. Z kimś takim żaden kompromis nie jest oczywiście możliwy, byłby on czymś obrzydliwym i karygodnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak myśleli i działali francuscy jakobini. Narzucanie ogółowi własnych etycznych przekonań zawsze idzie w parze z terrorem. W Polsce mamy choćby Rymkiewicza z jego żalem, że komuniści nie zostali powywieszani na latarniach. Podobnie lustracja miała służyć do oddzielenia tych, którzy utracili „kwalifikacje moralne”, aby sprawować państwowe urzędy. Tyle, że to wszystko antykomunistyczne złudzenia, realnie nic by to nie zmieniło, a państwo nie jest przecież od tego, żeby prześwietlać ludziom sumienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cały czas stoimy przed dwoma sposobami myślenia: jeden z nich można by określić jako „etykę przekonań”, drugi to „etyka celów”. Z jednej strony są powstańcy z kolejnych polskich powstań, z drugiej krakowscy Stańczycy i konserwatyści z Kongresówki. Romantyczny idealizm i polityczny realizm. Romantyk pyta: jak być powinno?; realista woli wiedzieć jakie będą tego skutki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy zatem tę rewolucję bez rewolucji, powstanie bez powstania. Został z tego tylko sposób myślenia, z ducha rewolucyjny podział na „dwie Polski”, na Polaków „prawych i lewych”, tych „prawdziwych” i całą resztę, wszystko okraszone gradem moralistycznych potępień i deklamacjami o patriotyzmie. Swoje cnoty próbuje narzucić się wszystkim innym, co może być tylko przeciwskuteczne. Palikot nie jest po nic innego jak tylko do podsycania tej atmosfery i dokładania drewna do tego patriotycznego piecyka, na którym cały czas się kogoś smaży, ale dziarscy pisowcy w swej złości nigdy chyba tego nie pojmą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorączka zatem przybiera na sile. Po prawej stronie blogosfery atmosfera podobna już do tej w kozackim obozowisku, gdzie towarzystwo gotowe w każdej chwili zażądać głowy choćby i atamana. Oznak zdrowego rozsądku coraz mniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To powstanie skończy się tak samo jak wszystkie wcześniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* * *&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W Polsce jak zawsze brylują polityczni frazesowicze, sentymentalni ultramoraliści i doktrynerzy antypolityki, którzy wzięli naród polski w moralną dzierżawę i potrafią jedynie "wykręcić z zawiści i niedościgłych utopii bat polskiego patriotyzmu, trzaskać i śmigać nim bezpiecznie i bezmyślnie w lewo i w prawo". Ci uprawiacze "werbalnego promiskuityzmu" pchają polską politykę w "próżną nawę złudzeń", by na końcu bezpłodnie biadolić nad "nową Jałtą" i z masochistycznym upojeniem wystawiać na pokaz swoje rany. (Tomasz Gabiś)&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1437591738598694978?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1437591738598694978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/07/kto-cnote-posiad-kto-nie.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1437591738598694978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1437591738598694978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/07/kto-cnote-posiad-kto-nie.html' title='Kto cnotę posiadł, a kto nie'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-8750468340694366547</id><published>2010-07-10T15:23:00.000+02:00</published><updated>2010-07-10T15:23:11.826+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Theodor Adorno'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychoanaliza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lewica'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;osobowość autorytarna&quot;'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konwencjonalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anarchizm'/><title type='text'>Kto zdrowy, a kto chory?</title><content type='html'>Służę &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_autorytarna"&gt;testem&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda, że fascynujące? Przyznam się tu bez bicia, że to jakby o mnie, powinienem chyba się zgłosić, gdzie trzeba. Nie wszystko co prawda całkiem zgadza się z tym co autor tutaj zgrabnie wypunktował, bo życie jednak jest bardziej skomplikowane niż (tutaj jeszcze powstrzymajmy się od przymiotników) teorie. Także z moim wychowaniem było inaczej, więc pewnie musiałbym przejść dodatkowe badania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak uświadomiłem sobie pewne rzeczy. Zawsze lubiłem wszelkie konwencje - choćby silnie skonwencjonalizowane kino: westerny czy filmy Tarantino, których głównym atutem jest właśnie zabawa konwencjami. Zawsze mnie to jakoś przyciągało, w przeciwieństwie choćby do różnych Bergmanów czy Godardów, którzy dla kina są w rzeczywistości tym, czym anarchizm wobec polityki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W religii szczególnie ciekawym dla mnie jest moment, w którym znajduje się dogmat, w pewien sposób fascynujące dla mnie są takie zjawiska jak działalność Świętego Officjum, Indeks ksiąg Zakazanych, papieskie potępienia nieznoszące sprzeciwu, zrytualizowana msza w klasycznym rycie rzymskim.  Nie mogę zdzierżyć coraz to bardziej popularnej postawy, kiedy ktoś wybiera sobie z religii co mu się podoba, często przecież z całkiem różnych wyznań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co pisze Adorno, przynajmniej z grubsza, jest dość słuszne, choć należało by to oczywiście obedrzeć z tego wyraziście polemicznego charakteru i trochę do tego dodać. Chodzi oczywiście o kwestie opisu pewnego typu osobowości. Na pewno istnieje coś takiego jak „umysł prawicowy” i, analogicznie, „lewicowy”. Po prostu jedni ludzie mają wrodzoną skłonność do tego, czego chciałaby prawica, inni z kolei już jakby rodzą się lewicowcami. Nakładają się na to później różne tam prania mózgów, którymi się ludzi traktuje, ale może to sprawić co najwyżej, że ktoś chodzi w nie swojej skórze. Z Bakunina nikt nigdy, jakimikolwiek metodami, nie zrobił by prawicowca, bo nie był on w stanie nikomu i niczemu się podporządkować i nawet utworzenie anarchistycznej organizacji uważał za zdradę ideałów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kim jest Adorno? Bo ktoś z lektury tekstu mógł odnieś wrażenie, że to jakiś „niezależny ekspert”, jak to się teraz często mówi, szczególnie, że tekst jest w wikipedii, która jest przecież „apolityczna”, którym to słowem szafuje się dzisiaj z równą częstotliwością? Otóż Adorno to postać tzw. frankfurckiej szkoły nauk społecznych, czyli dość w sumie skrajnej, neomarksistowskiej lewicy, z czego dobrze zdawać sobie sprawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawica z reguły dość sceptycznie odnosiła się zawsze do psychoanalizy, tak więc jest to przestrzeń zdominowana przez lewicę.  To wyjaśnianie masy zjawisk społecznych na gruncie psychologii jest dość charakterystyczne dla współczesności. Teologiczne pojęcie „duszy” zastąpione zostało terapeutycznym pojęciem „osobowości”, jak pisał Schmitt. Zatem już nie problematyczność ludzkiej natury, a psychologiczne patologie, siedzące najgłębiej, bo w samym środku człowieka. Prawicowy sposób myślenia jest zatem niewłaściwy nie ze względu na polityczny, historyczny, czy kulturowy kontekst, jest patologią z samej swojej istoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy przyjąć punkt widzenia Adorno, wtedy całe dzieje jawią się jako jeden wielki ciąg patologicznych zdarzeń, tworzonych przez ludzi psychicznie pokiereszowanych, podczas gdy dopiero ostatnimi laty ludzkość mogła skorzystać z intelektualnych osiągnięć Marksa i Freuda. Taki pogląd musi być nie do zniesienia, więc trudno się dziwić, że lewica historii nienawidzi. Ta  wiara jest doprawdy irracjonalna, bo empiria mówi zupełnie coś innego. Cóż to za reguła, od której właściwie są tylko wyjątki?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-8750468340694366547?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/8750468340694366547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/07/kto-zdrowy-kto-chory.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8750468340694366547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8750468340694366547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/07/kto-zdrowy-kto-chory.html' title='Kto zdrowy, a kto chory?'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3263549406961169566</id><published>2010-05-26T03:04:00.002+02:00</published><updated>2010-05-26T03:04:58.824+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ernst Jünger'/><title type='text'></title><content type='html'>Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzcie ludzie co wyszło (&lt;a href="http://www.księgarnia-europejska.pl/wiecej.php?id=sc-586"&gt;tu proszę kliknąć&lt;/a&gt;)! Jednak poza poradnikami dla akwizytorów i książkami kucharskimi coś w tej III RP jeszcze się tłumaczy i wydaje. Jak tylko zrobię porządek z tym uczelnianym bajzlem, to biorę się za czytanie. Nawet spuścili już na starcie 3 zeta, więc nie sposób nie skorzystać z takiej okazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałem na razie fragmenty przetłumaczone na rzecz pewnej antologii i jest naprawdę grubo. Wobec tego totalitaryzmu, który wyłonił się już zza rogu (Jünger widzi jego korzenie daleko wcześniej), rzecz jak znalazł. Tak, że polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heilige! ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3263549406961169566?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3263549406961169566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/05/ha-patrzcie-ludzie-co-wyszo-tu-prosze_26.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3263549406961169566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3263549406961169566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/05/ha-patrzcie-ludzie-co-wyszo-tu-prosze_26.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-845100791542406124</id><published>2010-05-19T16:32:00.003+02:00</published><updated>2010-05-19T16:36:19.266+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pokój'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Francis Fukuyama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koniec Historii'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carl Schmitt'/><title type='text'>Nie popuścimy, czyli z dziejów Końca Historii</title><content type='html'>Jak wiadomo każdy porządny człowiek brzydzi się polityką. Porządnych ludzi nie tylko ona nudzi, ale przed wszystkim zniesmacza i irytuje. Porządnego człowieka denerwuje to, kiedy mówi mu się o polityce. Polityka kojarzy mu się bowiem z nieustannym konfliktem oraz złością i agresją. „Bo jak to tak można ciągle się kłócić?” Dlatego porządny człowiek popada w takich sytuacjach w złość i agresję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy jeden z bardziej znaczących porządnych ludzi ogłosił kiedyś Koniec Historii, reszta – nie tyle mniej znaczących, co zajętych ciężką pracą i spłacaniem kredytów- porządnych ludzi bardzo się ucieszyła. Ów Koniec Historii oznaczał oczywiście Koniec Polityki. To był ten rytm którego oczekiwał wtedy umęczony Historią i Polityką świat. Koniec Historii został przebojem sezonu, a jego autor dawał kolejne występy po całym świecie. Gdyby nie ów Koniec Historii pewnie jako komplement potraktował by słowa mówiące, że odniósł historyczny sukces.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego Końca wypatrywano już dużo wcześniej. Jego nadejście obiecane zostało przez laickich proroków przed wiekami. Kolejni myśliciele dzięki swej wytężonej pracy wynajdywali kolejne niedoróbki świata, które należało poprawić, rugując z niego to co niewłaściwe, czyli to co stanowiło matkę wojen, głodu, płaczu kobiet, oraz sporów przy napitku w licznych karczmach. Marzenie o wyrugowaniu Historii z toku historii stawało się coraz powszechniejsze, zwłaszcza, że podpierane było obietnicą powszechnego dobrobytu i powszechnej szczęśliwości. Powstało nawet jego kilka bratnich wersji i dopiero kiedy dwie dekady temu Romulus zgładził Remusa, można było Koniec Historii ogłosić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, pojawili się ludzie nikczemni i mali, którzy – korzystając dalej  z naszej muzycznej metafory – Koniec Historii skrytykowali czy nawet, o zgrozo, wygwizdali. Mniejsza o ich intencje – nie jest to dla nas w tym momencie ważne czy chcieli na szczycie listy umieścić swoją melodię, dostrzegli w tamtej jakąś fałszywą nutę czy zrobili to tylko z wrodzonej im przekory. Znaczące jest za to, że okazało się, że Końca Historii trzeba przed nimi bronić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia Końca Historii ma już dwadzieścia lat i wciąż nie widać jej końca. Gazety codziennie zapełniają się doniesieniami z pola walki między Historią, a jej Końcem. Post-historyczne partie post-polityczne nawzajem oskarżają się o historyczność i polityczność. Te także atakowane są w licznych polemikach prasowych, które wraz z upływem historii przenoszą się na grunt wirtualny. Wiele państw zbroi się i udoskonala sposoby walki. Zapewniają one przy tym, że jeśli broń zostanie użyta to tylko do walki z Historią. Możliwe, że można im wierzyć, bowiem wszystkie współczesne wojny to wojny w imię pokoju, co ogłasza się z przekonaniem przy ich wypowiadaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polityka Końca Polityki została już wpisana do programu post-politycznego każdej znaczącej się partii, na sztandarach wyhaftowane zostały hasła Kompromis – Porozumienie – Koniec Polityki pod którymi toczy się bezkompromisową polityczną walkę z tymi, którzy w swych umysłach wyryte mają tylko trzy słowa: Konflikt – Gniew – Polityka. W pewnym kraju, który rzutem na taśmę dwadzieścia lat temu załapał się jeszcze na polityczną niepodległość, post-polityka przybrała szczególne polityczne natężenie. Przeciwko politykom, którzy opanowali w latach 2005-2007 rządy, a którzy przyznawali się w sposób otwarty do swojej polityczności oraz głosząc potrzebę rozwiązania historycznych problemów i ściągając tym samym na siebie powszechny gniew, wytoczono najcięższe działa: politykę miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polityka miłości to rodzaj post-polityki, czyli Polityki Walki z Polityką, a zatem część historii walki Historii z Końcem Historii. Już samo przytoczenie owego programowego zarysu wskazuje na to, że kronikarze mogą mieć wiele pracy. Jak pouczał pewien niemiecki myśliciel, Carl Schmitt, wojny o wieczny pokój to bowiem najkrwawsze z wojen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wiadomo, pierwsze etapy polityki miłości to już historia, więc wielu ludzi potrafi wskazać jej ofiary, a także tych którzy w tej odmianie post-polityki znaleźli szczególnie upodobanie. Ktoś kto zna te fakty możliwe, że stwierdziłby, iż walka Polityki z Końcem Polityki zaostrza się wraz ze zbliżaniem się do Końca Historii. Potwierdzałyby to także słowa pewnego post-reżysera, wypowiedziane w ostatnich dniach w warszawskich Łazienkach, który pod łopoczącymi na maszcie chorągwiami z hasłami „Pokój” i „Współpraca”, orzekł, że trwa właśnie wojna domowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa te jednak nie mają większego znaczenia, poza oczywiście tym, w którym można je użyć politycznie, bo mobilizacja tych, którzy w tej wojnie mieliby wziąć udział, z historycznego punktu widzenia i tak zaczęła się znacznie wcześniej. Tak więc wobec mobilizacji politycznej grupy zwolenników politycznego mobilizowania się maszerują po równo skoszonych trawnikach politycznie zmobilizowani przeciwnicy wszelkiej politycznej mobilizacji. Swoje równo skoszone trawniki opuścili, bo nie chcą się od nich odrywać; mobilizują się, bo chcą pozostać zdemobilizowani; atakują, bo chcą pokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak idąc równym krokiem rzucają hasła o dowolności, oskarżają tych, którzy posunęli się do tego, aby kogoś oskarżać, snują wizje o kompromisie, które natychmiast wykorzystują w swojej walce. Krzyczą „Precz z polityką”, bo uwierzyli w liberalne utopie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-845100791542406124?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/845100791542406124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/05/nie-popuscimy-czyli-z-dziejow-konca.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/845100791542406124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/845100791542406124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/05/nie-popuscimy-czyli-z-dziejow-konca.html' title='Nie popuścimy, czyli z dziejów Końca Historii'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-2647402347400885820</id><published>2010-05-08T18:53:00.000+02:00</published><updated>2010-05-08T18:53:46.524+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IPN'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komorowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyborcza'/><title type='text'>Padł ostatni bastion faszystowskiej reakcji</title><content type='html'>Komunikat Ministerstwa Prawdy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dF1yyN8l4XA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/dF1yyN8l4XA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-2647402347400885820?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/2647402347400885820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/05/pad-ostatni-bastion-faszystowskiej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/2647402347400885820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/2647402347400885820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/05/pad-ostatni-bastion-faszystowskiej.html' title='Padł ostatni bastion faszystowskiej reakcji'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-7218923815947176972</id><published>2010-05-07T15:08:00.003+02:00</published><updated>2010-05-16T21:35:38.831+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyborcza'/><title type='text'>Wyborcza fauluje, a sędzia nie gwiżdże</title><content type='html'>Wyborcza postuluje palenie zniczy na grobach czerwonoarmiejców 9 maja. Wywołało to oczywiście spór. Tyle, że – przynajmniej po części – nie toczy się on na płaszczyźnie na której powinien się toczyć. Wyborcza argumentuje mniej więcej tak: zarzućmy polityczne spory, historyczne okoliczności, oddajmy tym żołnierzom hołd „ tak po ludzku”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakże Wyborcza przekonując do zarzucenia politycznego kontekstu, sama w tym momencie formułuje postulat jak najbardziej polityczny, zwłaszcza w obecnej sytuacji i zwłaszcza wobec szerszej kampanii, którą obecnie prowadzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się, że wielu komentatorów bezwolnie wpadło w te tory i przyjęło logikę gazety Michnika. W znacznej mierze dyskutuje się o tym czy tym ludziom, niejednokrotnie całkiem młodym chłopakom, wplątanym z reguły w wojenne okoliczności bez ich woli należy te świeczki palić czy nie. Sam bym się nie sprzeciwiał gdyby ktoś to chciał zrobić - iść na jakiś stary, zachwaszczony cmentarz, zapalić tam znicz i się pomodlić. Z drugiej strony doskonale zrozumiałbym tego, kto nie miałby na to ochoty czy wręcz uważał to za niestosowne, bo wielu z tych żołnierzy mordowało, kradło i gwałciło niewinnych ludzi. Jest to po prostu sprawa ściśle prywatna – ktoś kto odczuwa taką potrzebę niech to zrobi, reszta nie powinna mu w tym przeszkadzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to co robi Wyborcza to przeniesienie tego z prywatnego gruntu na płaszczyznę stricte polityczną. Indywidualne pragnienie staje się politycznym postulatem, czymś co wymaga się od każdego, a ktoś kto temu się sprzeciwia staje się automatycznie jakimś rusofobem. Jest to w tym momencie moralny szantaż za którym dodatkowo stoi cały kompleks politycznych poglądów i interesów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta dyskusja powinna dotyczyć właśnie tego na ile zasadna jest ta kampania, co za nią stoi, a nie tego czy można w ogóle tym żołnierzom palić znicze czy nie. To bowiem jest sprawa jak najbardziej osobista i każdy już sam sobie powinien o tym zdecydować. Ktoś kto rzeczywiście uważa to za stosowne i tak zrobiłby by to bez tekstów w Wyborczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość przeciwników palenia tych zniczy przyjmuje właśnie logikę tej gazety, ustawiając się na chyba z góry straconej pozycji, a z pewnością na pozycji, na której ich argumenty można im łatwo powytrącać z ręki. Jednak w rzeczywistości krytyka jest tu bardzo łatwa i miejsce tego pojedynku powinno być tylko jedno: na polityzację takich spraw nikt się nie musi godzić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-7218923815947176972?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/7218923815947176972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/05/wyborcza-fauluje-sedzia-nie-gwizdze.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7218923815947176972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7218923815947176972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/05/wyborcza-fauluje-sedzia-nie-gwizdze.html' title='Wyborcza fauluje, a sędzia nie gwiżdże'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1164082286705538600</id><published>2010-04-28T22:21:00.001+02:00</published><updated>2010-05-10T19:47:17.895+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fryderyk Nietzsche'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jean Parvulesco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Abbie Hoffman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koniec Świata'/><title type='text'>Dwa fajne cytaty dla zwolenników końca świata</title><content type='html'>Otóż:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Oto czego pierwiej nie wiedziano, obecnie zaś się wie lub mogłoby się wiedzieć - rozwój wsteczny, nawrót w jakimkolwiek w jakimkolwiek znaczeniu i stopniu zgoła jest niemożliwy. Przynajmniej my fizjologowie wiemy o tem. Atoli wszyscy kapłani i moraliści wierzyli w te możliwości - chcieli sprowadzić, cofnąć ludzkość do dawniejszej miary cnoty: dziś jeszcze istnieją stronnictwa, które marzą o pochodzie wstecznym wszech rzeczy. Atoli nikomu nie wolno być rakiem. Nie ma na to rady; musimy iść naprzód, to znaczy pogrążać się coraz głębiej w dekadencji. (Fryderyk Nietzsche)&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Widzę, tak jak Lovercraft, przewalanie się ogromnych gnijących mas, które poruszają się falami bez końca, zatapiając ostatnie pozostałe krystaliczne struktury oporu duchowych elit; w ekstatycznej bezsilności mojego halucynacyjnego przebudzenia wlepiam wzrok w połyskującą czarną pianę, pianę czarnej dezintegracji, obrzydlistwo demokratycznego fetoru, i w przerażające organy tych skręcających się w konwulsjach ciał, które – z fałszywym uśmiechem wyszminkowanych brudnych kurew, z plażowo-kalifornijskim uśmiechem europejskich antyfaszystów, z uśmiechem manekinowatych dziwek w migoczących wystawowych oknach – przygotowują naszą ostatnią klęskę prowadzącą nas ku celowi, którego one same nie znają, albo, dokładniej mówiąc, znają go aż nazbyt dobrze, i na drodze ku niemu z lubością wysysają nam szpik z kości; to jest ten deliryczny ołowiany płaszcz praw człowieka, ten ekskrementalno-rzygowinowy pomiot piekielny, choć piekło mogłoby poczuć się tym porównaniem urażone. (z Jeana Parvulesco)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentarza nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze cytat bonusowy z dedykacją dla Krzysztofa J. Wojtasa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie jesteśmy zainteresowani zielenieniem się Ameryki, chyba że chodzi o trawę, która pokryje jej grób. (Abbie Hoffman)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Enjoy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1164082286705538600?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1164082286705538600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/dwa-fajne-cytaty-dla-zwolennikow-konca.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1164082286705538600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1164082286705538600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/dwa-fajne-cytaty-dla-zwolennikow-konca.html' title='Dwa fajne cytaty dla zwolenników końca świata'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-5809831183908113810</id><published>2010-04-28T13:17:00.008+02:00</published><updated>2010-04-28T14:17:27.117+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Rosja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='propaganda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Smoleńsk 2010'/><title type='text'>Zatrzymajcie tę propagandę!</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;To co się obecnie w Polsce dzieje to jakiś bezrozumny amok. Zewsząd wylewa się propaganda o jakimś polsko-rosyjskim pojednaniu. Mamy to niby paść sobie w ramiona, między nami zapanować ma jakaś wieczna i niczym niemącona przyjaźń. Celują w tym szczególnie prywatne media. Tłoczy się ludziom do głowy rzeczy, które z politycznego punktu widzenia są zwykłym nonsensem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Sytuacja wydaje się przybierać całkiem już patologiczne rozmiary. Całe zagrożenie polega na tym, że zakładamy sobie właśnie pęta, które w przyszłości będą krępować naszą politykę zagraniczną. Twardą i stanowczą politykę względem Rosji uniemożliwiał będzie po prostu stan polskiej opinii publicznej. Kolejne ekipy rządzące paraliżowane mogą być strachem przed posądzeniem o agresywny stosunek do Rosji czy rusofobię.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;To co działo się Rosji po 10 kwietnia, to składanie kwiatów, pisanie kondolencji i parę jeszcze innych rzeczy może i było uprzejme, może i wypadałoby to pochwalić, ale jeśli idzie o realną politykę jest zupełnie bez znaczenia. Smoleńsk ani o jotę nie zmienił interesów Polski i Rosji, cele polityczne, gospodarcze czy handlowe tych państwa są dalej takie same jak były wcześniej.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;To pojednanie nie jest niczym innym jak pustym jak pustym frazesem. W rzeczywistości żaden naród nie jest w stanie czegoś takiego zrobić. Tak jak nie może zawierać umów międzynarodowych, skazywać przestępców czy zlecać budowy autostrad, tak samo nie jest zdolny do tego, aby się z kimkolwiek jednać. Naród nie podejmuje politycznych decyzji, jest to technicznie niemożliwe Robią to państwowe instytucje i ludzie, którzy nimi kierują.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jako niedorzeczność traktuję sugestie, że rosyjska elita polityczna z czegokolwiek zrezygnuje. Z kluczowych interesów politycznych nie rezygnuje się pod wpływem chwilowych emocji, a już na pewno nie robią tego funkcjonariusze czekistowscy. Po drugiej stronie nie stoją jacyś politykierzy z partyjnych młodzieżówek, tylko ludzie wywodzący się wprost ze służb. Spośród tysiąca najważniejszych stanowisk w rosyjskim państwie 70% obsadzonych jest dzisiaj przez ludzi z byłej KGB, FSB i GRU. To jest cały system władzy, to ci ludzie podejmują w Rosji decyzje, a nie żaden „rosyjski naród”. Śmiem wątpić, że tak się wzruszyli, by chcieli się z nami „jednać”, cokolwiek miało by to znaczyć.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jestem przekonany, że to co właśnie obserwujemy to rosyjska gra obliczona na rozmiękczenie polskiego społeczeństwa. Ta emisja filmu Wajdy w państwowej telewizji, to wpadanie sobie w ramiona,&amp;nbsp; ta cała seria gestów – wszystko to ma na celu wywołanie określonego wrażenia. Zachwyca się tym masa ludzi, ale w polityce międzynarodowej gest to najbardziej licha waluta. Momenty rzeczywiście znaczące pojawią się z czasem, bo pojawić się przecież muszą., tyle, że może się okazać, że u nas wszyscy, uprzednio „pojednawszy się”, poszli spać.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jak najbardziej do tego wszystkiego pasuje to o czym gdzieś na boku się mówi&amp;nbsp; i to co dochodzi do nas z Rosji– w Polsce po 10 kwietnia na wielką skalę uaktywniła się rosyjska agentura wpływu. I&amp;nbsp; nie są to żadne rusofobiczne rojenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Chodzi o to, żeby zatrzymać tę agitację i osuwanie się społeczeństwa w romantyczne miazmaty, bo przybrało to już formy jak najbardziej szkodliwe. Powinien to zrobić rząd, dając jasny sygnał, że polityka się nie skończyła.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-5809831183908113810?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/5809831183908113810/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/zatrzymajcie-te-propagande.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5809831183908113810'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5809831183908113810'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/zatrzymajcie-te-propagande.html' title='Zatrzymajcie tę propagandę!'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-8543891330673076473</id><published>2010-04-22T21:50:00.005+02:00</published><updated>2010-05-10T19:44:49.489+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chmura pyłu'/><title type='text'>Rozmowa mistrza Polikarpa z Chmurą</title><content type='html'>MAGISTER DICIT: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedz Chmuro moja miła &lt;br /&gt;Cóż ta ludzkość ci zrobiła &lt;br /&gt;Że ją tak doświadczasz marnie &lt;br /&gt;Nikt juz lotów nie ogarnie&lt;br /&gt;Ustąp nieba - to niewiele&lt;br /&gt;A nam zrobi sie weselej &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHMURA RESPONDIT: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na nic mistrzu twoja mowa &lt;br /&gt;Jam ustąpić nie gotowa &lt;br /&gt;Niech pociągi ludzi niosą &lt;br /&gt;I niech milczy już Barroso &lt;br /&gt;Skończcie szybko ten wasz lament&lt;br /&gt;Groźny wulkan dał ten zamęt&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MAGISTER DICIT:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miła Chmuro, racz wyjawić&lt;br /&gt;Jaka przyszłość ma się zjawić&lt;br /&gt;Straty ludzkie to miliony&lt;br /&gt;Gniją nam tu sera tony&lt;br /&gt;Zawieszona juz produkcja&lt;br /&gt;Zbyt kosztowna ta obstrukcja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHMURA RESPONDIT:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielce próżność moją łechcesz&lt;br /&gt;O czym innym myśleć nie chcesz&lt;br /&gt;Dam ci radę w tajemnicy&lt;br /&gt;Schowaj sie tu do piwnicy&lt;br /&gt;Tabun pyłu gorszy jest od ducha&lt;br /&gt;To ja Chmura, ja kostucha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MAGISTER DICIT:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Straszna Chmuro twoja mowa&lt;br /&gt;Zalękniona jest ma głowa&lt;br /&gt;Ale czy jest rozwiązanie&lt;br /&gt;Bo usługi będą tanieć&lt;br /&gt;Wieści słucha lud z anteny&lt;br /&gt;Stoją na lotniskach biznesmeny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHMURA RESPONDIT:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie trać czasu na gadaniu&lt;br /&gt;Pomyśl lepiej o wyzwaniu&lt;br /&gt;Rady nie da żaden pacież&lt;br /&gt;Wulkan trzyma wszystko w łapie&lt;br /&gt;Tak się pył po świecie niesie&lt;br /&gt;Co przyniesie, sami wiecie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-8543891330673076473?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/8543891330673076473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/rozmowa-mistrza-polikarpa-z-chmura.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8543891330673076473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8543891330673076473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/rozmowa-mistrza-polikarpa-z-chmura.html' title='Rozmowa mistrza Polikarpa z Chmurą'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-5497251378056552117</id><published>2010-04-20T21:29:00.003+02:00</published><updated>2010-05-10T19:49:38.206+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hegezjasz z Cyreny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><title type='text'>Nie wierzcie filozofom vel pierwszy prawdziwy liberał</title><content type='html'>&lt;i&gt;'Natomiast Hegezjasz z Cyreny z (IV-III w. p.n.e.) twierdził, iż dystans do spraw politycznych, rezygnacja z zaszczytów i przywilejów, nie gwarantuje wyzwolenia z trosk i utrapień, zatem nie zbliża do ideału uniwersalnego spokoju. Życie w społeczeństwie wiąże się na zawsze z pewną dozą cierpień i wyrzeczeń, z koniecznością godzenia się na prawa obowiązujące niezależnie od woli poddanych, jak również na rozliczne zasady moralne, zawierające cały katalog nakazów i zakazów. Hegezjasz doszedł do pewnej krańcowości treści twierdząc, iż prawdziwym wyzwoleniem i spokojem może być w ogóle rezygnacja z życia jako drogi najeżonej trudnościami i przeciwieństwami. Najbardziej zatem rozsądna postawa sprowadza się do samobójstwa i tym samym zagwarantowania sobie pełnego wyzwolenia.'&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie piszą nic czy się zabił, czy tak tylko sobie filozofował.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-5497251378056552117?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/5497251378056552117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/nie-wierzcie-filozofom-vel-pierwszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5497251378056552117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5497251378056552117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/nie-wierzcie-filozofom-vel-pierwszy.html' title='Nie wierzcie filozofom vel pierwszy prawdziwy liberał'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-6875014172820193900</id><published>2010-04-20T04:06:00.005+02:00</published><updated>2010-05-10T19:45:47.205+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chmura pyłu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Imperium Mundi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Al Capone'/><title type='text'>Huhuha, chmura pyłu bardzo zła</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;1. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Mamy chyba jako ludzka rasa kolejny poważny problem. Po dziurze ozonowej, globalnym ociepleniu, różnych epidemiach i pandemiach zza winkla wyłonił się kolejny wróg. Tym razem na imię mu chmura pyłu i tak samo jak jego poprzednicy czyha na życie i bezpieczeństwo obywateli wielkich miast, którzy w niczym mu nie zawinili, a chcą jedynie w spokoju konsumować.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jest coś charakterystycznego w tym wszystkim. Gdzieś daleko, tysiące kilometrów stąd wybucha jakiś wulkan i doszczętnie paraliżuje życie współczesnego człowieka. Wszyscy rozmawiają o wydobywającej się z niego chmurze, wszyscy się chmury boją, chmura nie schodzi z pierwszych stron gazet. Choć na dobrą sprawę nikt żadnej chmury nie widział na własne oczy. Znana jest, tak samo jak inne współczesne zagrożenia, z doniesień medialnych. Tak samo jest nieuchwytna dla konkretnego człowieka, zagrożenia tego nie można zobaczyć, ani dotknąć, nie ma ono swojej istoty, czegoś co można jasno wskazać – tu jest, a tutaj go nie ma i tutaj jesteśmy bezpieczni. Wisi ono gdzieś nad nami, w zasadzie nie wiadomo gdzie. Coś jak swego rodzaju metafizyczna siła, wypełniająca przestrzeń, zdolna skarcić bez skrupułów śmiałków, którzy zdecydowali by się rzucić jej wyzwanie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Chmury nie można zobaczyć, w chmurę trzeba uwierzyć. Kto wie – dzisiaj jeszcze chmura, jutro już być może Chmura... Biada temu, kto jak Tomasz Apostoł wątpiłby i chciałby sprawdzić własnym palcem!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;:-)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;2.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Te dzisiejsze tzw. społeczeństwo globalne potrzebuje zagrożenia skrojonego na swoją własną globalną miarę. O globalnym znaczeniu, globalnej sile rażenia i globalnych skutkach. Nie ma już znaczenia czy mieszkasz w Krakowie czy Lizbonie, chmura dosięgnie cię wszędzie. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie twierdzę bynajmniej, że ktoś tam, w zaciszu gabinetów umiejscowionych na najwyższych piętrach tych wrogów nam w sprytny sposób planuje. Zresztą zabrzmiało by to pewnie obrazoburczo. Żeby nie powiedzieć heretycko... To chyba cos znacznie poważniejszego i głębszego. Takie przynajmniej mam wrażenie. Powszechny dobrobyt, powszechne prawa człowieka, powszechne wirusy, powszechne chmury... Jakoś układa mi się to w głowie w jedną całość.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;3.&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Żeby dopatrzyć się zagrożenia coraz częściej musimy spoglądać w niebo.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;4. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Najbardziej konkretna jest rozmowa dwóch osób. Kiedy jest ich już kilka temat często się rozmywa. W większym gronie z reguły ciężko coś ustalić. Najwyższy poziom ogólności jest chyba na posiedzeniach ONZ, gdzie prawi się wyłącznie puste frazesy.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Widać, że podobnie jest z wrogiem – od konkretnego zagrożenia konkretnych jednostek, przez coraz trudniej definiowalne grupy, po zagrożenia dla ludzkości, o których nie wiadomo tak naprawdę czym dokładnie są, nie wspominając nawet o jakimś bezpośrednim z nimi kontakcie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;5. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Obywatele Imperium Mundi będą patrzyć tylko w niebo. Gdyby zaczęli na powrót spoglądać na siebie Imperium nie mogło by istnieć i rozpadło by się.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;6.&lt;br /&gt;Tak więc jedni gadają w kółko o chmurach, innych dalej jakoś dziwnie cieszy Al Capone ze słowami ‘Nawet nie wiem, przy której ulicy znajduje się Kanada’. To był dopiero zaściankowiec!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-6875014172820193900?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/6875014172820193900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/huhuha-chmura-pyu-bardzo-za_20.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/6875014172820193900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/6875014172820193900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/huhuha-chmura-pyu-bardzo-za_20.html' title='Huhuha, chmura pyłu bardzo zła'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-8168802717459670608</id><published>2010-04-16T19:57:00.001+02:00</published><updated>2010-04-16T20:06:31.757+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;i&gt;Próżnoś repliki się spodziewał&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie dam ci prztyczka ani klapsa&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie powiem nawet pies cię jebał&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bo to mezalians byłby dla psa&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;(J.T.)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-8168802717459670608?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/8168802717459670608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/proznos-repliki-sie-spodziewa-nie-dam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8168802717459670608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8168802717459670608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/proznos-repliki-sie-spodziewa-nie-dam.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1222752781236589837</id><published>2010-04-03T22:44:00.000+02:00</published><updated>2010-04-03T22:44:26.902+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kościól katolicki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Benedykt XVI'/><title type='text'>Przesłuchać papieża?</title><content type='html'>Jacyś prawnicy z dalekiej Ameryki chcą &lt;a href="http://fronda.pl/news/czytaj/amerykanscy_prawnicy_chca_przesluchac_papieza"&gt;przesłuchiwać papieża&lt;/a&gt;. Ciężko mi wyobrazić sobie jak miało by to wyglądać. Że niby Benedykt XVI ma polecieć (stawić się) do Stanów i odpowiedzieć na jakieś tam pytania (złożyć wyjaśnienia)? Sytuacja jest całkowicie absurdalna i niepojęta (gdzie pan był i co robił dnia x o godzinie y?), można by sobie wyobrazić te tłumy podenerwowanych reporterów (jej, ja myślałam, że ten papież jest niższy), błyskające flesze (zróbcie przejście, papież idzie!), książki wspomnieniowe „Przesłuchiwałem papieża” (tylko dzisiaj razem z książką dostaniesz rabat na „101 sposobów jak być lubianym przez kolegów w pracy”, oferujemy też wersje kieszonkowe świetnie sprawdzające się w zatłoczonym metrze, dla wtórnych analfabetów przygotowaliśmy audiobooki) czy niekończące się dyskusje w studiach telewizyjnych (weź udział w naszej sondzie, wyślij sms z odpowiedzią na pytanie czy papież jest winny).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto zastanowić się ile z autorytetu głowy Kościoła pozostało dzisiaj z przeszłości. Władza Kościoła nie opiera się na sile politycznej czy militarnej, Kościół panuje na mocy swojego autorytetu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co się dzisiaj dzieje każdego katolika może niepokoić. Mnie irytuje kilka spraw. Coś co właśnie w ten autorytet nieustannie godzi. W zasadzie wszystko co papież dzisiaj powie automatycznie poddawane jest analizie. Na łamach prasy i w studiach telewizyjnych dyskutuje się co było właściwe, co nie, a co można zaakceptować. Pisze się polemiki jakby Ojciec Święty był jakimś publicystą z konkurencyjnej gazety. Papieża pouczać można w zasadzie o wszystkim, w zasadzie może to robić każdy (O witamy kolejną słuchaczkę! A pani co myśli na temat ostatniej wypowiedzi Ojca Świętego?). Jakieś chore przekonanie, że każdy w każdej sprawie może zabierać głos, niezależnie od swoich kompetencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analizuje się czemu papież pojechał na wakacje tu, a nie tam i czemu nie później, tylko teraz, kiedy powinien być właśnie tu. Papież: pomylił się; nie dostrzegł tego, że; wyszedł z fałszywych założeń; przeliczył się; popełnił błąd; nie zwrócił uwagi na; zagalopował się. Głowa Kościoła: nie może; nie powinna; nie przystoi jej; jej zadaniem powinno być; do jej obowiązków należy; jej rolą jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jakiś czas odsyła się papieża do oślej ławki, jak np. po wykładzie w Ratyzbonie. Wtedy powinien on: pewne rzeczy jeszcze raz sobie przemyśleć; wycofać się ze swoich słów; zastanowić się; wyciągnąć odpowiednie wnioski; przeprosić. Po tym liberalnym rachunku sumienia będzie mógł do nas wrócić i wziąć udział w naszej ogólnoludzkiej dyskusji, podeliberować sobie o tym co akurat uważamy za ważne (Teraz Katja ze Szwecji, działaczka ruchu feministycznego, potem Jose, student z Madrytu, na końcu papież. Prosimy nie przekraczać swojego czasu. Jak się wyrobimy to na końcu będą pytania z sali).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia była sprawa tego w jakich butach chodzi papież. Że podobno za drogie i rzekomo od jakiegoś znanego projektanta. Przykre dla mnie było jak jakiś watykański urzędnik tłumaczył, że wcale nie drogie, że marka taka i taka i że każdy może sobie sprawdzić. Cała ta dyskusja ma często właśnie taki poziom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie piszę tu nawet o różnych lewicowych ekstremistach, którzy najchętniej w sprawie pedofilii w Kościele pobrali by Benedyktowi XVI odciski palców, a do zarzutów dodali te o inkwizycji. Piszę o tym głównym nurcie, czymś co jest jak najbardziej powszechne. W ten sposób myśli przeciętny redaktor, przeciętnej gazety, a za nim jego przeciętny czytelnik. Szczególnie na Zachodzie, bo w Polsce wiadomo, że jest z tym jednak lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak właśnie żyje dzisiaj papież: schowany za murami Watykanu, szczuty co chwila jakimiś niedouczonymi dziennikarzynami, zmuszony, aby uważać na każde słowo, bo wokół krąży stado wygłodniałych hien, które w dodatku muszą jeszcze zaspokoić apetyty swoich czytelników. Ciągle poprawiany, pouczany, przestawiany z kąta w kąt. Do tego jeszcze jacyś prawnicy chcą sobie robić przesłuchania z papieżem w roli głównej. Nie jest to kwestia tego, że papież jest głową państwa i posiada immunitet dyplomatyczny, ale właśnie kwestia papieskiego autorytetu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1222752781236589837?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1222752781236589837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/przesuchac-papieza.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1222752781236589837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1222752781236589837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/04/przesuchac-papieza.html' title='Przesłuchać papieża?'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1915387304745670541</id><published>2010-03-24T19:50:00.001+01:00</published><updated>2010-03-24T19:50:43.797+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UgqjnzkYPnA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UgqjnzkYPnA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1915387304745670541?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1915387304745670541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/03/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1915387304745670541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1915387304745670541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/03/blog-post.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3521008868652473593</id><published>2010-03-07T17:05:00.003+01:00</published><updated>2010-03-07T20:13:07.884+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Haiti'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='państwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='geopolityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anarchizm'/><title type='text'>Haitańskie wypadki, czyli po co komu państwo</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;„Rzeczpospolita” donosi o dalszej &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/443542_Dramat_na_Haiti_ciagle_trwa.html"&gt;gehennie na Haiti&lt;/a&gt;. Sytuacja tam wciąż jest bardzo zła: ludzie nie mają gdzie mieszkać, brakuje żywności i wody pitnej, po wyspie grasują przestępcy i zwykli mordercy. Zresztą wydarzenia te dość żywo opisywane są także przez pozostałe media, nie widzę więc potrzeby, żeby powielać te informacje. Wydaje mi się za to, że warto zwrócić uwagę na nieco inny wymiar haitańskiej tragedii, który dotychczas nie zafunkcjonował w tym, co piszę się o sytuacji na wyspie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Mianowicie, na Haiti upadło państwo. Upadło całkowicie. W jednej chwili, razem z budynkami, mostami i drogami zawalił się na Haiti system sprawowania władzy. Przestały być wykonywane podstawowe funkcje do których powołane jest państwo: egzekwowanie prawa, zabezpieczanie porządku społecznego, zarządzanie publicznymi sprawami, o takich rzeczach jak świadczenie opieki medycznej, dostarczanie choćby energii elektrycznej do domów czy świadczenie edukacji nawet nie wspominając. Rozpadły się instytucje państwowe, policja wojsko, administracja publiczna. Na karaibskiej wyspie zapanował hobbesowki „stan natury”.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Żeby nie owijać w bawełnę i nie silić się na uczone dysertacje: Haiti powinno być osikowym kołkiem wbitym w serce anarchizmu. Pewnie by było, gdyby lewica brała rzeczywistość na serio i wyciągała z niej jakieś wnioski. Haiti pokazuje jak słabe są wszelkie abstrakcyjne konstrukty w konfrontacji z twardą materią rzeczywistości. Pryska tu jak bańka mydlana cała lewicowa antropologia, podpierana koncepcjami Rousseau, zakładającymi, że człowiek jest z natury dobry, a całe zło na świecie pojawiło się wraz z nastaniem opresywnego państwa. Widzimy gdzie Hobbes, a gdzie Rousseau.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Brak państwa to coś strasznego. Wiedzą już o tym Haitańczycy. Człowiek potrzebuje reżimu, bo wyrwie dziecku ostatnią butelkę z wodą, albo okradnie sąsiada z tego, na co pracował całymi latami. Nie każdy, ale do tego, aby z ziemi uczynić piekło wystarczy niewielki procent. Na Haiti obudziły się pierwotne instynkty, których nie da się po prostu zagadać, jakby chcieli to zrobić niektórzy. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Utopijność anarchizmu ma też drugi wymiar – może on zaistnieć, ale tylko na krótko. Jak wiadomo na wyspie wylądowali Amerykanie. Wylądowali, żeby nieść pomoc, zaprowadzić porządek, podnieść z gruzów kraj. Zapewne tak się stanie, spora pomoc została już przecież Haitańczykom udzielona, z pewnością ta amerykańska wizyta wyjdzie wyspie na dobre, tyle, że, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, sprawa nie jest tak prosta, jak wynikałoby to z oficjalnych komunikatów dla agencji prasowych. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Warto zwrócić uwagę na reakcję Francji, która przecież przeciw amerykańskiej tzw. akcji humanitarnej protestowała. Zrobił się międzynarodowy cyrk z przedstawieniem pt. &lt;i&gt;Kto bardziej przestrzega praw człowieka i kto bardziej pomoże Haiti? &lt;/i&gt;Francuzi żądni wypełniania ludzkich praw protestowali wobec uniemożliwiania im tego przez Amerykanów. Można uznać, że to po prostu tak szlachetny naród, iż gotów jest wszczynać międzynarodowe awantury, po to, by móc nieść pomoc potrzebującym, albo – trochę mniej idealistycznie i chyba co nieco obrazoburczo – że po prostu w tym niesieniu pomocy jest jakiś interes.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Trochę to co prawda potrwa, ale koniec końców państwo haitańskie i jego gospodarka zostaną poskręcane na nowo i postawione na nogi. Dopomogą w tym Amerykanie. Chodzi natomiast o to, że do amerykańskich śrubek powkręcanych na Haiti będą pasować tylko amerykańskie śrubokręty. Amerykanie już zapowiedzieli,&amp;nbsp; że ich obecność potrwa co najmniej kilka lat. Śmiem jednak twierdzić, że dłużej, oraz, że wyspa zyska wcale niezłą bazę wojskową.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie mam tego Amerykanom za złe i nie mam zamiaru psioczyć tu na „amerykański imperializm” i tego typu rzeczy. Takie są prawidła geopolityki. Upadek wyspiarskiego państwa wytworzył polityczną próżnię, która musiała zostać przez kogoś zapełniona. Albo własne państwo albo obcy zarząd. &lt;span lang="DE"&gt;&lt;i&gt;Tertium non datur&lt;/i&gt;. &lt;/span&gt;Zresztą Haitańczycy i tak wyjdą na tym na dobre, bo po komu przecież niepodległe państwo, jak nie ma co jeść, ani gdzie spać? Gdyby natomiast ONZ miałaby to wszystko realizować, dopiero teraz pewnie płynęłyby na Haiti pierwsze kontenery. Jeśli przesadzam to z pewnością niewiele.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Upadek Haiti ujawnił nam kilka elementarnych zasad rządzących polityczną rzeczywistością. Na chwile ukazała się cała ta maszyneria i sprężyny wprawiające w ruch polityczne figury, na co dzień skrywane pod liberalistycznymi frazesami. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3521008868652473593?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3521008868652473593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/03/haitanskie-wypadki-czyli-po-co-komu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3521008868652473593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3521008868652473593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/03/haitanskie-wypadki-czyli-po-co-komu.html' title='Haitańskie wypadki, czyli po co komu państwo'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3634287991144600834</id><published>2010-03-02T02:11:00.001+01:00</published><updated>2010-03-02T02:13:45.367+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ernst Jünger'/><title type='text'></title><content type='html'>Znowu Jünger, tym razem "Promieniowania".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"(...) Skończyłem: 'Les Bagnes' Maurice'a Alhoya, Paryż 1845, z ilustracjami. Starzy więźniowie uznawali przestepcę za coś więcej niż tylko złoczyńcę; nie podchodzili do niego z wyobrażeniami spoza jego sfery. W rezultacie żyło mu się ciężej, ale też naturalniej i mocniej niż w naszych dzisiejszych więzieniach. We wszystkich szablonowych teoriach poprawy, we wszystkich zakładach mających służyć higienie społecznej czai się szczególny rodzaj zesłania, szczególne okrucieństwo. Prawdziwa niedola jest głęboka, jest substancjonalna i tak samo zło stanowi składnik bytu, wewnętrznej natury; nie wolno tego purytańsko pomijać. Można dzikie zwierzęta umieścić za kratami, ale niepodobna przyzwyczaić je do kalafiorów; trzeba dawać im mięso. Można uznać, że Francuzowi brakuje purytańskiego instynktu wychowawczego, jaki zauważa się u Anglików, Amerykanów, Szwajacarów i wielu Niemców: w jego koloniach, na jego statkach, w jego więzieniach sprawy biegną bardziej naturalnie. On wiele rzeczy pozostawia swojemu biegowi, a to zawsze jest przyjemne. Dochodzi tu jeszcze wytykany mu niedbały stosunek do higieny; a mimo to u niego mieszka się, sypia i jada o wiele lepiej niż w krajach wysoce zdezynfekowanych. (...)"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aseptyka duszy, aseptyka ciała. Samopoczucie współczesnego człowieka musi być jak podłoga w siedzibie międzynarodowej firmy korporacyjnej - niedopuszczalne są żadne plamy, ani smugi. Im nowocześniej, im większy kapitał, im ambitniejszy &lt;i&gt;business plan&lt;/i&gt;, tym uśmiech musi być szerszy. Dla tych, którzy mają z tym problem - psycholog. Mentalny sprzątacz. Chodzi o to, żeby nie dać nic po sobie poznać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te czyste podłogi, czyste ręce, czyste umysły to ten sam skostniały duch, oglądany z różnych stron. Jego szczególne natężenie występuje na sali zabiegowej, gdzie specjalista-ginekolog wyciąga szczypcami najpierw nóżkę, potem rączkę, nastepnie całą resztę. Stuprocentowy profesjonalizm. Gumowe rękawiczki, biały fartuch, sterylna sala. Wszystko zostało starannie zaplanowane, nie może być żadnych przypadków. Dzisiejsze problemy po prostu się dezynfekuje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3634287991144600834?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3634287991144600834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/03/znowu-junger-tym-razem-promieniowania.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3634287991144600834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3634287991144600834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/03/znowu-junger-tym-razem-promieniowania.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-961379267677345546</id><published>2010-02-13T16:16:00.004+01:00</published><updated>2010-02-13T19:09:24.358+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cisi bohaterowie walki z faszyzmem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziadek Lucjan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyborcza'/><title type='text'>Kolejny bezwstydny atak. Tym razem...</title><content type='html'>&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;My tu uwijamy się jak w ukropie, każdego dnia robimy wszystko co się tylko da, a ta zaraza wciska się nam jak woda przez worki z piaskiem w czasie powodzi... Kurwa! I to jeszcze ulubiony serial tych dur... znaczy się lemi... to jest obywateli! Nieeee... Wysłać tam w tej chwili samochód od nas! Niech zrobią oględziny, zabezpieczą wszystko co jest nie tak, docisną kolanem kogo trzeba. Może tego tam być więcej. Jak coś znajdą, niech szybko dają do nas – będzie na poniedziałek rano!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;* * *&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Myślisz, że on też?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Cholera, nie wiem! Przyjedziemy, zobaczymy i się okaże. Kto wie, tego teraz wszędzie pełno Stary tez mógł na starość przyfiksować... Albo wcześniej już taki był, tylko się dobrze kitrał?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Wiesz, moja żona mówi mi ostatnio, że przez ta pracę jestem na tym punkcie trochę przewrażliwiony...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Gada głupoty. Nie zdaje sobie sprawy jak głębokie jest to bagno. To są naprawdę niebezpieczni ludzie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Szef często powtarza, że chorzy...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Chorzy, nie chorzy. Ważne, że my mamy zrobić z nimi porządek. W ogóle co cie tak wzięło na myślenie? Płacą ci za to? Jak żona będzie następnym razem naigrywać się z ciebie to powiedz jej, że to my w tym kraju bronimy państwa prawa, praw człowieka...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;...demokracji....&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Tak jest, demokracji, i robimy to po to, żeby tacy jak ona – zwykli szarzy ludzie mogli spać spokojnie i nie musieli oglądać na oczy tamtych oszołomów.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;No tak, to szlachetny cel. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Podobał mi się ten pomysł z odbieraniem im dowodów. Hehe. Tacy ludzie nie mogą mieć zbyt wiele praw.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;W branży mówią o nas, że często łamiemy standardy. Nie wspominając już o takich rzeczach jak etyka dzie...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Kurwa, Wojtek, wiem, że jesteś świeżo po studiach i pewnych rzeczy jeszcze nie rozumiesz albo nie jesteś przyzwyczajony, ale zastanów się dobrze: to co robimy to przecież swego rodzaju walka, a walce chodzi o to, żeby ją wygrać, a nie o żadne standardy – tak czy nie?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Chyba tak...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Jasne, że jest to teatrzyk dla gawiedzi, która i tak niewiele z tego rozumie, ale taki jest już ten kraj. Idealizm jest jak krótkie spodenki – w końcu się z tego wyrasta. Ty też mógłbyś to już zrobić. Żeby trochę rozweselić atmosferę: „Strażnika Texasu” oglądałeś?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Każdy chyba oglądał!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;No właśnie. To wiesz ile razy musiał on złamać prawo, żeby dorwać tych bandytów. Ile przypadkowych pysków obić, żeby wreszcie wtłuc temu właściwemu. Tak sobie to tłumacz. Albo przykład żywcem z historii – Lenin. Myślisz, że o co chodziło z tym całym NEP-em? Stalin też, żeby uszczęśliwić lud, połowę z niego musiał wywieść do łagrów. Mao z kolei...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Nie wiem czy trochę się nie zapędzasz...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Cholera, bo za dużo pytań zadajesz. Po co prostować rzeczy, które są proste? Najważniejsze, że z resztą chłopaków dalej trzymamy to wszystko za mordę. Dojechaliśmy.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;* * *&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Hahaha, widziałeś jaką minę mieli, jak powiedzieliśmy, że jesteśmy z „Wyborczej”?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Nooo... Ta scenarzystka naprawdę była przestraszona...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;To pomyłka rekwizytora! Wyciągniemy konsekwencje! Hahaha! Aż mi się żal zrobiło kobieciny. Ale niech oszołomstwo wie, że za każdym razem jesteśmy tylko o krok za nimi.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Ten Twój ogień pytań... Jestem naprawdę pod wrażeniem. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;-&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size-adjust: none; font-size: 7pt; font-stretch: normal; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; line-height: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Wiesz Wojtek, wszyscy mi to mówią, że powinienem być policjantem. Ale ty tez się o nic nie martw – niedługo też się wyrobisz.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;* * *&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center" class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center" class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/article548083/Pyrkosz_prawicowcem_Czyta_endecka_prase.html"&gt;Link&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-961379267677345546?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/961379267677345546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/02/kolejny-bezwstydny-atak-tym-razem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/961379267677345546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/961379267677345546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/02/kolejny-bezwstydny-atak-tym-razem.html' title='Kolejny bezwstydny atak. Tym razem...'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3608612624174670142</id><published>2010-02-13T02:43:00.001+01:00</published><updated>2010-02-13T02:44:34.148+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ONZ'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='geopolityka'/><title type='text'>Bonmot geopolityczny</title><content type='html'>ONZ nie jest obuchem za pomocą którego ubija się świnię. Jest raczej hakiem na którym się ją wiesza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3608612624174670142?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3608612624174670142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/02/bonmot-geopolityczny.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3608612624174670142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3608612624174670142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/02/bonmot-geopolityczny.html' title='Bonmot geopolityczny'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-4311991870527828703</id><published>2010-01-11T17:28:00.004+01:00</published><updated>2010-01-11T17:45:59.099+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ernst Jünger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współczesność'/><title type='text'>Jünger jak witaminy</title><content type='html'>Uzupełniam poświąteczny niedobór radykalizmu i podczytuję sobie znowu weimarską publicystykę Jüngera. Dla garstki czytelników tego bloga jeden z fragmentów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"(...) Tej podwalinie życia, z której wyrasta, duch jest wdzięczny, wyrażając istotę tej podwaliny. Duch odwraca się tylko tam od życia, gdzie jest ono pęknięte w sobie, miałkie i słabe. Gdy nie odczuwa mocnych powiązań, porzuca życie i wznieca bunt przeciw konieczności, przeciw woli losu. Ten niezwiązany duch, intelekt, nie uznaje tego co szczególne, próbuje to wszystko sprowadzić do jednego mianownika, zmienić w mierzalne wielkości i chodliwe towary. Wyszydza wielkie symbole, rozkłada je swą abstrakcyjnością. Łudzi się bezgranicznością na skutek niwelacji wszystkich granic. Łatwo mu przychodzi być sprawiedliwym, bowiem nie musi ani bronić, ani nadawać żadnych szczególnych wartości. Z nierzeczywistych, coraz to cieńszych warstw uzurpuje sobie władzę i określanie życia, za co życie wywiera straszliwą, śmiertelną zemstę.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W świecie niezwiązanego ducha, organiczny obraz świata zmienia się w mechaniczny. Kultura staje się cywilizacją. Wspólnoty losu stają się przypadkowym nagromadzeniem ludzi, masami, w najlepszym przypadku grupami interesów. Ojczyzny stają się komunikacyjną przeszkodą. Tak zwana arystokracja ducha albo pracownicy umysłowi, armia najbardziej dynamicznych i pozbawionych sumienia mózgów, pracuje nad rozkładem wiary, nad tanim ironizowaniem heroizmu i podkopaniem wszelkiej godności ludzkiej. Podczas, gdy negowane jest to co szczególne, to co dzieli i łączy jednostkę, akceptuje się do ostatecznych konsekwencji indywiduum, bezsensowną, fizykalną cząstęczkę masy, głoszone są jej prawa na rogach wszystkich ulic: rozprzestrzenia się zachłanny indywidualizm prostujący ścieżki nihilizmowi. Rozum jest wszystkim, charakter niczym. Sztuka staje się kwestią intelektu i literatury, wyrazem przemijającej mody, bez korzeni, bez sił żywotnych, bez własnego profilu. Praca staje sie produkcją, wszystkie więzi międzyludzkie nabierają coraz wyraźniej charakteru układów prawnych. Nauka wyjaśnia za pomocą mechanistycznych formuł wszystko, co tajemnicze i cudowne w życiu, a moralność tchórzów i kanalii uznaje za nieobyczajność wszystko, co bezpośrednie, potężne i niebezpieczne w tym życiu. (...)"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;"O Duchu" (Vom Geiste), 1927&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Choć na dobrą sprawę, żadnego radykalizmu tu akurat w sumie nie ma. Chyba, że już całkiem nie jestem na bieżąco.)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-4311991870527828703?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/4311991870527828703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/01/junger-jak-witaminy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/4311991870527828703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/4311991870527828703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2010/01/junger-jak-witaminy.html' title='Jünger jak witaminy'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-7727790066310036104</id><published>2009-12-20T23:37:00.006+01:00</published><updated>2009-12-21T03:07:00.228+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kosmici'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globalne ocieplenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ludzkość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Carl Schmitt'/><title type='text'>Carl Schmitt a globalne ocieplenie</title><content type='html'>Ciekawe rzeczy dzieją się na naszych oczach. O ile popatrzeć na nie z odpowiedniej perspektywy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy od &lt;a href="http://metapedia.konserwatyzm.pl/wiki/Carl_Schmitt"&gt;Carla Schmitta&lt;/a&gt; i jego pojęcia polityczności. Czym jest polityczność, bo wbrew pozorom nie jest to sprawa prosta? Schmitt definiuje ją na podstawie jednego, fundamentalnego założenia. Dla lepszego zrozumienia posłużmy się tu analogią. Gdyby chcieć w ten sposób, tj. za pomocą tego typu rozróżnienia zdefiniować moralność, było by to rozróżnienie na dobro i zło, w przypadku estetyki na piękno i brzydotę czy jak to się ma w odniesieniu do ekonomii – na zysk i stratę. W przypadku polityczności będzie to rozróżnienie na przyjaciela i wroga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym sensie wszystkie działania polityczne koncentrują się wokół tej właśnie osi. Każde państwo jest tak zorganizowane, aby mogło skutecznie rywalizować z innymi państwami. Wszystkie wewnętrzne sprawy, w mniejszym czy większym stopniu są ułożone w ten sposób, aby zapewnić siłę państwa, tak aby mogło ono skutecznie walczyć o swój interes. Tak samo jest w przypadku partii politycznych, które są emanacją konkretnych interesów czy innych grup ludzkich organizujących się na sposób polityczny. Rozróżnienie na przyjaciela i wroga jest „punktem obrotowym” polityki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastrzec należy w tym miejscu, że wróg nie jest tu kimś kogo trzeba nienawidzić, kto wzbudza odrazę czy kto jest zły w sensie moralnym. Wrogiem jest ten kogo interesy są odmienne, w wyniku czego następuje jakaś forma rywalizacji, która w skrajnych przypadkach może doprowadzić do walki. Właśnie ta realność konfrontacji nieustannie towarzyszy polityce. Tam gdzie nie ma żadnych różnic, nie będzie polityki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle w sumie z teorii. Nie mam tu zamiaru wykładać Schmitta – kogo to interesuje, niech sam po to sięgnie –&amp;nbsp; charakterystyka ta natomiast potrzebna nam będzie do zrozumienia tego o czym chciałem napisać, zaczynając ten tekst.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, jak już zostało powiedziane, z polityką mamy do czynienia tam, gdzie występują jakieś różnice. W toku historii mieliśmy zatem do czynienia z „polityką międzynarodową”, którą konstytuowały naturalne różnice interesów pomiędzy poszczególnymi narodami. Narody koncentrowały się i organizowały wokół rozróżnienia na przyjaciela i wroga. Jest tak oczywiście w dalszym stopniu, bo te różnice są czymś realnym i dopóki narody będą miały żywotny charakter, dopóty tak będzie. Nawet w dobie organizacji międzynarodowych i wszelkich międzypaństwowych związków pozostają one faktem, sprawiając, że te nie są jednorodnymi organizmami, jak by chcieli niektórzy, a w znacznym stopniu stanowią tylko płaszczyznę rywalizacji. Tak jest choćby w przypadku Unii Europejskiej, która wydaje się być w znacznym stopniu po prostu strukturą wyznaczającą reguły europejskiej konkurencji, zaś w stopniu nader znikomym „międzynarodową rodziną”, jakby tego chcieli różni idealiści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wróćmy do meritum. Wraz z epoką oświecenia pojawił się termin „ludzkość”. Ludzkość nie jako suma jednostek gatunku ludzkiego, ale ludzkość jako jednorodna zbiorowość, maszerująca poprzez epoki – ludzkość jako podmiot historii. Tego typu myślenie cały czas przybiera na sile. Jednak czy owa „ludzkość” może mieć polityczny charakter? Oczywiście nie, bo nie ma przecież drugiej „ludzkości”, z którą ta pierwsza mogła by walczyć. Ludzkość na ziemi nigdy nie będzie miała wrogów, tak więc nigdy nie będzie mogła prowadzić polityki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak mimo tego faktu, podejmuje się działania, aby to zmienić. Aby ludzkość miała polityczny charakter, musi mieć wroga. Jej globalna specyfika wymaga globalnego wroga. Tym wrogiem staje się globalne ocieplenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Globalne ocieplenie wypełnia w ten sposób oczywistą lukę. Można wreszcie z kimś walczyć, wokół czegoś się skoncentrować, zintegrować swoje działania i powołać w tym celu właściwe im globalne instytucje. W ogóle jest to wróg wymarzony – można wzmagać swoją zaciekłość i nasilać działania, będąc pewnym, że i tak nie odda. No po prostu walczyć, nie umierać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Globalne ocieplenie jest czymś najbardziej poręcznym. Choć walczy się także z innymi rzeczami – z globalnym terroryzmem czy z tymi którzy łamią „prawa człowieka”. W ogóle pojawiła się ostatnio tendencja w interpretowaniu tych ostatnich, mówiąca o tym, że „prawa człowieka” nie przysługują tym, którzy ich nie przestrzegają. Wcześniej posiadał je każdy, bo nie można było ich utracić. Ale pozbawiając ich pewnych grup, pojawia się możliwość walki o nie. Przeciwnik jest dehumanizowany, odbiera musi właściwie miano „człowieka” – jest wrogiem „ludzkości”. Pod takimi hasłami prowadzi się dzisiejsze wojny. Są to wojny „w imieniu ludzkości”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgrozą może napawać konstatacja, że jest to właściwie początek. W sumie chyba tylko przygrywka do tego co może się dziać w przyszłości. A może być naprawdę i śmieszno, i straszno. Bo na przykład może się kiedyś okazać, że będziemy musieli podjąć wspólne działania, łącząc się w bohaterskiej walce z kosmitami – nieprzejednanymi wrogami „ludzkości” czy z innymi wrogimi mocami, które ciężko sobie teraz nawet wyobrazić. Bo opuszczając kulę ziemską ogranicza nas już przecież tylko wyobraźnia. Schmittowi jej chyba zabrakło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-7727790066310036104?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/7727790066310036104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/12/carl-schmitt-globalne-ocieplenie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7727790066310036104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7727790066310036104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/12/carl-schmitt-globalne-ocieplenie.html' title='Carl Schmitt a globalne ocieplenie'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-4442003719425054770</id><published>2009-12-07T05:14:00.010+01:00</published><updated>2009-12-07T14:58:01.129+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='władza polityczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='państwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PiS'/><title type='text'>Dwie koncepcje państwa i władzy politycznej. O różnicach między PiS i PO</title><content type='html'>Co rusz pojawiają się głosy, że wszystkie partie polityczne głównego nurtu w Polsce zasadniczo się od siebie nie różnią. W skrajnych przypadkach mowa jest o rzekomej „bandzie czworga”, w obrębie której to próżno szukać czynników warunkujących ich odmienność. Jednak – powiedzmy sobie to już na wstępie – jest to sposób myślenia nie dość, że wybitnie płytki, to jeszcze nieprawdziwy. W rzeczywistości mamy do czynienia ze ścieraniem się dwóch zasadniczych koncepcji i wizji tego czym ma być władza polityczna i jak ma wyglądać kierowanie państwem. Są to koncepcje Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Omówmy je (w dość sporym skrócie) zatem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sednem myśli politycznej Jarosława Kaczyńskiego jest budowa tzw. Ośrodka Dyspozycji Politycznej. Sam prezes PiS wielokrotnie o nim wspominał. Chodzi o wyszczególnienie miejsca koncentracji władzy, które generowałoby najważniejsze decyzje w prowadzeniu polityki państwa. Jego cechy to: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) spójność personalna – miała by to być wąska, bardzo zaufana i znająca się nawzajem grupa ludzi,&lt;br /&gt;2) spójność programowa – jedna linia programowa,&lt;br /&gt;3) względna izolacja – oderwanie decydowania politycznego od nacisków otoczenia, decyzje nie są funkcją nastrojów społecznych, wpływu grup interesu, ani nie wychodzą naprzeciw różnorakim kampaniom medialnym, wcześniej następuje podjęcie decyzji, a dopiero potem jej uzasadnienie na forum opinii publicznej, inaczej rzecz ujmując: władza działa w imię szeroko rozumianej racji stanu,&lt;br /&gt;4) przewaga informacyjna – budowanie własnych, niezależnych kanałów informacyjnych i wykorzystywanie ich przy decydowaniu, ośrodek władzy musi wiedzieć „jak jest naprawdę”,&lt;br /&gt;5) zdolność wywoływania skutków politycznych – najważniejsza cecha ODP, której podporządkowane są właściwie wszystkie inne, jej celem prowadzenie aktywnej polityki i samodzielne kreowanie rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Model ten bliski jest zatem systemowi westminsterskiemu. Warunki, które muszą zaistnieć, aby system ten mógł zafunkcjonować to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- silny i stabilny rząd, najlepiej jednopartyjny,&lt;br /&gt;- szefem rządu jest szef rządzącej partii, którego pozycja zarówno w rządzie jak i partii jest niekwestionowana, pożądany jest też własny marszałek, jak i w pełni lojalny szef klubu - umożliwia to sytuację, w której parlament jest w zupełności kontrolowany przez rząd,&lt;br /&gt;- warunek hegemonii strukturalnej – ośrodek rządzący jest najistotniejszym ośrodkiem władzy w państwie, zachodzi potrzeba ograniczenia znaczenia innych ośrodków, jak np. ograniczenie autonomiczności Trybunału Konstytucyjnego (imposybilizm prawny), również nieufność wobec samorządów, szczególnie samorządu terytorialnego, co stanowi część projektu centralizacyjnego,&lt;br /&gt;- warunek kontroli informacji – wspomniane wyżej własne kanały informacji muszą działać w sposób sprawny i niezakłócony, co umożliwi oddzielenie PR od decydowania,&lt;br /&gt;- posiadanie sprawnej administracji - „sprężysta administracja”, która jest w stanie sprawnie wdrażać w życie decyzje polityczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasadniczo odmienna jest koncepcja Donalda Tuska. Jest to model tzw. „republiki zaufania”. Samo słowo „zaufanie” padło z ust obecnego premiera wielokrotnie już w trakcie &lt;i&gt;expose&lt;/i&gt;, co bynajmniej nie było, jak mogło się wydawać pustym słowotokiem, ale miało swój głębszy sens i uzasadnienie. Cechy tego modelu to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) rozproszenie władzy – podział odpowiedzialności, samorządność – słowem: decentralizacja,&lt;br /&gt;2) rola rządu to pośrednictwo w agregacji interesów – rząd nie jest odbiorcą żądań, lecz tylko płaszczyzną negocjacji, jako taki „własne” interesy formułuje w sposób bardzo ograniczony i niesamodzielny – wynika to wprost z doktryny liberalnej,&lt;br /&gt;3) wizerunek jest częścią decydowania politycznego – decyzje są wtórne co do wyników badań opinii publicznej,&lt;br /&gt;4) psychopolityka – władza jest odpowiedzialna za psychiczny dobrostan obywateli, jest czynnikiem uspokajającym, kojącym wobec społeczeństwa,&lt;br /&gt;5) niepełna samodzielność – suwerenność jest dzielona i przekazywana na rzecz innych ośrodków (w górę, bądź w dół), przekonanie, że takie są obecne wymogi i należy im się poddać, aby utrzymać się w głównym nurcie,&lt;br /&gt;6) ekonomizacja polityki – argument ekonomiczny staje się argumentem ostatecznym, z którym się nie dyskutuje, jeśli coś jest nieopłacalne to tym samym jest niecelowe, polityka jest jedynie funkcja ekonomii,&lt;br /&gt;7) juwenilizm – kult bycia młodym, sprawnym, „fajnym” – wiadomo ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jak w przypadku pierwszej z omawianych koncepcji, do urzeczywistnienia tej musi zajść szereg warunków:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- warunek sieciowości – państwo musi być przejrzystą siecią współpracy,&lt;br /&gt;- warunek stabilności otoczenia – brak napięć społecznych, te które się pojawiają muszą być wyciszane, nie mogą ich wywoływać decyzje polityczne,&lt;br /&gt;- warunek samoczynności – administracja działa samodzielnie,&lt;br /&gt;- warunek „wysokości przelotowej” – państwo osiągnęło właściwą wysokość, zarówno w stosunkach międzynarodowych, gdzie pozycja i rola Polski dobiła do pożądanego poziomu, jak i w polityce wewnętrznej, w której państwo jest już „tym, czym ma być”,&lt;br /&gt;- warunek medialny – wykorzystywanie w polityce mediów i media, które się temu poddają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to oczywiście ujęcie dosyć skrótowe i &lt;i&gt;stricte&lt;/i&gt; politologiczne, jednak wydaje mi się zrozumiałe i pozwalające zrekonstruować obie wizje, które sformułowały dwa główne dzisiaj obozy polityczne. Jak widać są to koncepcję głęboko od siebie odmienne i dające zupełnie inne możliwości decydowania politycznego, zarówno w polityce wewnętrznej, jak i w zagranicznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co również ważne, to to, że obie okazały się nierealistyczne. Koncepcja Kaczyńskiego&amp;nbsp; poniosła porażkę głównie dlatego, bo niemożliwe dzisiaj okazało się wspomniane wyizolowanie ośrodka władzy. Nie miała także szans ze względu na słabość narzędzi, przede wszystkim administracyjnych. Tak samo Polska nie jest na żadnej „wysokości przelotowej”, a system biurokratyczny toczy szereg chorób. Tusk widzi dzisiaj, że jego koncepcja poniosła porażkę – i co ciekawe – wchodzi w buty Kaczyńskiego. Następuje zamiana ról. Stąd likwidacja niezależności NIK-u, IPN-u czy TVP, które idą na pierwszy ogień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-4442003719425054770?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/4442003719425054770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/12/dwie-koncepcje-panstwa-i-wadzy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/4442003719425054770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/4442003719425054770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/12/dwie-koncepcje-panstwa-i-wadzy.html' title='Dwie koncepcje państwa i władzy politycznej. O różnicach między PiS i PO'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-5817528719026792482</id><published>2009-11-30T22:38:00.011+01:00</published><updated>2009-12-01T23:23:21.387+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultury Wschodu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edward Hall'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawicowość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różnorodność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja anglosaska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oswald Spengler'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja europejska'/><title type='text'>"Taniec życia" o tańcu życia... (cz. II)</title><content type='html'>Temat rozwinęliśmy sobie ostatnio, więc bez zbędnych wstępów pójdźmy dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krążyliśmy trochę wokół filozofii, wspomniane zostało, że szczególną cechą filozofii zachodniej jest choćby głębokie zainteresowanie pojęciem &lt;i&gt;czasu&lt;/i&gt;, co odróżnia to zajęcie od wszystkich innych odpowiedników w pozostałych kulturach. Tych różnić jest jednak znacznie więcej. W zasadzie zupełnie co innego sobie wyobrażamy wspominając o filozofii, niż wyobrażają sobie np. ludzie kultur wschodnich. Nasza filozofia to teoretyczna spekulacja, od kilku już wieków zupełnie abstrakcyjna. Jest czysto analityczna, świadoma, prowadzi do systemów teoretycznych i dogmatów. Nie wiąże się z religią czy życiem codziennym, Filozofujemy bo „szukamy prawdy”, lub „sensu życia”. Na Wschodzie filozofia jest życiem. Ciężko jest nam określić czy buddyzm, bądź konfucjanizm to religie, systemy filozoficzne czy nauczanie jak żyć, by żyło się dobrze. W zasadzie są każdą z tych rzeczy, przynajmniej tak chyba powinniśmy je interpretować, by zrozumieć o co naszym przyjaciołom ze Wschodu chodzi. Oni tego nie muszą robić – wiedzą to podświadomie, za to pewnie pukają się w czoło, jak słyszą po co my filozofujemy, czy nawet &lt;i&gt;filozofujemy, &lt;/i&gt;bo jak widać, kiedy rozmawiamy o różnicach kulturowych staje się filozofia pojęciem względnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Różnice między Zachodem, a Wschodem wydają mi się wielce ciekawe. Na Wschodzie unika się słów. Japończycy, kiedy się porozumiewają rzadko mówią coś wprost, przeważnie odnoszą się do szerszego kontekstu, zakładając, że rozmówca ma pewien zasób wiedzy własnej i domyśli się tego, czego się od niego oczekuje, żeby się domyślał. Nasza filozofia to opasłe księgi, za przykład wschodniej nie posłużą jednozdaniowe buddyjskie koany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachód to także personalizm, któremu można przeciwstawić wschodni kolektywizm. Świetnie widać to kiedy zacznie się porównywać sztukę obu kultur. My mamy &lt;i&gt;ego&lt;/i&gt; – artysta jest indywidualnością, tworzy, by być sławnym, podziwianym, by otrzymać poklask. Kiedy osiąga sukcesy mówi się, że ma talent, a kiedy mu się to nie udaje stwierdza się, że brakło mu talentu. Japończyk zawsze stwierdzi, że nie był wystarczająco konsekwentny i zdyscyplinowany, że nie włożył dostatecznej ilości pracy w to co robił. Talent w tym sposobie myślenia nie odgrywa większej roli. Podobnie jak w przypadku filozofii, nasza sztuka jest w pewien sposób wydzielona z życia, toczy się jakby w oderwaniu od niego, zupełnie niezależnie. Na Wschodzie jest medytacją – częścią życia, a tworzenie przebiega równocześnie z kontemplacją. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą widać to także patrząc na inne dziedziny. Wschodnie sztuki walki to coś znacznie więcej niż dawanie sobie po twarzy, tylko – wiadomo – także filozofia i postawa życiowa. Nieraz widzimy jak ktoś u nas zaczyna trenować karate czy kung-fu, ale szybko przerywa, bo „kazali mu robić wdechy i wydechy, a on przecież chciał się tylko nauczyć jak bić ludzi”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, zostawmy już ten Wschód, choć to temat niezmiernie interesujący, ale inne wydają się też nie gorsze. Coś co mnie ubodło jak czytałem Halla to uwagi co do tego jak postrzegane jest &lt;i&gt;państwo&lt;/i&gt; w Europie kontynentalnej, a jak w tradycji anglosaskiej. W zasadzie było to dokładnie to samo co pisał Spengler, choć Hall Spenglera raczej nie zna, w paru miejscach zresztą w ogóle jest względem niego „heterodoksyjny”. Chodzi o rozróżnienie na centralną pozycję państwa jak to jest w przypadku europejskich systemów politycznych i niecentralną czy wręcz opozycyjną względem społeczeństwa - tak to sobie na razie nazwijmy – jak sprawa się ma u Anglosasów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spengler pisał, że a Wielkiej Brytanii nie ma &lt;i&gt;państwa&lt;/i&gt;, jakby to dziwacznie nie brzmiało. Wlk. Brytania jest wyspą, więc &lt;i&gt;państwa&lt;/i&gt; w sensie kontynentalnym nigdy nie&amp;nbsp; potrzebowała. Nie potrzebowała go, bo jako, że ma naturalne granice, nie musiała stale się „zbierać do kupy”, że tak to brzydko określę, a jej odrębność zabezpieczało morze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krystalizowały się tam za to grupy interesu, które – głównie na własny, wewnątrzbrytyjski użytek wypracowały sobie mechanizm &lt;i&gt;rządu&lt;/i&gt;, jako czegoś co kieruje sprawami wewnętrznymi. Ale już nie życiem &lt;i&gt;obywateli&lt;/i&gt;, którzy uważali się za niezależnych i niezawisłych wobec interesu tegoż &lt;i&gt;rządu&lt;/i&gt;. Anglikom chodziło tylko o bogacenie się i robienie własnych interesów. Zawsze byli narodem kupców i żeglarzy. Interes &lt;i&gt;rządu&lt;/i&gt; był o tyle ważny, o ile umożliwiał interesy jednostkowe. Mamy tu zatem chroniczną opozycję &lt;i&gt;rząd&lt;/i&gt; – &lt;i&gt;obywatele&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie inaczej sprawa się ma na kontynencie. Tu musiało powstać silne, scentralizowane &lt;i&gt;państwo&lt;/i&gt;, które miało przede wszystkim zabezpieczać granicę i trzymać w ryzach podległe mu terytorium., wraz z poddanymi, którzy je zasiedlali. Ludwik XIV mawiał: &lt;i&gt;Państwo to ja&lt;/i&gt;, Fryderyk Wielki w ten sam sposób powtarzał: &lt;i&gt;Jestem pierwszym sługą swojego państwa&lt;/i&gt;, co często przytacza Spengler. Francuzi czy Prusacy zawsze głęboko poczuwali się do lojalności wobec własnego &lt;i&gt;państwa&lt;/i&gt;, po dziś dzień bardzo dużo im z tego zostało, co widać choćby po ich zachowaniu, kiedy przebywają na obczyźnie. Brytyjczycy, a także Amerykanie mobilizują się dopiero w momencie zagrożenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego liberalizm mógł wyrosnąć tylko na Wyspach. Będąc ideologią kupców i handlarzy&amp;nbsp; jest na wskroś brytyjski. Geszefciarz zawsze będzie postrzegał państwo jako zagrożenie, bo w imię jakiś swoich własnych (wspólnotowych) interesów może położyć rękę na jego kramie. Choć z drugiej strony będzie je akceptował w takiej wersji, która umożliwi, że mu ten kram prawnie zabezpieczy przed tymi, którzy chcieli by coś z niego zabrać, na przykład metodą gwałtu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te różnice świetnie są widoczne, kiedy spojrzy się na Francję czy Niemcy – choćby te dzisiejsze. To, że są to systemy zdecydowanie bardziej socjalne niż ich anglosascy odpowiednicy nie jest przypadkowe. Sami po Niemcach odziedziczyliśmy choćby bismarckowski system ubezpieczeń, oparty na „solidarności pokoleń”, a po Francuzach scentralizowany do bólu system edukacji, choć liberalna ortodoksja nakazywałaby, aby zarówno ubezpieczenia, jak i szkolnictwo były prywatne i nieprzymusowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Francuskie państwo jest tak władne, że uchwala prawa podatkowego, które działa wstecz. Jest zatem w stanie cofać czas! (Cholera, czy to nie jest dopiero faszyzm?! Korwin ma chyba jednak sporo racji, kiedy głosi, że żyjemy w faszystowskiej Europie). Hall opisuje reakcje amerykańskich przedsiębiorców we Francji na tego typu praktyki francuskiego państwa. Ci ludzie nie byli w stanie pojąć, że coś takiego można w ogóle zrobić. Z kolei na Francuzach nie wywierało to większego wrażenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą spróbujmy sobie wyobrazić rzecz taką jak na przykład narodowy socjalizm w Wielkiej Brytanii. Czy coś podobnego miało kiedykolwiek choćby cień szansy, aby powstać na Wyspach? No ja nie mogę tego sobie wyobrazić, nie wiem jak Wy? Istniała przez pewien czas partia faszystowska z sir Mosleyem na przedzie, ale rzecz wydaje mi się egzotyczna do samych granic znaczenia tego pojęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo powinny być u nas traktowane różne pochodne liberalizmu z anarchokapitalizmem na czele. Bo czy, biorąc pod uwagę to w jakim miejscu na mapie Europy się znajdujemy, można – sorry - coś równie głupiego jak anarchokapitalizm głosić? A tego typu rzeczy nas dzisiaj zalewają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każda idea poczęta w naszej zachodniej kulturze ma w sobie pewien dynamizujący ładunek, który nakazuje jej rozprzestrzeniać się we wszystkie strony. Jesteśmy ludźmi, którzy jeśli w cos uwierzą, przekonują do tego całe swoje otoczenie. Jesteśmy przeświadczeni, że jeśli w coś wierzymy to jest to jedynie dobre i jedynie słuszne, tak więc uważamy, że powinni w to uwierzyć także inni. I zupełnie nieważne jest to czy ma to być ktoś z naszego bliskiego otoczenia, czy człowiek z drugiej półkuli. Spengler nazywał to &lt;i&gt;socjalizmem&lt;/i&gt; naszej kultury. W tym sposobie myślenia biorą swój początek wszystkie misje nawróceniowe Zachodu. Kiedyś były to krucjaty i szerzenie chrześcijaństwa, dziś niesiemy kolorowym ludom demokrację i prawa człowieka. Dzięki temu mechanizmowi cywilizacja zachodnia opanowała już właściwie cały świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego dochodzi zachodnie przekonanie, że kultura jest jak wierzchnie okrycie – można je ściągać, przymierzać, zakładać nowe - a nie coś, co przenika nas na wskroś. Hall dzieli kulturę na dwa poziomy: pierwszy – fundamentalny – jest ukryty, nieuświadomiony, nie jesteśmy w stanie go dostrzec, bo żyjemy nim na co dzień. Różnice będą stawać się widoczne jedynie wobec innych kultur. Jest to „gramatyka kultury” – można by ją nazwać kulturą właściwą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poziom, który jesteśmy w stanie zaobserwować to świadoma i jawna część kultury – jest manifestacją poziomu właściwego i objawia się w zwyczajach, sposobie ubierania czy systemach politycznych, bądź religijnych. Zachodni umysł jest przekonany, że jeśli pozmienia elementy na tym poziomie, dokona przeobrażenia całej kultury. Że „ucywilizuje”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobiście jestem jak najdalszy od „uszczęśliwiania” kogokolwiek, tym bardziej jeśli robi się to wbrew woli tego kogoś. Takie sytuację obserwujemy nieustannie, wystarczy spojrzeć z kogo robi się debili i psychopatów, tylko dlatego, że nie chcą żyć na nasz zachodni sposób. Osobna sprawa to to, że już od dawna usiłujemy innym zaszczepiać przede wszystkim nasze cywilizacyjne choroby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyciągnijmy zatem z tego wszystkiego jakieś wnioski, coby to pisanie i wyciąganie na powierzchnie tych wszystkich różnic, cech szczególnych i sprzeczności, nie było daremne. A więc, czy w ogóle można mówić o czymś takim jak „świat”? Czy nie jest to wyłącznie li tylko suma różnych światów? Czy istnieje coś takiego jak „ludzkość” czy tylko mamy prawo mówić o poszczególnych kulturach, rasach i narodach i to jeszcze kulturach, rasach, narodach konkretnego czasu i okresu – no właśnie czego – „historii”? Czy możliwe jest napisanie „historii świata”? Czy nie będzie ona tylko historią jednego, konkretnego sposobu myślenia? Dzisiaj już mało kto stawia tego typu pytania. Taszczy się do nas różne pomysły, częstokroć zupełnie nam obce i mówi, że mamy brać i dziękować. Robią to ci, którzy piszą kolejne dysertacje na temat „powszechnych praw człowieka”, ale także często ci, którzy głoszą, że są po przeciwnej stronie. Przekonany jestem, że nie istnieje żadna uniwersalna koncepcja prawicowa. A to co powinniśmy robić to odnosić się tylko i wyłącznie do konkretnych sytuacji, zdarzeń i społeczeństw. Innych po prostu nie ma.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-5817528719026792482?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/5817528719026792482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/taniec-zycia-o-tancu-zycia-cz-ii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5817528719026792482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5817528719026792482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/taniec-zycia-o-tancu-zycia-cz-ii.html' title='&quot;Taniec życia&quot; o tańcu życia... (cz. II)'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-8235012387826600777</id><published>2009-11-28T03:01:00.009+01:00</published><updated>2010-04-22T22:56:00.548+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edward Hall'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pojęcie czasu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różnorodność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='starożytni Grecy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oswald Spengler'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postęp'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Indianie'/><title type='text'>"Taniec życia" o tańcu życia plus kilka spraw, nazwijmy je sobie, okołokulturowych (cz.I)</title><content type='html'>Fajną książkę właśnie se przeczytałem. Rzecz jest o tym, co od dłuższego już czasu próbuje się umniejszyć, przemilczeć czy jawnie temu zaprzeczyć. Wielu by chciało, aby o świecie w którym żyjemy opowiadał nam jedynie słuszny paradygmat: paradygmat „ludzkości” rozumianej jako coś w rodzaju jednorodnego ciała,&amp;nbsp; jednej wielkiej, kochającej się rodziny, w której... bla bla bla... Wiadomo o co chodzi, więc nie ma sensu ciągnąć wątku. Ktoś mógłby się obruszyć i zapytać z kwaśną miną: nie chcesz Kumanie, żeby tak było?! Otóż, mój przyjacielu – odparłbym nastrojony z lekka filozoficznie, w stylu Sokratesa (w wersji nacjonalistycznej: Żydów) – otóż nie chodzi o to co bym chciał, a czego nie. Kiedy próbuje się jakoś opisać ten nasz świat, to kategorie typu własne „chcenie” mogą tylko przeszkadzać. Stąd już krok do ideologii, a dalej waśni, wojen, płaczu kobiet, bo okazuje się, że rzeczywistość trzeba upychać kolanem. Tak więc, zostawmy przed drzwiami nasze życzenia, które nomen omen niejednokrotnie wynikają z ideologii właśnie. Ale to już zupełnie na marginesie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego w tym przypadku powinniśmy pytać przede wszystkim: na ile to realne? Na ile to realne, aby można było wziąć Indianina Navaho na wycieczkę do Nowego Jorku, tak aby nie odczuwał tam dyskomfortu? Na ile na ile to realne, aby Amerykanin nie miał problemów z aklimatyzacją we francuskiej firmie? Na ile to realne, aby Afgańczycy pokochali demokrację i to jeszcze tą w ortodoksyjnej, zachodnioeuropejskiej wersji? To są te pytania na które odpowiedź może dopiero dać asumpt do działania, a których zbyt często w ogóle się nie stawia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, wypadało by w końcu wspomnieć co żem takiego przeczytał. Ano chodzi o książkę Edwarda Halla &lt;i&gt;„Taniec życia”&lt;/i&gt;. Nie jest to w sumie nic wielkiego, tak żeby każdy co to chce się uważać za ęteligenta musiał wykuwać na blachę. Nie jakaś filozofia, raczej rzecz popularno-naukowa, tyle, że skłania do głębszych przemyśleń. Halla znam, bo jeden z moich niegłupich wykładowców polecał nam go na zajęciach, tyle żem przeczytał akurat nie to co polecał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, Hall koncentruje się na kwestii czasu i jego postrzegania przez poszczególne kultury. Głębokość różnic może być zdumiewająca. W zasadzie okazuje się, że z tego czym dla nas danej kultury jest czas wynika prawie wszystko inne. Co ważne, nie można również mówić o jednorodności samego czasu: każda kultura, w różnym oczywiście stopniu posługuje się czasem sakralnym i świeckim, metafizycznym i fizycznym czy biologicznym, bądź zegarowym. Czas zegarowy to w ogóle przypadłość kultury zachodniej i tym właśnie czasem, którego rozumienie odziedziczyliśmy po Newtonie, posługujemy się najczęściej i najchętniej. Zaszczepia się w nas, aby jeść o ustalonych porach, z kolei np. japońska Zen uczy, że jeść należy wtedy, kiedy jest się głodnym. To są właśnie te różnice. Nasza kultura jest kulturą harmonogramów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei niektóre grupy Indian w ogóle zegarów nie potrzebują i choć mogli by ich używać, nie robią tego. Navaho nie znają nawet czasu przyszłego, tak że w ich gramatyce języka nic takiego nie funkcjonuje. Kiedy mówiono im, że jak zrobią to i to, to dostaną to i to, nie byli w stanie tego pojąć, a kiedy obiecywano im coś za kilka lat, to całkiem byli już zdania, że biali ludzie im „dokuczają”. Choć chęci były nierzadko dobre. Znają za świetnie czas przeszły, potrafiąc nie reagować przez kilka albo i więcej lat i kiedy wszyscy już myślą, że zapomnieli, brutalnie się mścić. Zresztą Indianie w ogóle doskonale pamiętają przewiny białych, choć ci myślą często, że „to było tak dawno, że nie ma już znaczenia” i nie rozumieją niechęci do siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawym i już dużo bliższym nam rozróżnieniem jest podział na czas monochroniczny i polichroniczny. Monochroniczni Europejczycy z Północy, oraz Amerykanie swoje sprawy z reguły załatwiają po kolei – kiedy załatwią jedną, zaczynają załatwiać drugą. Tak im (nam) lepiej, tak są (jesteśmy) przyzwyczajeni. Polichroniczni są przedstawiciele ludów południowych – od Hiszpanów i Włochów po południowych Amerykanów, a także Arabów i Turków, którzy działają wedle reguły „wszystko naraz”. Wyobraźmy sobie tutaj arabski targ, na którym załatwia się właściwie wszystkie niezbędne sprawy. Ci ludzie prawie nigdy nie są sami, czy to w domu, czy gdziekolwiek indziej. Utrzymują zażyłe kontakty z rodziną, nawet z dalekimi kuzynami, mają zawsze szerokie grono znajomych. Właściwie cały czas są ze sobą w interakcji. Kiedy Latynos nie może czegoś załatwić to znaczy, że nie ma znajomości, a co za tym idzie jest z nim coś nie tak. Turecki fryzjer zawsze obsłuży poza kolejnością swoją znajomą, by nie narazić na szwank osobistej relacji, natomiast harmonogram nie odgrywa dla niego większej roli. Naukowcy z Ameryki Łacińskiej niejednokrotnie zajmują się dziedzinami, które wydawać by się mogło nam, zupełnie do siebie nie przystają: nie jest tam niczym niezwykłym jednoczesne zainteresowanie literaturą, biznesem, medycyną i filozofią dajmy na to. Tych specyficznych różnic jest cała masa i nie ma oczywiście sensu starać się je tu wszystkie wymienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co chyba ciekawe, samo zainteresowanie pojęciem czasu jest szczególną cechą naszej cywilizacji. Właściwie żadna inna niż europejska filozofia czasem nigdy się specjalnie nie interesowała. Grecy wybitnie osadzeni byli w teraźniejszości: dzieje pojmowali jako coś na kształt płaskodennej miski – szerokie, płaskie dno to teraźniejszość, a krótkie ściany to nie wybiegające daleko wstecz, ani wprzód przeszłość i przyszłość. Również nie byli w stanie planować na dłuższą metę. Nie potrafili pisać także historii, przynajmniej tak rozumianej jak my ja rozumiemy, czyli jako zapis dziejów poprzednich pokoleń, relacjonowany na podstawie dostępnych źródeł. Historycy greccy, jak np. Tukidydes relacjonowali tylko to co w czym sami brali udział i tylko to co odbyło się w niedalekiej przeszłości. Pisze o tym szeroko Spengler, choć Hall też o greckie poczucie czasu zahacza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, byt człowieka Zachodu nierozerwalnie związany jest z linearnym poczuciem czasu. Stąd pojęcie „postępu” w filozofii zachodniej. Postępu rozumianego jako prosta umocowana w miejscu, gdzie człowiek pojawia się na świecie i nieustannie wznosząca się wraz z upływem czasu (czasu w sensie fizycznym). Grecy pojmujący czas cyklicznie nie byliby w stanie podobnej koncepcji wypracować i rzeczywiście nic takiego się u nich nie pojawia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z linearnym postrzeganiem czasu mamy o tyle problem, że bardzo utrudnia nam to rozumienie choćby historii, którą przedstawia się właśnie jako liniowy szereg następujących po sobie wydarzeń. Tak więc mamy klasyczny podział na starożytność, średniowiecze i nowożytność, okraszony ideą postępu.. Po tej linii rzekomo (dumnie) kroczy człowiek (stale udoskonalając kształt świata). Jednak rzeczywistość nie uprawnia nas do tego, aby w ogóle mówić o czymś takim jak „historia powszechna”. Rozprawiać możemy jedynie o historii poszczególnych kultur, które rodziły się i upadały. Nijak tego na naszą zachodnią oś czasu nawlec się nie da. A już na pewno nie da się tego zrobić bez szkody wobec zrozumienia czym były owe kultury i co znaczył ich rozkwit i upadek. Dla porządku odnotujmy, że Spengler wyróżnił ich osiem - oprócz naszej, zachodniej (faustowskiej) były to: kultura apollińska&amp;nbsp; (Grecja i Rzym), magiczna (arabska), meksykańska, chińska, egipska, brahmińska (indyjska), babilońska i rosyjska. Każda była osobnym, autonomicznym wobec reszty zjawiskiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problemem jest to, że przy próbie zrozumienia pozostałych przykładamy do pozostałych nasz sposób widzenia świata i usiłujemy je wprząc w nasz sposób postrzegania historii. W rzeczywistości były to zjawiska tak odmienne, wyrażające się od sposobu lepienia garnków, przez kształt chat i świątyń, obraz matematyki, sztuki, filozofii, religii kończąc na tym co przedstawiciele poszczególnych kultur widzieli patrząc na świat. W zasadzie to ostanie realizowało się we wszystkim wcześniejszym. Grecy, jako że rzeczywistość postrzegali jako zbiór pewnych &lt;i&gt;całości&lt;/i&gt; nie byliby w stanie wyobrazić sobie ułamka (takiego jaki zna nasza matematyka). Nie mierzyli odległości pomiędzy poszczególnymi miastami. Ich sztuka objawiała się głównie w rzeźbie – przedstawieniu jakiejś&lt;i&gt; całości&lt;/i&gt;. Taka całością było greckie &lt;i&gt;polis&lt;/i&gt;, a Grecja była niczym innym jak suma tychże polis. Gdyby spytać starożytnego Greka, co jest między jednym, a drugim &lt;i&gt;polis&lt;/i&gt; odpowiedział by prawdopodobnie, że &lt;i&gt;nic tam nie ma&lt;/i&gt;, bo jego sposób widzenia świata zupełnie ignorował przestrzeń – coś co jest pomiędzy jedna rzeczą, a drugą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnych różnic jest ogrom, tak że nawet głupio&amp;nbsp; pisać o tym na blogu, bo i tak całe zagadnienie można co najwyżej jedynie punktowo oznaczyć. Zresztą samo &lt;i&gt;opus magnum&lt;/i&gt; Spenglera to tylko zarys, a poruszone w nim wątki wymagałyby kontynuacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę, żem się rozpisał – zniosło mnie na tematy, na które nie planowałem, że mnie zniesie, a tych o których myślałem, jeszcze nie poruszyłem. Tak więc, podzielimy sobie wpis na dwie części, z których druga część postaram się na czasie uzupełnić. Zatem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;c.d.n.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-8235012387826600777?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/8235012387826600777/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/taniec-zycia-o-tancu-zycia-plus-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8235012387826600777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8235012387826600777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/taniec-zycia-o-tancu-zycia-plus-kilka.html' title='&quot;Taniec życia&quot; o tańcu życia plus kilka spraw, nazwijmy je sobie, okołokulturowych (cz.I)'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-8048431537127927506</id><published>2009-11-17T01:36:00.002+01:00</published><updated>2009-11-18T20:52:29.126+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postkonserwatyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konserwatyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tow. Tusk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tomasz Gabiś'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pranie mózgu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;Manif(i)esta postkonserwatywna&quot;'/><title type='text'>Gabiś, tow. Tusk i kilka luźnych myśli</title><content type='html'>Chciałbym tu dzisiaj polecić pewien tekst. Nie tylko dlatego, że jest bardzo bliski temu co ostatnio myślę o świecie i całej tej rzeczywistości, w której żyjemy (bo choć to mój blog, to byłby to z pewnością jakiś rodzaj narcyzmu, a chciałbym, żeby nie był to tylko jeden z tych blogasków od, których ugina się dzisiaj sieć, a coś więcej), ale też dlatego, że wydaje mi się bardzo wartościowy, a przede wszystkim ważny, przynajmniej dla niektórych, którzy to być może przeczytają. Koresponduje też z tym co ostatnio napisałem i trochę to uzupełnia. Chodzi &lt;i&gt;Manif(i)estę postkonserwatywną&lt;/i&gt; Tomasza Gabisia. Rzecz jest dość znana, jedni się z Gabisiem zgadzają, inni nie, jak to przeważnie w życiu bywa. Nie wklejam, żeby nie łamać praw autorskich, ani innych równie poważnie brzmiących rzeczy, a linkuje. Przyjemnej lektury!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.tomaszgabis.pl/?p=93"&gt;http://www.tomaszgabis.pl/?p=93&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* * * &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nie mogłem się powstrzymać, żeby tego tutaj nie wrzucić. Prawda, że cudne?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_3lx29aeL1JI/SwHl7L5i8_I/AAAAAAAAAC8/VTrHRFOCU_w/s1600/pierzmozg200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_3lx29aeL1JI/SwHl7L5i8_I/AAAAAAAAAC8/VTrHRFOCU_w/s320/pierzmozg200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;Ostatnio spotkałem się z badaniami sondażowymi, z których wynikało, że suweren najbardziej ceni sobie Tuska z kolegami za politykę zagraniczną. Sam jestem przekonany, że sprawy zagraniczne to rzecz, która znajduje się obecnie w najgorszym stanie, a w widzeniu stosunków międzynarodowych mamy jako naród bardzo poważny problem. Jeśli Bóg pozwoli, postaram się o tym napisać w niedalekiej przyszłości. Na razie pocieszmy chwilę oczy obrazkiem!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-8048431537127927506?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/8048431537127927506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/gabis-tow-tusk-i-kilka-luznych-mysli.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8048431537127927506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8048431537127927506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/gabis-tow-tusk-i-kilka-luznych-mysli.html' title='Gabiś, tow. Tusk i kilka luźnych myśli'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_3lx29aeL1JI/SwHl7L5i8_I/AAAAAAAAAC8/VTrHRFOCU_w/s72-c/pierzmozg200.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1358267648600364345</id><published>2009-11-15T22:27:00.010+01:00</published><updated>2009-11-16T01:04:00.217+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Anarcha'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Śmierć'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karzełki'/><title type='text'>Razu pewnego, w małej izbie...</title><content type='html'>Anarcha siedzi przy stole ze Śmiercią. Przed chwilą wypili bruderszaft. Śmierć głaszcze Anarchę za uchem, ten jednak traktuje to obojętnie. Ale spogląda jej w oczy i się uśmiecha. Oboje wiedzą, że wszystkie zadania zostały już dawno rozdzielone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po podłodze biega chmara karzełków. Głośno krzyczą, ale mało kto ich rozumie. Próbują wbijać Śmierci pinezki w piętę. Śmierć delikatnie się uśmiecha. Co bardziej odważni karzełkowie krzyczą do Anarchy, żeby bił Śmierć po twarzy. Anarcha delikatnie się uśmiecha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karzełkom nie podoba się to, że Śmierć weszła do izby bez pukania. Anarcha nazywa ich anarchistami. Dla niego anarchistą jest&amp;nbsp; ktoś, kto idzie tą stroną ulicy, która gwarantuje, że zostanie przejechany. Anarcha wolałby, żeby zamiast histeryzowania napalili w piecu. Albo przynieśli jakiś napitek i podczas gdy Śmierć będzie ostrzyć kosę, napili się razem. Bo któż wie jak długo potrwa ostrzenie? Anarcha jest pewien, że w szafce z trunkami coś jeszcze pozostało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale karzełkowie nie chcą nawet tego słuchać. Swoją wiedzę czerpią ze starych książek. Wiele z nich było bardzo grubych. Co poniektórzy z nich chcą nawet obrać spośród siebie króla, który miałby Śmierć przegonić! Anarcha parska śmiechem. Śmierć ostrzy kosę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anarcha wdał się ze Śmiercią w pogawędkę. Dopytuje się Śmierci o pracę i samopoczucie. Śmierć odpowiada. Poza tym żarty i anegdoty. Anarcha i Śmierć się śmieją. Anarcha jest zdania, że Śmierć byłaby dobrą znajomą. Kosa zaczyna błyszczeć w świetle latarni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pokoju są także karzełki, które śpią pod ścianą. W zasadzie mało o nich wiadomo poza tym, że są ich całe rzesze. Masa. Sami zresztą niewiele o sobie wiedzą, bo cały czas śnią. Śmierć ogląda ich szyje. Anarcha tłumaczy Śmierci, że śnią o stworzeniu raju na ziemi. Śmierć zauważa, że pycha śpiących karzełków słabo komponuje się z ich różowymi piżamkami. Anarcha i Śmierć uśmiechają się do siebie. Anarcha jest zdania, że Śmierć byłaby niezłą aforystką. W butelce z wiśniówką widać już dno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmierć mówi do Anarchy, żeby posprzątał ze stołu. Anarcha zgadza się, że należy zostawiać po sobie porządek. Przez sen majaczą nieogoleni karzełkowie. Na podłodze leżą rozrzucone pinezki. Potykają się o nie ci, którzy je rozrzucili. Anarcha zwraca uwagę Śmierci, żeby wycierała ostrze. Słyszy jeszcze, że stal konieczności nigdy nie rdzewieje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1358267648600364345?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1358267648600364345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/razu-jednego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1358267648600364345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1358267648600364345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/razu-jednego.html' title='Razu pewnego, w małej izbie...'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-4024563213243171586</id><published>2009-11-13T22:48:00.004+01:00</published><updated>2009-11-14T02:32:09.170+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='you tube'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Józef Piłsudski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wehrmacht'/><title type='text'>Oglądamy filmy</title><content type='html'>Nowo otwarty dział bloga &lt;i&gt;Czarne/Białe...&lt;/i&gt; o dumnej nazwie &lt;i&gt;Wydobyte Z Odmętów Sieci&lt;/i&gt; prezentuje dziś Państwu dwa krótkie filmy o tematyce historycznej. Miejmy nadzieję, że materiały przypadną Czytelnikowi do gustu, a redakcja zasypana zostanie mejlami z prośbami o "jeszcze"!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Straż honorowa Wehrmachtu przed grobem Józefa Piłsudskiego&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xaIqdg48QFU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xaIqdg48QFU&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;600 dezerterów z 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NRw1uPZKrXY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NRw1uPZKrXY&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-4024563213243171586?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/4024563213243171586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/ogladamy-filmy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/4024563213243171586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/4024563213243171586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/ogladamy-filmy.html' title='Oglądamy filmy'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-4768820854360490142</id><published>2009-11-11T01:58:00.009+01:00</published><updated>2009-11-11T03:24:49.657+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólnota polityczna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='barbarzyństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Arystoteles'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><title type='text'>O barbarzyństwie</title><content type='html'>Od czasów Arystotelesa wiemy, że człowiek ze swej natury jest istotą polityczną, a więc żyje – czy tego chce czy nie – w obrębie konkretnej wspólnoty politycznej. Tej Arystoteles przeciwstawił barbarzyństwo. Barbarzyńcami byli wszyscy ci, którzy nie potrafili posługiwać się greką, &lt;i&gt;ergo:&lt;/i&gt; nie byli w stanie brać udziału w życiu publicznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszelkie postulowanie uwolnienia jednostki od ograniczeń życia we wspólnocie będzie zatem wiązać się z barbaryzacją. &lt;br /&gt;Trudno oprzeć się wrażeniu, że stawia to dzisiejszy liberalizm we właściwym mu świetle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-4768820854360490142?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/4768820854360490142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/o-barbarzynstwie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/4768820854360490142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/4768820854360490142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/11/o-barbarzynstwie.html' title='O barbarzyństwie'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1417060182108965151</id><published>2009-10-25T12:57:00.007+01:00</published><updated>2009-10-25T13:40:37.452+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='powszechność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawa narodów'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczególność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tolerancja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='otwartość'/><title type='text'>O słuszności i prawach</title><content type='html'>Świat to wielość praw. Świat to rzeczywistość w której te prawa są bezustannie ze sobą konfrontowane. Każde prawo rości sobie pretensje do swojej słuszności, czyli wyższości nad prawami odmiennymi. Są prawa narodów i prawa internacjonalistów, prawicowców i lewaków, prawa hodowców ziemniaków i tych, którzy je potem kupują, bądź prawa tygrysów, które pożerają antylopy i prawa tychże, które starają się im uciec. W życiu nie chodzi o słuszność tych praw. Wszystkie są tak samo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;słuszne&lt;/span&gt;. Są &lt;span style="font-style:italic;"&gt;słuszne&lt;/span&gt;, dlatego bo są czyjeś. Junger stwierdził kiedyś (sorry, będzie w przybliżeniu, bo nie pamiętam dokładnie), że każda żmija ma prawo pokąsać, ale wobec tego człowiek ma prawo rozgnieść jej głowę. Są to żelazne zasady, które żądzą światem przyrodniczym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj próbuje się nam wmówić, że wynaleziono coś, co te prawa ma ze sobą godzić. Głosi się choćby, że powszechna tolerancja ma to zadanie zrealizować. Jest to pogląd oczywiście &lt;span style="font-style:italic;"&gt;słuszny&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Tyle, że oczywiście tylko w obrębie jego samego i dla tych którzy tak uważają. Mają prawo tak twierdzić. Ale jest to prawo tak samo apodyktyczne jak każde inne: jest wycelowane choćby w prawo tych, którzy uważają, że nie wszystko jest warte tolerowania i na pewno nie tylko przez sam fakt tego, że istnieje. Taka tolerancja jest tak nietolerancyjna jak to czemu się sprzeciwia. Nie chce już tu wchodzić w rozważania typu na ile ta tolerancja jest dzisiaj prawdziwa we własnym obrębie, ani co dla mnie to słowo mogło by znaczyć (możliwe, że kiedyś przyjdzie na to czas), bo to zupełnie inne kwestie. Są to rozważania na poziomie tej teoretyczności, która jest głoszona. Z pewnością nie jest ona jakimś „nadpoglądem”, pudełkiem na poglądy, jest tylko jednym poglądem z wielu. Jednym prawem z pośród wielości innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo rzecz się ma z prawami narodów. O ile te narody rzeczywiście istnieją, w sensie: są żywotne, świadome samych siebie, a tym samym swoich praw. Niemcy oczywiście mają pełne prawo pociągnąć sobie rurę pod Bałtykiem, my za to mamy swoje prawo do protestowania przeciw temu. Oba prawa mają tą samą &lt;span style="font-style:italic;"&gt;słuszność&lt;/span&gt;. Nasze protesty są o tyle prawdziwe, że są nasze, nie są prawdziwe w sposób powszechny, choć mamy pełne prawo twierdzić, że tak jest. Po to oczywiście, żeby walczyć z ich prawem. Tych praw nie da się ze sobą pogodzić, co najwyżej któreś z państw może zrezygnować ze swojego, bądź mogą spotkać się w pół drogi, ale to i będzie rezygnacją, tyle, że częściową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy naród ma również prawo do własnej interpretacji historii. Nasze jej postrzeganie może się różnić od postrzegania Niemców czy Rosjan. W moim przekonaniu tworzenie wspólnych podręczników do historii, czy to polsko-niemieckich, czy niemiecko-francuskich, bądź jakichkolwiek innych to zupełne nieporozumienie. Powszechna historia będzie historią niczyją, a więc nieprawdziwą. Tego typu rzeczy możliwe są do przeprowadzenia tylko wtedy, gdy przynajmniej jedna ze stron rezygnuje po części z siebie samej, co niewątpliwie jest skutkiem osłabienia żywotności i tracenia poczucia szczególności. A każda szczególność to wszakże określone prawo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo myślał Spengler, kiedy pisał, że marksizm to po prostu kapitalizm robotników. Tym w rzeczywistości był – roszczeniem jednego partykularyzmu wobec innych. Wszelka powszechność jest możliwa tylko wtedy gdy partykularyzmu, które ma spajać gwałtownie słabną. Te powszechności, które dzisiaj się nam proponuje mogą odbyć się tylko kosztem tego co szczególne. Negowanie tego to mydlenie oczu frazesami. Warto o tym pamiętać kiedy na wolnym rynku praw stawia się na to jedno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego ta powszechność nigdy nie będzie prawdziwą otwartością. Prawdziwa otwartość to nie postawa, która od tego co odmienne wymaga rezygnacji ze swoich szczególnych przymiotów. Jasnym powinno być, że to musi być pewnego rodzaju zamach. Prawdziwa otwartość to stwierdzenie: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Bądź jaki jesteś”&lt;/span&gt; wraz ze wszystkimi konsekwencjami jakie w obliczu tego mogą cię spotkać. Także z mojej strony.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1417060182108965151?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1417060182108965151/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/10/o-susznosci-i-prawach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1417060182108965151'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1417060182108965151'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/10/o-susznosci-i-prawach.html' title='O słuszności i prawach'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-7760208545955018873</id><published>2009-10-24T15:31:00.003+02:00</published><updated>2009-10-24T15:46:20.186+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gramscizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nicolás Gómez Dávila'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczna poprawność'/><title type='text'>Nicolás Gómez Dávila w pętach politycznej poprawności</title><content type='html'>Z politycznej poprawności wszyscy (czy tam prawie wszyscy) zdajemy sobie doskonale sprawę. Wiemy co i kiedy można powiedzieć, czego nie, by nie skazać się mainstreamowy ostracyzm. Jednak ta rzeczywista złowrogość politycznej poprawności jawi się nam dopiero w świetle konkretnych faktów. Wcześniej możemy sobie dyskutować o niej, psioczyć na nią, jednak swe ostrze obnaża dopiero wobec rzeczywistych wydarzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam takie szturchnięcie od rzeczywistości otrzymałem ostatnio. Chodzi o sprawę Nicolása Gómeza Dávili i traktowaniu jego postaci na Zachodzie. W Polsce – jak się okazuje – nie jest z tym wcale jeszcze źle: o Gómezie można rozmawiać, można pisać, uniwersytety organizują konferencję poświęcone jego twórczości. Jednak na Zachodzie sprawa ta ma się już zupełnie inaczej. Okazuje się bowiem, że Gómez Dávila pada tam pada tam ofiarą pałkarzy, którzy decydują co powiedzieć można, a czego już nie. Terroryzujące życie publiczne lewackie bojówki sprawiły, że monopol na pisanie o nim trafił w ręce lewicy, co skutkuje tym, że w powszechnej opinii jest on uważany za niepoważnego, znudzonego – tak, tak – faszystę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to zasadnicza różnica miedzy pojmowaniem Gómeza przez nas w Polsce, oraz przez środowiska intelektualne, nawet te konserwatywne na Zachodzie: my możemy z postawą, którą wybrał „samotnik z Bogoty” często nie zgadzać, niektórzy mogą nie zgadzać się z jego poglądem, jednak jest on traktowany zupełnie poważnie – w sensie: nikt w miarę przytomny nie powie, że Kolumbijczyk robił sobie jakieś jaja, pisząc to, co pisał. W Europie takich rzeczy mówić już nie wypada. Żeby nie być gołosłownym, posłużę się tu przykładem książki pewnego Niemca, Tilla Kinzla o tytule tłumaczonym na język polski jako „&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nicolás Gómez Dávila. Stronnik przegranych spraw”&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nicolás Gómez Dávila jawi się w niej jako demoliberał, zgrymaszony postmodernista i niepoważny prowokator próbujący zwrócić na siebie uwagę. Ta interpretacja oczywiście jest tak zła, że nawet głupio z nią polemizować. Tylko z czego ona wynika? Ano najprawdopodobniej właśnie z tego, że w Niemczech o rzeczonym pisarzu inaczej pisać już nie można. Jest jeszcze oczywiście wspomniany schemat „faszystowski”, tyle, że służyć może jedynie co bardziej radykalnym grupom. Chcąc jednak coś przemycić do publicznego dyskursu na temat Gómeza Dávili, trzeba opatrzyć to „odpowiednim” komentarzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to teza dr Krzysztofa Urbanka. Dr Urbanek, skądinąd wielce sympatyczny człowiek, wykonuje w tej chwili mozolną, mrówczą pracę tłumacząc scholia kolumbijskiego myśliciela dla polskiego czytelnika. Wydane zostały już dwa tomy „&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Następnych scholiów do tekstu implicite&lt;/span&gt;”, w kolejce czekają kolejne dwa. Próbki można posmakować &lt;a href="http://furtasacra.pl/download/wstep.pdf"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wróćmy do głównego wątku i postrzegania Gómeza w innych krajach europejskich. Swoją wiedzę na ten temat czerpie właśnie od dr Urbanka, który szeroko opowiadał o tym na konferencji zorganizowanej w Krakowie przez jego wydawnictwo Furta Sacra oraz mój wydział uczelniany. O Gómezie na zachodnich uniwersytetach nie można już w zasadzie poważnie rozmawiać. Naprawdę, bardzo źle to rokuje na przyszłość. Gardło publicznego dyskursu staje się coraz węższe i tej wolności o której wszyscy naokoło mówią jest w rzeczywistości coraz mniej. Warto, żeby co poniektórzy zdali sobie z tego sprawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż tu jeszcze dodać? Ano dodać wypadałoby jedną rzecz, w sumie kluczową. Bo nie chodzi o to, żeby definiować problemy, tylko żeby je zwalczać. Tyle, że ja tego nie wiem. Pół biedy, gdybym ja tego nie wiedział, a wiedział to ktoś inny. Ale tak niestety tez chyba nie jest. To zjawisko jest jak kula śnieżna – wraz z tym jak się toczy, staje się coraz większa. Widzimy jak naszych oczach triumfy święci Gramsci i jego „marsz przez instytucje”. Mało rzeczy tak dobrze wyszło lewactwu jak akurat to. Wielu z nich nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, ale za to ci którzy sobie ją zdają – nie sposób tu pominąć tej całej bandy wokół „&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Krytyki Politycznej&lt;/span&gt;” – próbują robić w Polsce dokładnie to samo. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pocieszające jest to, że mimo wszystko jest jednak sporo ludzi, w tym wielu młodych, którzy z tego niebezpieczeństwa zdają obie sprawę. Nie jest jeszcze tak źle jak mogło by to wyglądać. Chodzi tu o moje osobiste obserwacje: wśród tej przytomniejszej politycznie części młodzieży mamy do czynienia z czymś, co można by bezpretensjonalnie nazwać swoistą mini-modą na konserwatyzm. Zobaczymy – być może wyniknie kiedyś z tego coś więcej. Na razie jednak mamy ten promyk nadziei i przekonanie, że łatwo zamknąć w intelektualnej klatce się nie damy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-7760208545955018873?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/7760208545955018873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/10/nicolas-gomez-davila-w-petach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7760208545955018873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7760208545955018873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/10/nicolas-gomez-davila-w-petach.html' title='Nicolás Gómez Dávila w pętach politycznej poprawności'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-5661569399126195620</id><published>2009-09-14T20:03:00.003+02:00</published><updated>2009-09-14T21:48:40.011+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='utopie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawa człowieka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><title type='text'>Przemoc, polityka, liberalizm i jeszcze zdrowy rozsądek</title><content type='html'>Gadam se właśnie na Salonie z  liberałem Ezekielem. No i gadamy se o czymś takim jak przemoc. Ezekiel wystukał &lt;a href="http://ponowoczesny.salon24.pl/125013,stanowisko-katolika-w-sprawie-przemocy"&gt;tekst&lt;/a&gt; o tejże przemocy i w dodatku wmieszał we wszystko katolików. Ale to co wydało mi się wiele mówiące to zdanie, które przeczytałem w jego komentarzu pod wpisem, a brzmi ono tak: „Wynika z tego, że uważają ten sposób wychowania za dobry. Z tego wynika, że przemoc fizyczna ich nie brzydzi.” No powiedzcie, że esencja liberalizmu, nie? Mieszczanina i nowoczesnego intelektualisty – jak w mordę strzelił – można chyba ładnie zapakować i wysłać do Sevres jako wzorzec liberalizmu, może się przyda jakiejś przyszłej cywilizacji. Nie napisał, że przemoc może się nie podobać czy że uznaje ją za złą (zresztą co jest złe dla postmodernisty? Czy nazywanie czegoś złem lub dobrem to nie faszystowski totalitaryzm? - ale to tak na marginesie), ale że właśnie „brzydzi”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chce się już niehumanitarnie pastwić nad humanistą Ezekielem, trochę sobie już pofolgowałem w komentarzach, ale wydaje mi się, że normalny, nie zaczadzony ideologią człowiek przemocą brzydzić się nie może.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zróbmy taki eksperyment myślowy: ja i Ezekiel (czy tam inny liberał) zostajemy zamknięci sami w pustym pokoju. Zamyka nas pewien Ktoś, który mówi, że mamy się dogadać co do przyszłej władzy w naszym państwie – jego to nie interesuje jak i co postanowimy, chce po prostu, żeby za 3 godziny mu  ktoś z nas, albo oboje zakomunikował kto i w jaki sposób będzie rządził. Idziemy do pokoju oczywiście razem ze swoimi „ideologiami” – z tym co uważamy na temat tego jak powinna wyglądać polityka, sprawowanie władzy, miejsce w tym wszystkim szarego człowieka. Czyli Ezekiel ze swoim demoliberalizmem, przekonaniem o nadrzędności „przyrodzonych i uniwersalnych praw człowieka” ponad wszystko inne, pacyfizmem i wiarą w to, że każda decyzja polityczna powinna być oparta na consensusie, a nie wywierana za pomocą siły. Ja, załóżmy, uważam odwrotnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i co? Zasuwa żelaznych, dwustukilogramowych drzwi się zatrzaskuje, zostają tylko cztery gołe ściany, ja, Ezekiel, nasze poglądy i decyzja co do wizji przyszłej – powiedzmy - Wolnej Polski. Czyli dwie skrajne postawy i konieczność wyboru którejś. Tak więc mamy Drogi Czytelniku do czynienia z POLITYKĄ – tak jest – gołą, obraną ze wzniosłych przemówień,  artykułów prasowych, abstrakcyjnych teorii naukowych i skupiających intelektualistów międzynarodowych kongresów „cośtam” zalecających, sprowadzoną do swej istoty polityką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak łatwo się domyślić Ezekiel będzie chciał postulować słuszność swoich poglądów, tłumacząc mi z przymrużonymi oczami, że przecież obowiązują „przyrodzone i niezbywalne prawa człowieka” – „także w tym pokoju” – zdawał by się uderzać w tego typu tony. „Z nich wynika wolność słowa, powszechne prawo do głosowania i demokracja!” – przekonywał by mnie pewnie liberalną nowomową, choć o ile miałby odrobinę oleju w głowie, zaczynał by dostrzegać, że w naszym zamkniętym na cztery spusty pokoju to tylko i wyłącznie czcze gadanie, zwłaszcza jeśli widziałby brak entuzjazmu na mojej twarzy. Tu już oczywiście dobijamy do kluczowej kwestii jaka miała się wyłonić z tej (alegorycznej) historyjki, a brzmi ona tak: CZY MNIE TO DO CHOLERY MUSI OBCHODZIĆ co Ezekiel wykoncypował sobie w swojej główce? To nie jest tak, że my to mamy ustalić – to ma zostać ustalone. Bo co zmieni jeśli Ezekielowi złamię rękę, albo nawet uduszę go w tym pokoju sznurówką i zapukam do drzwi z wiadomością, że decyzja jest już podjęta? No nic nie zmieni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że po takim doświadczeniu Ezekiel zrozumiał by, że całe te jego „prawa człowieka”, pacyfizm i w ogóle cała ideologia jest tyle co gówno warta o ile nie jest poparta rzeczywistą siłą. Ten pokój to alegoria – można się w nim znaleźć wchodząc do ciemnej uliczki; jesteśmy w nim również cały czas kiedy żyjemy na tej planecie. System z którym mamy do czynienia  obecnie nie jest oparty na żadnych wolnościach obywatelskich , prawach człowieka czy innych ideologiach, lecz funkcjonuje tylko i wyłącznie za pomocą aparatu przymusu. Nie ma znaczenia kto ma rację – znaczenie ma to, kto ma siłę by tą rację udowodnić. Pacyfiści mogą gadać w kółko, że brzydzą się przemocą, ale nie rozumieją tego, że tak właśnie mogą robić, bo zapewnia im tą możliwość nic innego jak właśnie przemoc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała nędza pacyfistycznych społeczeństw to właśnie to, że nie przychodzi im do głowy rzecz taka, że sąsiadującego z nimi społeczeństwa może to absolutnie nic nie obchodzić. Jeśli chcą rzeczywiście ten pacyfizm sobie wyznawać, to muszą mieć aparat przemocy, który im go w razie czego obroni. Inaczej są jak małe dzieci, które całymi dniami mogą się bawić i beztrosko łapać na łące motyle, ale tylko dlatego, że rodzice w tym samym momencie zarabiają pieniądze w pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym najwyższym poziomie polityki, do którego żadna ideologia, ani teoria nie jest w stanie sięgnąć, o wszystkim decyduje tępa siła wymierzona w inną tępą siłę. Koniec końców do tego i tak się kiedyś musi sprowadzić. Co by na ten temat nie wykoncypowali sobie lewicowi utopiści.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-5661569399126195620?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/5661569399126195620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/09/przemoc-polityka-liberalizm-i-jeszcze_14.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5661569399126195620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5661569399126195620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/09/przemoc-polityka-liberalizm-i-jeszcze_14.html' title='Przemoc, polityka, liberalizm i jeszcze zdrowy rozsądek'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-8505518388587714330</id><published>2009-08-19T16:16:00.004+02:00</published><updated>2010-01-11T17:40:42.935+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racjonalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mędrkowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konserwatyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawo naturalne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ernst Jünger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ideologie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja'/><title type='text'>Precz  z aptekarstwem i odważnikami, czyli o konserwatyzmie jeszcze słów kilka</title><content type='html'>Cała ta oświeceniowa spuścizna wraz ze swym nieodrodnym dzieckiem, demokracja liberalną jest o tyle nieprzyjemna, że stwarza warunki, a wręcz zachęca do tego, że każdy sobie może pomędrkować. Nie chodzi mi mędrkowanie typu: jak należy jeść bezę, bo to nie aż takie groźne,  ale o układanie wszelakich teorii w ważkich sprawach politycznych. Mędrkujący na tym gruncie Robespierre wydedukował terror polityczny, jego kolega po fachu Marks Karol wpadł na pomysł socjalizmu – że sięgnę od razu po jedne z cięższych argumentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj, na początku XXI wieku, różnych: mniejszych czy większych, mało w sumie niebezpiecznych, ale i całkiem groźnych konstrukcji myślowych jest cała masa. Nad tą rzeczywistą, gołą polityką wisi ogromny nawis teoretyczno-ideologiczny zakrywający, ale i ją zniekształcający. Pączkują tu coraz to nowe polityczne czy para-polityczne pomysły – różne anarchokapitalizmy, neobolszewizmy, ale też ekologizmy, wegetarianizmy czy Ligi Ochrony Świnek Morskich. Po co to piszę? Ano po to, żeby odnieść to do tego z czym ja się utożsamiam i do tego z czym utożsamia się część z osób, które to przeczyta, mianowicie do myśli konserwatywnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konserwatyzm, jak widać, też jest jednym z tych „-izmów”. Tyle, że od początku był „-izmem” zupełnie innego rodzaju, był sprzeciwem wobec nowopowstających tworów teoretycznych. Tyle, że zdają się tego nie dostrzegać niektórzy z tych, którzy dumnie nazywają się konserwatystami, popadając w to samo racjonalne ujmowanie świata. Popadł w nie p. Wielomski ze swoim towarzystwem, popadają inni monarchiści czy nawet konserwatyści niereakcyjni. Ale spójrzmy na restauracjonizm – powrót do dawnych form instytucjonalnych jest teoretycznie oczywiście możliwy, ale czy ta odrestaurowana monarchia, wraz z ogromnymi zmianami społecznymi, kulturowymi czy obyczajowymi będzie tym samym co kiedyś? Szczepan Twardoch pisze o tym w następujący sposób: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Józef de Maistre nie jest na pewno mniej spostrzegawczy. Jego najdonioślejszym osiągnięciem jest być może to, że nie dał sobie zamydlić oczu koroną Ludwika XVIII, liliami powiewającymi znowu, po ponad ćwierć wieku, nad Francją. De Maistre wiedział, że dekoracjami z dykty można zasłonić ruinę spalonego królewskiego zamku, lecz nie da się go tak odbudować. Rivarol relacjonuje rozmowę Ludwika XV z dworzaninem: król pyta o godzinę, dworzanin odpowiada – „Jest ta godzina, której sobie Wasza Wysokość zażyczy”. Ludwik XVIII mógłby co najwyżej oszukiwać, po kryjomu przekręcając wskazówki zegarka. De Maistre, nawet za Restauracji, pokłada swą nadzieję w Bogu. Wie, że na ziemi już przegraliśmy.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Tak więc z tej strony naprawdę nie trudno konserwatystom integralnym przywalić. Ale przywalać można też całej plejadzie publicystów czy bloggerów, którzy nie pojmują, że tego kulturowego szkła, które się rozbiło, nie można już posklejać. Robi to lewactwo i ma rację. Przekonanie o niezmienności form musi prowadzić do tworzenia sobie utopii. Zresztą lewica często ma rację definiując obecne procesy społeczne, których nierzadko nie widzi, albo i też nie chce widzieć prawica.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Zatem, czymże ma być dzisiejszy konserwatyzm? Odpowiedź jest u Ernsta Jungera. Ten pisze: &lt;/span&gt;„Tradycja to nie ustalona forma, ale żywy i wieczny duch, za manifestacje, którego odpowiedzialne jest każde pokolenie&lt;span style="font-style: normal;"&gt;”. Tak samo: „&lt;/span&gt;Konserwatyzm nie jest przywracaniem tego, co było, ani trwaniem przy tym, co jest, ale życiem z tego, co obowiązuje zawsze”. &lt;span style="font-style: normal;"&gt;Ujmowanie natury ludzkiej w karby teorii jest jej wrogie, tym bardziej gdy są to koncepcje uniwersalne, a przez to abstrakcyjne. Konserwatyzm odnosi się tylko do „tu i teraz”, do konkretnych i szczególnych ludzi oraz społeczeństw i narodów, wszystkie „powszechności” jak np. pojęcie „ludzkości” biorąc za wyimaginowany liberalny frazes. Póki co jej nie ma, dlatego nie ma też choćby żadnych powszechnych praw człowieka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Z natura ludzką nie można dyskutować, nie można jej próbować zmieniać. Może ona być ograniczona jedynie tak samo niezmiennym Prawem Bożym, które wraz z nią tworzy zbawienne napięcie, bo ogranicza ją i nie pozwala pójść w samopas. Wszelkie racjonalne i teoretyczne majstrowanie przy niej kończy się tylko różnymi egalitaryzmami, feminizmami,  ślubami par gejowskich czy odbieraniem rodzicom dzieci przez państwo, co ma miejsce na masową już skalę w Szwecji.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;Tak więc o odkopanie tej natury z demoliberalnej skamieliny powinno chodzić. Dla Jungera tymi praformami są walka i miłość.  Nie jest to żadne „poprawianie świata”, lecz powiedzenie wszystkim poprawiaczom stanowczego „nie”.  Nie ma tu miejsca na tworzenie jakiś uniwersalnych, jedynie konserwatywnych systemów gospodarczych czy ustrojowych, jakby chcieli niektórzy. To zwykłe mędrkowanie, które z realnym życiem, a tym samym z konserwatyzmem nie ma wiele wspólnego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-8505518388587714330?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/8505518388587714330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/precz-z-aptekarstwem-i-odwaznikami.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8505518388587714330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8505518388587714330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/precz-z-aptekarstwem-i-odwaznikami.html' title='Precz  z aptekarstwem i odważnikami, czyli o konserwatyzmie jeszcze słów kilka'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-7049127231536329337</id><published>2009-08-13T12:04:00.003+02:00</published><updated>2009-08-13T12:13:05.991+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rewolucja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Karol Marks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><title type='text'></title><content type='html'>Parafrazując niejakiego Marksa Karola:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Historia jest lokomotywą rewolucji.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-7049127231536329337?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/7049127231536329337/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/parafrazujac-niejakiego-marksa-karola.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7049127231536329337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/7049127231536329337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/parafrazujac-niejakiego-marksa-karola.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-6242993574328592690</id><published>2009-08-12T04:48:00.005+02:00</published><updated>2010-01-11T17:42:23.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ernst Jünger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytat'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Również upowszechnienie zasad narodowej demokracji zapoznało kolorowe ludy z nowymi i skutecznymi środkami emancypacji. Weksle pożyczek wojennych w formie krwi i siły roboczej, które u tych ludów zaciągnięto, są teraz okazywane przy wykorzystaniu tych samych zasad, na które powoływano się podczas ich zaciągania.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;Istnieje zasadnicza różnica, czy konfrontacja przebiega z buntowniczymi książętami, kastami wojowników, z ludami górskimi i bandami rabusiów, czy też z wykształconymi na europejskich uniwersytetach adwokatami, członkami parlamentów, dziennikarzami, laureatami Nagrody Nobla i ludnością, u której obudzono zmysł humanitarnego frazesu i abstrakcyjnej sprawiedliwości. Również mniejsze skrupuły towarzyszą wymianie strzałów w północnoindyjskich kotlinach albo na egipskiej pustyni, niż wymianie uprzejmych frazesów na kongresach, które dzięki nowoczesnej technice przekazu informacji, mogą liczyć na odzew światowy"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Ernst Junger&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;„Atmosfera bagna”, 1932&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-6242993574328592690?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/6242993574328592690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/rowniez-upowszechnienie-zasad-narodowej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/6242993574328592690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/6242993574328592690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/rowniez-upowszechnienie-zasad-narodowej.html' title=''/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3286373494176670840</id><published>2009-08-11T22:14:00.008+02:00</published><updated>2010-08-10T15:42:11.312+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konserwatyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sobór Watykański II'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kościół Katolicki'/><title type='text'>Kościół Katolicki, a ponowoczesność</title><content type='html'>Ciężko jest być konserwatystą czy nacjonalistą. W zasadzie cała ta walka z wiadomymi siłami coraz większym stopniu przypomina jakieś wkładanie co pewien czas kija w szprychy, a nie walkę dwóch przeciwników na równych zasadach. Nie żebym płakał, że „mało mamy demokracji” czy coś w tym stylu, bo do tego cynicznie przyzwyczaił nas przeciwnik, ale o to właśnie chodzi, że „zwiększanie ilości” tej demokracji, polega na czymś dokładnie odwrotnym. W sumie po części rozumiem tych lewaków, skoro twierdzą, że mają rację to logiczna tego konsekwencją jest to, że tych, którzy racji nie mają będą chcieli jakoś „wykolegować”. Tyle, że robi się to w dość ohydny sposób, prezentując – sorry – przygłupiej widowni cały ten niby demokratyczny teatrzyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można by powiedzieć – używając języka młodych (to wobec zarzutu, że prawica nie „otwiera się” wystarczająco na ludzi młodych) – że jesteśmy w ciemnej dupie. Te całe 200 lat wstecz to tak naprawdę pasmo mniejszych czy większych porażek prawicy. Konserwatyzm przegrywa walkę w zasadzie na każdym polu: polityka, kultura, życie religijne czy wizja społeczeństwa to sfery albo przebudowane przez lewactwo od nowa, albo w ogóle zanegowane. Partiami prawicowymi dzisiejszej zachodniej Europy w rodzaju Partii Konserwatywnej w Wielkiej Brytanii czy francuskiej UDF można by straszyć w sennych wizjach wcale nie ortodoksyjnych konserwatystów sprzed stu lat. Cały dyskurs polityczny przesunął się tak bardzo na lewo, że gdyby przyłożyć do tego konserwatyzm &lt;span style="font-style: italic;"&gt;par excellence&lt;/span&gt; jako doktrynę polityczną to musiałoby się okazać, że w rzeczywistym życiu politycznym mamy do czynienia z lewicą i umiarkowaną lewicą, którą się staje nieuchronnie koncesjonowana część prawicy po dopuszczeniu do realnej (parlamentarnej) polityki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyjemy w świecie, w którym dawne formy leżą rozsypane jak stłuczone szkło. Nadszedł czas nowego „hellenizmu”, epoki, w której wyjałowiona ziemia cywilizacji zachodniej rodzi tylko karykatury dawnych idei. To co mam na myśli od początku pisania tego tekstu to rola, a także chyba powinność w całej tej skarlałej rzeczywistości Kościoła Katolickiego. Jest to instytucja, która – w porównaniu do innych – zachowała się w dość w sumie znośnym stanie, a już na pewno całkiem znośnym do momentu Vaticanum II.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie przedłużać: Kościół dla każdego komu dawny porządek rzeczy jest choć w jakimś stopniu drogi jest czymś w rodzaju drogowskazu, punktu orientacyjnego do którego zawsze można powrócić mając pewność, że będzie tam gdzie był zawsze. Rodzajem latarni morskiej, którą się widzi z najodleglejszych miejsc wędrując po rozciągłym świecie. Dla wielu jest czymś w rodzaju azylu, gdzie można się schronić razem z tym w co się wierzy, nie będąc nazywanym oszołomem. Jest jedynym miejscem, któremu los powierzył powiernictwo nad Tradycją, choć to żywa część jej samej. Bez stałego oparcia w postaci tradycyjnego Kościoła właściwie żaden konserwatyzm nie będzie możliwy. Stanie się tak samo relatywny jak wszystko inne i popłynie w rewolucyjnym nurcie przemian społecznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znaczący wydaje się tu być stosunek konserwatyzmu rewolucyjnego do Kościoła. Pogląd zakładający zmienność form na przestrzeni dziejów i z tą zmiennością się godzący za jedyną formę, która „musi” trwać niewzruszona uznaje właśnie Kościół. Jego niebagatelną rolę dostrzega też wielu ateistów, żeby wspomnieć choćby prof. Wolniewicza. Sobór Watykański II był przykrym błędem Kościoła. Źle by się stało, gdyby dalsze zmiany miały nastąpić w przyszłości. Każde nowinkarstwo jest tutaj szkodliwe, bo doprowadzi do upłynnienia całej doktryny, a wraz z nią poślizgu nabierze cała konserwatywna aksjologia. Hierarchia kościelna nie może godzić się na żadne kompromisy z rzeczywistością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I po prostu niedobrze mi się robi kiedy widzę jak abp Życiński firmuje kościelnym autorytetem przedsięwzięcie pt. „Przystanek Woodstock”. Tak samo rzecz się ma jeśli chodzi o wypowiedzi Życińskiego odnośnie gejów. Zresztą co tu dużo się rozpisywać – wiadomo powszechnie jakie poglądy ów hierarcha reprezentuje. Wpisuje się to oczywiście w szerszy trend, który sprawia, że chociażby w Szwecji związek homoseksualny dwóch pastorów jest zupełnie normalny. No, u nas na razie nie ma takich liberalnych fajerwerków (strach pomyśleć co by było gdyby kościół szwedzki należał do KK), za to mamy tych swoich kilku Życińskich, których, uważam, że tak samo powinniśmy temperować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym wszystkim Kościół pełni role naturalnej bariery ochronnej, czegoś w rodzaju układu immunologicznego społeczeństwa przed lewacka zarazą, dla wielu ludzi jest światopoglądowym kręgosłupem – jeśli on padnie, będziemy mogli rozejść się swobodnie do domów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokument Frondy "Postęp po szwedzku":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/EFIwFnrNX1M&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/EFIwFnrNX1M&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/j5_uHLDfUwk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/j5_uHLDfUwk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nLponZVOwig&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/nLponZVOwig&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3286373494176670840?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3286373494176670840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/koscio-katolicki-ponowoczesnosc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3286373494176670840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3286373494176670840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/koscio-katolicki-ponowoczesnosc.html' title='Kościół Katolicki, a ponowoczesność'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-5632619729890626116</id><published>2009-08-03T18:22:00.002+02:00</published><updated>2009-08-03T18:28:13.307+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='władza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Oswald Spengler'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieniądz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TVN'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><title type='text'>- Gdzie idziesz? - Przed siebie.</title><content type='html'>Stwierdzenie, że światem rządzą lewacy (Żydzi, masoni) jest tak naprawdę w swej istocie stwierdzeniem bardzo optymistycznym, bo oznacza, że lewaków ( Żydów, masonów) można by najzwyczajniej w świecie z tej uprzywilejowanej pozycji usunąć i wstawić tam swoich ludzi. Sytuacja staje się dużo bardziej poważna, gdy dojdziemy do wniosku, że rola człowieka w kierowaniu ogółem zjawisk i procesów jest zdecydowanie ograniczona, sam zaś człowiek jest raczej jednym z elementów przyrody i to raczej jej przedmiotem, a nie podmiotem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle śmieszne wydają mi się stwierdzenia zakładające, że można to wszystko „wziąć za mordę” i pokierować po swojemu. W sensie: żeby naprawdę rządzić, tj, wpływać na procesy społeczne i na mentalność ludzi, a nie ograniczać się do płytkiej administracji polegającej na rozstrzyganiu czy maksymalna prędkość w terenie zabudowanym ma wynosić 50 czy 60 km/h. Bardzo popularne wydaje się być przekonanie, że wszystko co złe na świecie to wina człowieka: jego błędy na władczych stanowiskach, źle skonstruowany system, złe intencje. Pogląd ten wyrasta tak naprawdę z oświeceniowego antropocentryzmu, na którym opierają się wszystkie wizje budowy „nowego świata” poubierane w  różne ideologie. Jest zatem lewicowy, choć niestety nie obcy w środowiskach określających się jako prawicowe czy nawet reakcyjne. Najjaskrawszym przykładem są tu monarchiści ze swoją monarchią. Ustrój tak naprawdę ma znaczenie drugorzędne, a sam jego zmiana nie rozwiąże ani jednego problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, decydujący wpływ na kształt rzeczywistości mają przede wszystkim procesy społeczne, takie jak emancypacja stanu trzeciego, powstanie „stanu czwartego”, a więc pojawienie się mas robotniczych, emancypacja kobiet czy w tej chwili narodziny i rozrost kultury gejowskiej. To te procesy rozkładały potężne aparaty państwowe, a nie na odwrót!&lt;br /&gt;Pytanie teraz idzie o to czy coś tymi procesami steruje, a jeśli tak to co? Kluczowym wydają się tu być dwie kwestie, w zasadzie powiązane ze sobą: rozwój technologiczny i system gospodarczy. Rzeczy, które zmieniały rzeczywiście oblicze całych społeczeństw to wynalazek druku, powstanie wysoko nakładowej prasy, wynalezienie łączności radiowej, XX- wieczna informatyzacja. Nie było to skutkiem żadnej ideologii, przeciwnie – dopiero umożliwiło ich powstanie i zafunkcjonowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postęp technologiczny jest faktem i nie mam zamiaru go negować. Natomiast zupełnie czymś innym jest postęp jako idea, który służy liberałom, bądź socjalistom do nagabywania kolejnych baranów do stada, to „kroczenie naprzód” ludzkości. Znamienne jest to „naprzód” – ludzkość w świetle tej teorii nie zmierza w żadnym konkretnym kierunku, nie stoi przed nią żaden wyznaczony cel, który należy osiągnąć, po aby w końcu odpocząć i cieszyć się życiem. Idziemy „przed siebie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można oczywiście tak sobie rozmawiać o postępie, cieszyć się pod warunkiem tylko, że nie zna się i nie operuje pojęciem prawa naturalnego. Żelazne prawa przyrody sprawiają, że wraz z postępem (technologicznym) konstrukcja społeczna zaczyna się w coraz większym stopniu odrywać od tego co podyktowała nam apodyktycznie przyroda. Skutkiem ubocznym kapitalizmu jest nowy typ człowieka: filister-indywidualista, przewrażliwiony na punkcie swojego bezpieczeństwa, nad wyraz ceniący spokój, wygodę, komfort, dobrobyt, cały czas z pełnym brzuchem, więc spokojny i nie agresywny. Tyle, że wobec wroga zupełnie bezbronny. Nie chodzi nawet tępą siłę fizyczną – bezbronny jest swoją niepłodnością wobec rozmnażających się gwałtownie Arabów czy Chińczyków. Bezbronny jest swoim przeintelektualizowaniem, kiedy uważa, że na wszystkie pytania musi odpowiedzieć i wszystko tolerować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest on produktem cywilizacji (tak pojmowanej jak pojmował ją Spengler, a więc jako dopełnienie i zmierzch kultury). Zatraca zupełnie instynkt, coraz bardziej wszystko racjonalizuje, ceni sobie „wolność”, więc konstruuje „wolnościowe”: demokrację liberalną i kapitalizm. Jakość odchodzi wypierana przez liczbę – to właśnie nacisk na ekstensywność jest charakterystyczny, wraz ze swoim przyjściem cywilizacja początkuje proces zwielokrotniania „produkcji”, tyle, że czym więcej produkuje, tym mniej jest to wartościowe i tym bardziej pozbawione duszy. Następuje stopniowe wyjaławianie z metafizyki.&lt;br /&gt;Coraz bardziej znaczącą rolę w takiej sytuacji zaczyna odgrywać pieniądz. Przestaje z czasem być tylko ekwiwalentem jakiegoś dobra i sposobem, który miał jedynie ułatwiać życie, staje się zaś wartością samą w sobie, podporządkowując sobie kolejne obszary życia. Zyskowność jest coraz bardziej znaczącą kategorią oceny rzeczywistości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chodzi mi o to, żeby to jakoś drastycznie zmieniać, w sensie: robić jakąś rewolucję i tego typu rzeczy, bo nie ma raczej  na dłuższą metę innej możliwości niż mariaż któryś awatarów demoliberalizmu i kapitalizmu. Na pewno nie w Europie i nie teraz. Tyle, że ten hurraoptymizm postępu jest zupełną ułudą, należy sobie zdawać sprawę, że każda zmiana społeczna jest tylko kolejną zmarszczką na twarzy cywilizacji, która bynajmniej nie odmładza jej i nie nadaje jej wigoru, a wręcz przeciwnie.&lt;br /&gt;Najnowsze „Arcana” drukują świetną ankietę na temat mediów – czy pożarły już ostatecznie politykę, kto nimi rządzi, czy istnieje przestrzeń publiczna poza nimi? Marek Has stawia tezę, że ten hurraoptymizm jest niezbędny do utrzymania całego systemu. Powodem ma być stale rosnąca podaż pieniądza na rynku, nie będąca w zależności z przyrostem dóbr na rynku swobodna kreacja kapitału. Jego pokryciem na rynku staja się zobowiązania kredytowe, a więc obietnice przyszłych dóbr. Ich coraz większa ilość przesuwa ten optymizm coraz dalej w przyszłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, coraz większa rolę jako czynnik władczy zaczyna odgrywać pieniądz, idee natomiast tracą na znaczeniu. Ciekawym jest pytanie w jakim stopniu dajmy na to TVN jest lewicowy, a w jakim po prostu koniunkturalny? Obecnie ostatnią instancją oceny medium jest zysk, cała ta lewicowa otoczka obliczona jest pozbawienie społeczeństwa naturalnych barier, które powodują, że czegoś mógłby nie kupić albo kupić mniej. Interesy koncernów medialnych i producentów są tu tożsame – jedni zarobią na reklamach, drudzy na sprzedaży. Gra idzie zatem o to, żeby „rozmiękczyć” społeczeństwo, usunąć tkwiące w nim normy, które mogłyby działać hamująco. Z oczywistych powodów służy do tego „wolnościowa” ideologia lewicowa. Propaganda w starym stylu, tak jak uprawiała ją Wyborcza, wydaje się stawać przeżytkiem, co pokazuje spadający nakład.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smutne to oczywiście, że tym decydującym czynnikiem staje się zysk. I to zysk zależny od upodobań masy, a więc pociągający za sobą zwulgaryzowanie, płytkość, strywializowanie, schlebianie najniższym instynktom, odrzucenie tradycji i norm społecznych. Takim ten świat się staje, wy nie wierzcie kapłanom postępu, że będzie tylko lepiej! Oni mają żywotny interes, aby tak mówić. Nie ma żadnego new order, nie pojawili się, aby Wam coś dać, chcą jedynie zabrać!&lt;br /&gt;Optymizmu wiele w tym nie ma, ale – jak napisał Spengler – optymizm to tchórzostwo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-5632619729890626116?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/5632619729890626116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/gdzie-idziesz-przed-siebie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5632619729890626116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5632619729890626116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/08/gdzie-idziesz-przed-siebie.html' title='- Gdzie idziesz? - Przed siebie.'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3102409926571426487</id><published>2009-07-31T16:59:00.001+02:00</published><updated>2009-07-31T17:02:19.574+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pogarda'/><title type='text'>Wakacyjne rozkminki na niewakacyjne tematy</title><content type='html'>Tak sobie żyjąc ostatnio odkryłem pewne uczucie. Cholernie głębokie i przezierające do szpiku kości, na wylot i z powrotem poddane mu ciało. Chodzi mi o pogardę. Do tej pory myślałem, że ją znam i to dość dobrze, choć nie z powodu takiego, abym z niej jakoś przesadnie często korzystał. No ale nie, tak naprawdę nie miałem pojęcia co znaczy czymś lub kimś gardzić. Mimo, że słyszałem o niej wielokrotnie nie znałem jej. Najprawdopodobniej jest tak, że do pewnych uczuć trzeba po prostu dojrzeć. W pewnym wieku na niektóre sprawy zmienia się ogląd, tak, że czasem nawet to co wcześniej wydawało się ujarzmione i poznane,  oswojone i oczywiste takowym przestaje być. Drzwi których do tej pory się używało stają się bezużyteczne, pojawiają się za to nowe, które zapraszają do siebie swą otwartością. Zwykle wejść się po prostu opłaca, bo można zobaczyć rzeczy o których się do tej pory nie miało się pojęcia, żyjąc mniej lub bardziej swobodnie bez nich, często nawet nie zdając sobie sprawy, że w tej pogmatwanej rzeczywistości gdzieś istnieją i czekają jak dojrzałe owoce na zerwanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja ostatnio znalazłem się w pokoju gdzie leżała pogarda. Ktoś kto nie zna pogardy mógłby pomylić ja z nienawiścią, mi wydaję się, ze to nie są nawet pokrewne uczucia. Nienawiść jest gorąca, namiętna, pogarda zaś zimna jak lód. Nienawiść aktywna – chce szarpać ciało pazurami, pogarda to chyba najbardziej „bezczynne” uczucie – najchętniej zamieniłaby w niebyt, ograniczyła do nicości i tak pozostawiła. Nienawidzić to krzyczeć, gardzi się poprzez milczenie. Nienawiść to chęć konfrontacji i pokonania, pogarda to wypieranie ze świadomości. Z jednej strony jest zatem „bezinwazyjna”, ale zarazem tą swoja bezinwazyjnością” przerażająca. To bomba atomowa stosunków międzyludzkich, po użyciu której zostaje jedynie spalona ziemia. To czego bym naprawdę nie chciał, to żeby wzgardził mną ktoś na kim mi zależy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe to to, że pogarda to jedno z tych uczuć, które uszlachetnia. Bo gardzić można tylko i wyłącznie z pewnej wysokości. Tak więc nie jest niska. Czuję, że moja osobowość jest dzięki niej jakby pełniejsza i dojrzalsza. Nieuchronnie pojawia się jednak jeszcze inna (pokrewna?) kwestia, ta którą nietzscheański Zaratustra z racji jej wpływów zwie „Panem całego świata” – kwestia dobra i zła. Tyle, że z tym Panem nie mam ochoty dzisiaj rozmawiać. Choć dyskusja byłaby by pewnie długa i interesująca. Dziś chce po prostu gardzić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3102409926571426487?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3102409926571426487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/07/wakacyjne-rozkminki-na-niewakacyjne.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3102409926571426487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3102409926571426487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/07/wakacyjne-rozkminki-na-niewakacyjne.html' title='Wakacyjne rozkminki na niewakacyjne tematy'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3796888516878004245</id><published>2009-07-02T02:58:00.011+02:00</published><updated>2009-07-02T07:32:31.958+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='japiszony'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kibicowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poczucie bezpieczeństwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liberalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Życie</title><content type='html'>&lt;meta equiv="Content-Type" content="text/html; charset=utf-8"&gt;&lt;meta name="ProgId" content="Word.Document"&gt;&lt;meta name="Generator" content="Microsoft Word 9"&gt;&lt;meta name="Originator" content="Microsoft Word 9"&gt;&lt;link rel="File-List" href="file:///C:/DOCUME%7E1/Burda/USTAWI%7E1/Temp/msoclip1/01/clip_filelist.xml"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:donotoptimizeforbrowser/&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-parent:""; 	margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} p.MsoBodyText, li.MsoBodyText, div.MsoBodyText 	{margin:0cm; 	margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:12.0pt; 	font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; 	font-style:italic;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie i myślę i dochodzę do wniosku, że temu naszemu nowoczesnemu życiu brakuje Życia. Właśnie tego Życia pisanego przez duże „Ż”. Ktoś by pomyślał, że jadę jakimś niepotrzebnym patosem. Myślę, że jednak nie w tym miejscu. To czemu ta cywilizacja w coraz większym stopniu ulega to paranoiczne przewrażliwienie na punkcie bezpieczeństwa. Ślepa wiara w to, że bezpieczeństwo, wygoda, dostatnie (dostatnie materialnie) życie to to, czego najbardziej potrzebuje człowiek, (w wersji dla liberałów – jednostka). W sumie wypadałoby, pisząc o tym używać tej „jednostki”, bo dzieje się to w wyniku tego liberalistycznego bajdurzenia, ale że liberałem nie jestem, ani dla liberałów nie pisze, więc pozostańmy przy „człowieku”.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Tak więc, jakie musi być dobre auto? Szybkie? Gdzież tam – musi być przede wszystkim bezpieczne. To samo żywność – smaczna? No tak, ale pod warunkiem, ze jest bezpieczna. Apartamentowce, które się buduje również mają ta podstawową zaletę, że są bezpieczne i znajdują się w bezpiecznej okolicy. Skutkiem przyznania nam piłkarskiego Ojro, będzie to, że wreszcie „polscy kibice” będą mieć bezpieczne stadiony. Bezpieczne kredyty, wakacje, emerytury, lakiery do włosów, autostrady i papki dla niemowląt to norma, na która prawie nikt już nie zwraca uwagi.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;Ta zbiorowa histeria świetnie dała się zauważyć całkiem niedawno, kiedy pojawiła się tzw. świńska grypa – w powszechnej opinii zarówno ekspertów, jak i zwykłych lemingów, bardzo niebezpieczna. Oczywiście mało komu cokolwiek się stało, ale „ryzyko było wysokie”.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center;" align="center"&gt;***&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;Liberalizm ma nam zagwarantować nowy, lepszy świat.. Świat bez wojen, konfliktów, gdzie każdy człowiek, korzystając ze swojego grubego portfela, będzie się czuł bezpiecznie, a wszyscy się będą nawzajem kochać. Żeby ten stan osiągnąć produkuje się bezideowego leminga, bezideowego po to, bo gdyby miał jakieś poglądy i wierzył w coś poza kultem pieniądza i bezpiecznej dupy, to jeszcze mógłby robić coś tak paskudnego jak walczyć o to. Teraz samo pojecie „walki” ma już wydźwięk zdecydowanie negatywny – walczyć mogą co najwyżej piłkarze na boisku, w najlepszym wypadku pedały o swoje „prawa”, ale przecież to konieczne. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Jednym z elementów tej mentalności jest totalnie ślepa wiara w jakąś zbawienna moc prawa. Liberałowi wydaje się, że jak coś napisze na papierze i zadekretuje jako prawo, to już tylko z tego powodu stanie się to rzeczywistością. Rezultatem jest to, że stosunki międzyludzkie mają w coraz większym stopniu charakter układów prawnych, japiszony mają coraz mniej przyjaciół i znajomych, a coraz więcej „współpracowników”. Tu wylewa się ta nędza tego sposobu myślenia. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Myślenie to nie zakłada czegoś takiego jak Honor, który byłby ważniejszy niż wygodny fotel. Taki japiszon, gdyby go zwyzywać na ulicy, co najwyżej zadzwoni na policję albo w ogóle sobie pójdzie jak gdyby nigdy nic, ciesząc się żałośnie, że wszystko gra, bo nie stracił komórki.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;To tchórzostwo, nazwijmy je sobie prywatne, ma przełożenie również na postrzeganie życia społecznego i świata w ogóle. Niech minister spraw zagranicznych jedzie do Brukseli i przeprasza cywilizowaną Europę za to, że w ogóle istniejemy, a nie twardo broni polskiej Racji Stanu. Po co się kłócić, szarpać nerwy, jeszcze ktoś powie, że „nie dorośliśmy do Europy” i trzeba będzie tego polactwa znowu się wstydzić. Zero jakiejkolwiek dumy z własnej tożsamości, za to zupełnie bezkrytyczne przyjmowanie wszystkiego co płynie coraz szerszym strumieniem z Zachodu. Wildstein ostatnio pytał, czy choć formalnie uzyskaliśmy niepodległość, to czy jako naród posiadamy podmiotowość. Temat z pewnością na osobny wpis, ale z odpowiedzi na pewno nie było jak się cieszyć. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Nasuwa mi się też na myśl pytanie - czy możliwe było by dzisiaj coś takiego jak sławne przemówienie Becka w Sejmie 5 maja 1939 w obliczu niemieckiego zagrożenia? Czas polityków, którzy powołują się na Honor jest już jednak chyba za nami. To jest właśnie dramat tej cywilizacji. Rezygnujemy z wartości na których została zbudowana, kastruje się&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;to co było w niej najlepsze.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center;" align="center"&gt;***&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: center;" align="center"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;Gdzie jest Życie? Na trybunach jest Życie! Przynajmniej jeszcze na razie, choć lemingi coraz głośniej domagają się, aby móc bezpiecznie i kulturalnie kibicować, a system wydaje się być coraz bardziej zdeterminowany, żeby ich pojękiwaniom uczynić zadość, „młodzi, wykształceni” mają przecież pieniądze, pop-corn i cola to będzie świetny biznes. Robi się ludziom wodę z mózgu, głosząc, że na mecze chodzi się po to, aby oglądać jak dwudziestu dwóch facetów biega za piłką. Nie po to, na pewno to nie jest najważniejsze dla tysięcy chłopaków, ale także i dziewczyn, którzy przychodzą na swój stadion, a dziennikarz, który twierdzi, że ktoś kto myśli inaczej nie jest „prawdziwym kibicem”, nie jest dla mnie prawdziwym dziennikarzem. Wszystkie te Stece, które nie mogą tego przeboleć, nie zdają sobie sprawy, że to być może jeden z tych wentyli bezpieczeństwa, które utrzymują im ten system w dość w sumie znośnym stanie.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;!--[if !supportEmptyParas]--&gt; &lt;!--[endif]--&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;Na razie tyle.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;Pozdrawiam.&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3796888516878004245?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3796888516878004245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/07/zycie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3796888516878004245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3796888516878004245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/07/zycie.html' title='Życie'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3330079114577473541</id><published>2009-06-30T23:19:00.002+02:00</published><updated>2009-06-30T23:20:52.471+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='racjonalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiara'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='instynkt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duch'/><title type='text'>Czuję, więc jestem. Na bezdrożach racjonalizmu</title><content type='html'>&lt;p&gt;Nowoczesny świat nieustannie wymaga od nas racjonalnych uzasadnień. Wszystko co robimy musi być czegoś logiczną konsekwencją. To co nie jest okiełznane przez rozum ma być zagrożeniem, jakimś zabobonem, którego wyznawanie odbiera powagę i jasno wskazuje miejsce w Krainie Ciemności.&lt;br /&gt;Każe nam się uzasadniać wiarę w Boga, poczucie narodowości czy przywiązanie do Tradycji. Często sami przyjmujemy tego typu sposób dyskusji i próbujemy tłumaczyć, podawać racjonalne powody dla których wyznajemy nasze idee. Musi to oczywiście kończyć się porażka i dawać pożywkę dla oponentów.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;David Hume stwierdził już dawno temu, że „reguły moralności nie są konkluzjami wysnutymi przez ludzki rozum”. W zasadzie zdanie to powinno wystarczyć za cały ten wpis. Nad tym co czuje serce nie można dyskutować. Swojego poczucia polskości nie mam zamiaru nikomu tłumaczyć. Każdy przyzwoity Polak powinien czuć to samo. Jeśli nie czuje i domaga się wyjaśnień to ma widoczny problem ze sobą.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Najważniejszych rzeczy w życiu nie można pojąć rozumowo. Człowiek nie jest zbiorem atomów i komórek zlepionych ze sobą, religia to nie zbiór pragmatycznych zasad, mających ułatwiać nam życie, naród to nie suma jednostek, mówiących po polsku, a małżeństwo to nie umowa podpisana w Urzędzie Stanu Cywilnego. Wszystkie te pojęcia mają swoja niewidzialna godność i wzniosłość, które są ich istotą. Tego nie można w żaden sposób zmierzyć, czy ubrać w słupki procentowe. To właśnie osoby, które nie widzą tej istoty mogą domagać się prawa do eutanazji, aborcji, żądać równouprawnienia dla gejów, lesbijek, feministek czy innych wynalazków współczesności. Tak samo „odnaradawiania” narodów Europy przez brukselską maszynę i reszty wynaturzeń, które na prawicy zwalczamy.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zwalczamy je, bo czujemy, że są złe – intuicyjnie, dokładnie tak jak klucze ptaków wędrownych wyczuwają pogodę, robiąc to daleko lepiej niż wszystkie stacje meteorologiczne tego świata. To jest właśnie siła praw natury, których my tylko jesteśmy częścią i podlegamy z taka samą siła jak wszystko co żyje.&lt;br /&gt;Tego pierwiastka często się nie dostrzega. Nie widza go niejednokrotnie wielkomiejscy „uczeni”, zupełni nieraz oderwani od rzeczywistości i zachowujący się tak samo jak fizyk zachowuje się w swojej pracowni. Idea z laboratorium, choćby była w najwyższym stopniu spójna, nie może mieć ducha. Nie można w nią wierzyć, można ją tylko rozumieć. Tego typu mentalność funduje nam ten aseptyczny, materialny świat, oprawiony później w ramy politycznej poprawności. Świat, który boi się wierzyć i szydzi z wiary, a do rozmowy o wartościach chce zakładać biały fartuch i gumowe rękawiczki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;To rozumowanie nie może być trafne. Nigdy nie dotrze do sedna. W rzeczywistym świecie duch jest wszędzie, w każdym przejawie ludzkiej egzystencji. W uśmiechu, w podaniu ręki, w dowolnej relacji międzyludzkiej. Jest sensem naszego życia. Materia jest dla niego tylko formą, czymś w rodzaju nośnika. Te prawa zostały nam dane, nie wolno nam z nimi polemizować. Tylko pyszni antropocentryści i konstruktywiści mogą chcieć się na nie zasadzać albo udawać, że ich nie widzą.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Sam kiedyś myślałem podobnie. Byłem wojującym ateuszem i liberałem. Na szczęście nie jestem już ani jednym, ani drugim. Świata nie wymyślimy sobie innego niż jest ten, prawa natury wcześniej czy później rozsadza każdą lewacką utopię. Polityka to nie diagramy i wykresy z przyrostem PKB, nie powie nam nic o niej rocznik statystyczny. Polityka to sfora wilków, w której toczy się nieustanna walka o miejsce w hierarchii, to każda grupa ludzka, czy to w pracy, szkole czy w każdym innym miejscu, gdzie niechybnie musza się pojawić stosunki podległości i zależności, to drzewa w lesie, które walczą o światło. Tak więc pacyfiści, porzućcie wszelką nadzieję. Życie to walka, nie walczy tylko to, co nie żyje. Każda idea, która tego nie zakłada może być jedynie szkodliwą utopią i wygładzaniem rzeczywistości.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Do poznania Prawdy nie posłużą nam mikroskopy ani kalkulatory. Możemy ją tylko poczuć i przeżyć. Jakby to górnolotnie nie brzmiało. Te wartości są najcenniejszym co mamy, sprawiają, że nie jesteśmy bezładna masą, ani jako jednostki, ani jako naród, lecz częścią wpisaną w jedną, bezkresną i sensowną całość.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3330079114577473541?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3330079114577473541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/czuje-wiec-jestem-na-bezdrozach_30.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3330079114577473541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3330079114577473541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/czuje-wiec-jestem-na-bezdrozach_30.html' title='Czuję, więc jestem. Na bezdrożach racjonalizmu'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-8159561152569580211</id><published>2009-06-30T23:12:00.000+02:00</published><updated>2009-06-30T23:14:55.114+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wolność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='demokracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciemnogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Unia Europejska'/><title type='text'>Ile cukru w cukrze, czyli o demokracji w Unii Europejskiej</title><content type='html'>&lt;p&gt;Traktat Lizboński, pośród wielu już znanych nowoczesnych dogodności , przemyca jedną, starannie zakamuflowaną (w postaci przypisu do przypisu – sic!) dogodność. Jest na tyle dobrze ukryta, że bardzo niewiele ludzi, nawet tych zajmujących się tematyka europejską o niej wie. A szkoda, bo dogodność ta jest bardzo ciekawa i ciekawa byłaby z pewnością debata na jej temat.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Chodzi mi o rzecz, którą w Brukseli ujęli w następujący sposób:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;“Pozbawienie życia nie będzie uznane za sprzeczne z tym artykułem (czyli zakazem kary śmierci), jeżeli nastąpi w wyniku użycia siły, która jest co najmniej absolutnie niezbędna:&lt;br /&gt;a) w obronie jakiejkolwiek osoby przed bezprawną przemocą;&lt;br /&gt;b) w celu wykonania zgodnego z prawem zatrzymania lub uniemożliwienia ucieczki osobie zatrzymanej zgodnie z prawem;&lt;br /&gt;c) w działaniach podjętych zgodnie z prawem w celu stłumienia zamieszek lub powstania.”&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ponadto “Kraj/stan może stworzyć klauzulę dla kary śmierci w odniesieniu do czynów popełnionych w czasie wojny lub nadciągającego zagrożenia wojną; taka kara będzie zaplikowana tylko w instancjach (ułożonych) w ramach prawa i w zgodności z jego klauzulami.”&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to jakoś nie przystaje do tej naszej nowoczesnej Europy. Toż to mamy przecież demokrację, prawa człowieka, wolność słowa i wiele innych, równie postępowych rzeczy. W Europie nie strzela się przecież do protestującego tłumu! Można ewentualnie przynieść mu kanapki, ale kto widział, żeby strzelać! Nawet na Białorusi robi się co najwyżej „ścieżkę zdrowia”. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zastanawiające, nieprawdaż? Nawet chyba bardziej, niż rozmowa V.Klausa z czołowymi przedstawicielami eurokracji na Hradczanach. Sprawa, według mnie wygląda naprawdę poważnie – przecież czyn prowadzący do wywołania zamieszek to pojęcie tak szerokie, że można pod to podciągnąć całą masę rożnych rzeczy, łącznie z pisaniem przeze mnie tego tekstu. Eurokraci zdają sobie z pewnością sprawę, w jak głębokiej defensywie mogą się niedługo znaleźć, kiedy wściekli ludzie wyjdą na ulicę, po tym jak kryzys rozgorzeje na dobre i złoży się jak domek z kart system emerytalny. Rytualne mowy o demokracji mogą wtedy nie wystarczyć i wolności słowa będzie trzeba bronić innymi, mniej wyrafinowanymi środkami.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nasuwa mi się tu analogia z tym, co robił w rewolucyjnej Francji Robespierre. W pewnym momencie doszło przecież do sytuacji, że to co głosili jakobini, było podzielane już tylko przez zdecydowaną mniejszość narodu francuskiego, który żądał ustąpienia rządu. I chociaż Robespierre uważał się za demokratę, jego reakcją na brak poparcia było tylko wzmożenie terroru – skoro naród nie dorósł do idei demokratycznej, to trzeba go „ręcznie” do niej przystosować, oczywiście dla jego dobra (a jakże by inaczej!).&lt;br /&gt;UE na razie cieszy się jeszcze jako takim poparciem, tyle, że utrzymuje się ono tylko i wyłącznie dzięki tej wątłej propagandzie medialnej i nawet lekkie uchylenie kurtyny, jak to się stało w Pradze, prowadzi do zamętu wśród funkcjonariuszy Euro-kołchozu. Całe to przedsięwzięcie to kolos na glinianych nogach – wystarczy spojrzeć jak wielkich nakładów potrzebuje na utrzymywanie poparcia.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Tak więc, kiedyś może się okazać, że nie jesteśmy jeszcze gotowi na przyjęcie prawdziwej idei europejskiej, Szczególnie może się tak stać u nas, w Ciemnogrodzie i możliwe, że będzie trzeba nas zaganiać kijem do europejskiego stada, gdzie za pomocą książeczek o dwóch kolegach-pingwinach , które znajdują jajko, wysiadują je i wspólnie wychowują, zaszczepi się nam prawdziwe, europejskie wartości. Ostra amunicja w karabinach wymierzonych w protestujących to kolejny dowód na to, że unijna demokracja z liberalnej zamienia się w totalitarną. Tolerancja (choć ja zdecydowanie bardziej wolę określenie dyktatura tolerancji) made in Bruksela, przypomina PRL-owską restaurację, w której można zamawiać wszystko, pod warunkiem, że jest w karcie dań.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Wróćmy jeszcze do kwestii: czemu na temat owego paragrafu jest tak cicho? Warto to połączyć z pytaniem: po co właściwie ten traktat jest Unii potrzebny? Po prostu strzelanie do tłumu słabo by się chyba komponowało z gdakaniem o demokratyzacji, zwiększaniu siły UE i dalszym rozszerzaniem Wspólnoty, które wymaga nowego traktatu (swoją drogą – UE była w stanie przyjąć dziesięć państw w 2005 roku bez tego traktatu, a nie jest w stanie przyjąć teraz małej Chorwacji? – jak dla mnie, argumentacja co najmniej śmieszna). Traktat ma jeszcze tą ułomność, że z pewnością nie jest ostatni. Oczywiste wydaje się być to, że po niedługim czasie od jego wprowadzenia eurokraci uruchomią kolejne przedsięwzięcie pt. „Unia potrzebuje nowego traktatu i coś z tym trzeba zrobić” i zacznie się przepychanie kolejnego bubla. Jak dla mnie klasyczna taktyka „salami”.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Żeby nie było, że jestem już taki całkiem anty-europejski, to powiem, że w jednej kwestii zgadzam się z panami z Brukseli. Mianowicie rzeczywiście nie było chyba sensu przeprowadzania referendum nad tym traktatem – tak naprawdę bardzo mało kto wie, co w nim dokładnie jest, a jeszcze mniej osób – jak to można zinterpretować. Świadczy o tym choćby paragraf, o którym pisałem. Wszystko wyjdzie zapewne w tzw. praniu, choć fakt, że zapowiada się ... różowo (albo jak kto woli – tęczowo). No i też straszno.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;a target="_blank" class="ext" href="http://wolnemedia.net/?p=13482" title="http://wolnemedia.net/?p=13482"&gt;http://wolnemedia.net/?p=13482&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-8159561152569580211?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/8159561152569580211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/ile-cukru-w-cukrze-czyli-o-demokracji-w.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8159561152569580211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/8159561152569580211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/ile-cukru-w-cukrze-czyli-o-demokracji-w.html' title='Ile cukru w cukrze, czyli o demokracji w Unii Europejskiej'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-1589650746530885567</id><published>2009-06-30T23:05:00.000+02:00</published><updated>2009-07-01T01:51:31.850+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pzpn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pikniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kibicowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TVN'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gazeta wyborcza'/><title type='text'>"Kibol" - reakcjonista, piknik - postępowiec</title><content type='html'>&lt;p&gt;Panie i Panowie! Drogie dzieci! Mam zaszczyt obwieścić Wam wielkie szczęście! Nie musicie już dłużej trwać w beznadziei i monotonii rzeczywistości! Nie musicie już dłużej załamywać rąk nad kryzysem! Nie musicie już po raz setny pisać jakim to szumowiną jest Niesiołowski! Albo Palikot! W świetle faktu, który Wam zaraz przedstawię, te sprawy przestają mieć jakiekolwiek znaczenie! Zatem – aby już dłużej nie trzymać audytorium w niepewności – ogłaszam: w najbliższy weekend startuje piłkarska Ekstraklasa!&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;***&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zastanawia mnie fakt, że często ci sami ludzie, którzy bez większych trudności potrafią zindentyfikować fałsz, którym posługują się Gazeta Wyborcza i walterowski TVN, natomiast tak łatwo ulegają propagandzie tych środowisk, traktującej o szeroko pojętej kwestii kibicowania, towarzyszącej nieodłącznie zawodom sportowym. A jest to ohydna sprawa. Lewactwo podjęło się jakiś czas szlachetnej akcji – chodzi o to, żeby WYTĘPIĆ CHULIGAŃSTWO ZE STADIONÓW I UCZYNIĆ JE BEZPIECZNYMI. TYM BARDZIEJ, ŻE EURO ZA PASEM.&lt;br /&gt;Tak samo jak autostrady maja być bezpieczne, bezpieczna żywność, dokładnie tak samo bezpieczny musi być stadion. Wszystko po to, żeby nie doszło do kompromitacji polskiego lewactwa przed lewactwem europejskim. Tak więc trzeba zakasać rękawy i do roboty!&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;***&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jak powinien wyglądać kibic, żeby nie przynieść wstydu? To proste! Powinien mieć przede wszystkim co najmniej jeden szalik , ale czym większa ilość, tym oczywiście lepiej, tak samo w czym dziwniejszym miejscu przywiązany, tym lepiej świadczy o właścicielu. Na mecz czy zawody w skokach narciarskich nie wypada również wybrać się bez nakrycia głowy – w grę wchodzą przede wszystkim bejsbolówki i cylindry – tu również – czym większa pomysłowość, tym kibic jest większym kibicem. Dobrze też przed meczem kupić sześć piw popularnej marki – wtedy dostanie się kibicowską flagę Polski (co z tego, że z logo sponsora – z daleka przecież nie widać). O wymalowanie ryja nie trzeba się specjalnie martwić. Zrobią to bardzo miłe panie pod stadionem – cena to tylko 15 złotych od mordy. A jaki szyk! No bym zapomniał o jednej rzeczy – na stadionie trzeba przecież dać znać o swojej obecności – do tego celu najlepiej posłużą specjalne trąbki. Przykłada się ją do ust i można wyć i wyć! Nie wspominam już o koszulce z własnym nazwiskiem na plecach, bo to oczywistość. &lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;***&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Piknik ma tą swoją przypadłość, że pojawia się na stadionie jedynie wtedy, gdy jego drużyna wygrywa. Kiedy wyniku nie ma, taki osobnik bierze już swoją dziewczynę do kina czy do aquaparku. Mecz traktuje dokładnie w taki sam sposób – jako usługę. Kiedy film jest słaby, tez nie ma ochoty na niego iść. Ale kiedy już poziom można uznać za wysoki, to pojawia się wianuszek chętnych.&lt;br /&gt;Ostatnio do Wyborczej zaczęli zgłaszać się kibice Lecha, którym nie udało się kupić biletów na wyjazdowy mecz Lecha z włoskim Udinese. Stowarzyszenie Kibiców „Wiara Lecha”, które dystrybuuje bilety na mecze wyjazdowe, przyjęło, że bilety będą mogli kupić ci, którzy wspierali Kolejorza przynajmniej na jednym wyjeździe w tym sezonie, czy to w lidze, czy europejskich pucharach. Kryterium i tak bardzo tolerancyjne, jednak „najwierniejsi” fani czytający Wyborczą mu nie sprostali. Każdy chętny biletu nie mógł otrzymać, bo klub dostał tylko 1700 wejściówek na stadion w Udine, więc jakaś selekcja była konieczna.&lt;br /&gt;Ale Wyborcza zrobiła aferę pod tytułem „mafia piłkarska w Poznaniu”. Na jej łamach pojawiły się wywiadu z pokrzywdzonymi piknikami, którym kazano iść na Małysza :).&lt;br /&gt;Zastanawiający jest fakt, że wielu z zapłakanych „Lechitów” nie pochodziło z Poznania, tylko z takich miast jak Warszawa, Łódź czy Bydgoszcz. Dam sobie rękę uciąć, że wcześniej jeździli na Wisłę i Legię, kiedy te grały w europejskich pucharach.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;***&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Skoro już jesteśmy przy tej mafii, to warto temat pociągnąć. W Poznaniu działa bardzo prężnie – pełne trybuny, głośny doping i rewelacyjne oprawy. U Waltera na Legii mafię się tępi zdecydowanie. Tylko, że fatalnie się to odbija na frekwencji (spadła o ponad połowę) i dopingu (nie ma go zupełnie).&lt;br /&gt;Wszystko tak naprawdę rozbija się o jedną kwestię – autonomiczność ruchu kibicowskiego względem działaczy. Ten autentyczny (nie piknikowy) nigdy nie pozwoli robić ze sobą co się żywnie podoba działaczom. Cholernie to jest ważne, jeśli chce się zrozumieć o co te wszystkie konflikty. Każdy działacz może tą autonomiczność zaakceptować i rozmawiać z kibicami na partnerskich zasadach (Poznań), albo powiedzieć jak Walter – nie macie nic do gadania.&lt;br /&gt;Wyborcza i TVN nazywają poznańską kooperację mafią, same zaś promują walterowską koncepcje wymiany publiczności na tą, która będzie „kibicować obydwu drużynom”.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: center;"&gt;***&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Regulamin wyjazdowy Lecha (za &lt;a target="_blank" class="ext" href="http://forum.wiaralecha.pl/" title="http://forum.wiaralecha.pl"&gt;http://forum.wiaralecha.pl&lt;/a&gt;):&lt;/p&gt; &lt;p&gt;-wszyscy jeździmy tylko w barwach Lecha (koszulka, szal, ewentualnie czapeczka) - nic więcej&lt;br /&gt;- żadnego obwieszania się wieloma szalami&lt;br /&gt;- żadnych innych barw, czarnych koszulek, koszulek klubów zagranicznych, barw reprezentacji&lt;br /&gt;- na wyjazdach zagranicznych - żadnych barw klubów zgodowych&lt;br /&gt;- żadnych pomalowanych twarzy, dziwnych nakryć głowy, trąbek, klekotek i innych wynalazków&lt;br /&gt;- zakaz picia w nadmiernych ilościach, spici w dzień meczu i na stadionie będą eliminowani&lt;br /&gt;- żadnego zaczepiania miejscowych, wożenia się, lania na ulicach itp.&lt;br /&gt;- zakaz kręcenia filmików i robienia zdjęć z sektora(są wyznaczone osoby do tego i to wystarczy, reszta niech skoncentruje się na dopingu)&lt;br /&gt;- zakaz wymiany barwami z kibicami przeciwnymi&lt;br /&gt;- żadnych okazjonalnych szali łączonych&lt;br /&gt;- podczas podróży autem żadnych flag, szali, koszulek itp. w oknach&lt;br /&gt;- na meczu wszyscy śpiewają&lt;br /&gt;- jeżeli będzie to możliwe zbieramy się wszyscy w jednym miejscu i razem ruszamy na stadion&lt;br /&gt;- szanujemy środki transportu&lt;br /&gt;- żadnego wandalizmu - tylko rura wyżywa się na rzeczach martwych&lt;br /&gt;- żadnych kradzieży&lt;br /&gt;- bratanie się z służbami mundurowymi i ochroną jest niemile widziane(od pogaduszek po robienie zdjęć)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Myślę zatem, że pora obalić kolejny mit - zataczającego się „kibola”, który w jednej ręce trzyma butelkę piwa, a w drugiej kij bejsbolowy.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-1589650746530885567?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/1589650746530885567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/panie-i-panowie-drogie-dzieci-mam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1589650746530885567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/1589650746530885567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/panie-i-panowie-drogie-dzieci-mam.html' title='&quot;Kibol&quot; - reakcjonista, piknik - postępowiec'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-3372875381324664664</id><published>2009-06-30T23:00:00.000+02:00</published><updated>2009-06-30T23:02:09.621+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wymiar sprawiedliwości'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sprawiedliwość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='państwo'/><title type='text'>Sprawiedliwość czy "sprawiedliwość" ?</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dymisja ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ćwiąkalskiego nie pociągneła za sobą skutków, które pociągnąć powinna. W zdrowym społeczeństwie następstwem takiej rezygnacji powinno być rozpoczęcie debaty na temat koncepcji realizowania Sprawiedliwości, za co odpowiada resort o tej właśnie nazwie. Zwłaszcza, że śmierć Pazika brutalnie obnażyła słabości obecnie funkcjonującej doktryny.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;W komentarzach po samobójstwie(?) Pazika szczególnie zirytowały mnie słowa rzecznika prasowego Centralnego Zarządu Służby Więziennej pani Luizy A. Sałapy, która na pytanie dziennikarki, czy cela Pazika nie mogła być w pełni monitorowana, łącznie z „kącikiem sanitarnym” , odparła, że „żyjemy w XXI wieku, nasz kraj należy do Unii Europejskiej, więc zapobieganie podobnym sytuacjom nie może uwłaczać godności skazanego. Europejskie standardy i prawa człowieka musza być przestrzegane”. Przyznam, że dawno nie słyszałem wypowiedzi podobnie głupiej. Z tego co wiem, w Stanach Zjednoczonych też są przestrzegane „prawa człowieka”, jednak tam cele dla najniebezpieczniejszych skazanych są w pełni monitorowane, w toalecie kamera obejmuje więźnia od pasa w górę. Tym prostym sposobem nad więźniem można sprawować całkowitą kontrolę. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Chorobą, która morzy państwo polskie po ’89 roku jest liberalizm prawny. Liberalizm pojmowany w sensie amerykańskim, tzn. socjaldemokratycznym. Prawo jest zbyt łagodne, a zarazem nader skomplikowane i niejasne. Postmodernizm zanegował tradycyjny podział na dobro i zło, tworząc miejsce dla moralnego relatywizmu. Przestępcy często uważani są za „ofiary własnego środowiska”, bierze się ich za wytwór społeczeństwa, w którym funkcjonują, co pozwala usprawiedliwiać najgorsze nawet czyny. Naczelny Moralizator III RP, Adam Michnik stwierdził kiedyś, że są to ludzie „chorzy”. Filozofia ta sprawia, że często ich dobro stawiane jest ponad dobro ofiary, a wyrządzone zło nie znajduje zadośćuczynienia, co sprawia, że ofiara traci poczucie sprawiedliwości i zwraca się przeciw państwu. Takie poczucie jest konieczne, gdy chce się budować państwo zdrowe i silne. Jego podstawą jest oparcie właśnie na zasadzie Sprawiedliwości. &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Sednem Sprawiedliwości jest rzymskie ius, które etymologicznie wywodzi się z iungo, co znaczy „łączyć”, „wiązać”. Prawo ma zatem spajać pojedyncze jednostki w jedną całość, w dążącą do tego samego celu wspólnotę. Rodzi to zaufanie społeczne, które stwarza możliwość współpracy między jednostkami, a co za tym idzie, umożliwia rozwój. Kiedy tego zabraknie, rodzą się patologie, prawo (lex) zaczyna być obchodzone, państwo wykorzystywane instrumentalnie do własnych celów. Dlatego historia III RP to w znacznym stopniu po prostu historia afer. Warto w tym miejscu przytoczyć słowa Miltona Friedmana, który stwierdził kiedyś, że nie podjąłby się doradzania państwom postkomunistycznym, bo wszystkie jego rady maja jedynie sens tam, gdzie działa prawo.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ćwiąkalski był przedstawicielem środowiska, które prawny liberalizm upodobało sobie szczególnie. Należą do niego również Andrzej Zoll czy Zbigniew Hołda, wymieniani w kontekście jego ewentualnych następców. Pewnie, któryś z nich otrzyma resort sprawiedliwości, co oznacza, że dymisja Ćwiąkalskiego nie miała żadnego sensu. P0, choć sama tytułuje się mianem partii prawicowej, jeśli chodzi o filozofie prawniczą, hołduje wartościom stricte lewicowym.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Znaczący błąd robi PiS - zamiast zaatakować PO z tej właśnie strony, zaatakowało personalnie Ćwiąkalskiego, próbując przekonać społeczeństwo do jego nieudolności czy domniemanych powiązań ze światem przestępczym. W czasie, gdy oskarżana jest o to znaczna część polityków, argument ten nie ma właściwie żadnej mocy. Notabene, jeśli chodzi o sprawę obrony Stokłosy, to zarzut ten uważam za chybiony – jedna z naczelnych zasad prawa rzymskiego, mówi przecież, że każdemu przysługuje prawo do obrony, czego implikacją jest to, że wobec prawnika, który bronił przestępcy nie można z tego powodu formułować oskarżeń.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zainicjowanie wspomnianej we wstępie debaty, powinno należeć do PiS-u, jako głównej partii opozycyjnej. To, że tego nie robi, świadczy moim zdaniem, o braku pomysłu na walkę z Platformą.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-3372875381324664664?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/3372875381324664664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/sprawiedliwosc-czy-sprawiedliwosc_30.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3372875381324664664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/3372875381324664664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/sprawiedliwosc-czy-sprawiedliwosc_30.html' title='Sprawiedliwość czy &quot;sprawiedliwość&quot; ?'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-277441447086585681.post-5693352867833394860</id><published>2009-06-30T22:42:00.000+02:00</published><updated>2009-06-30T22:49:57.568+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pzpn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kibicowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postkomuna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gazeta wyborcza'/><title type='text'>Piłka nie jest okrągła</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dość długo myślałem, że działacze PZPN-u to po prostu sitwa, cyniczni pragmatycy, wyzuci z jakiejkolwiek ideologii (przy założeniu, że ideologią nie można nazywać ślepej żądzy władzy), można rzec – apolityczni. Tak jednak nie jest.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Mianowicie, działania podjęte przez piłkarską centralę ma przestrzeni ostatnich kilku, kilkunastu miesięcy zdradzają przywiązanie do jednej z opcji politycznych. Chodzi o opcję lewicową.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jakiś czas temu PZPN postanowił „podjąć walkę” z szerzeniem na trybunach polskich stadionów ideologii totalitarnych, słusznie czy nie słusznie zabronionych przez polskie prawo.&lt;br /&gt;Stwierdzono, że ideologie te propagowane są głownie przez prezentowanie symboliki związanej z danym ruchem. Tak więc, aby rozsądzić, które symbole promują zakazane idee, zaproszono do projektu znane stowarzyszenie „Nigdy więcej”. Można by powiedzieć, że to jakiś żart, bo organizacji tej blisko do jednej z zabronionych ideologii, można by, gdyby to nie była prawda.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Na zamówienie PZPN-u stowarzyszenie „Nigdy więcej” przygotowało specjalna broszurę, w której umieszczono symbole i znaki, które miały zostać zakazane. Obok rzeczy zrozumiałych jak kilka wariantów swastyk, run, hitlerowskiej „wrony” znalazły się tam m.in. narodowy „mieczyk Chrobrego”, „falanga” czy „konfederatka”. Próżno natomiast szukać w niej jakiejkolwiek symboliki komunistycznej, w tym sierpa i młota, którego zakaz rozpowszechniania reguluje w Polsce prawo. Książeczka ta stała się obowiązującą.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Do pełni szczęścia brakowało tylko kogoś, kto swoim autorytetem potwierdził by wiarygodność lewackiej akcji. Z pomocą szybko przyszła niezawodna „Gazeta Wyborcza”.&lt;br /&gt;Absurdu całej tej sytuacji dodaje fakt, że doszło do niej w momencie, gdy symbolika nazistowska czy faszystowska stała się na polskich trybunach czymś marginalnym, takich przypadków jest już bowiem jak „na lekarstwo”. Owszem, pojawiała się, ale jeszcze w latach 90-tych, kiedy to ruch NS w naszym kraju, można rzec, przeżywał swój rozkwit, a skini odgrywali jakąś tam rolę na niektórych stadionach. Jednak wtedy miłujący demokrację i prawa człowieka PZPN nie robił absolutnie nic, by temu przeciwdziałać.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ostatnio za to przeciwdziałania podjął się wobec kibiców Lechii Gdańsk, zakazując wieszania im wieszania flagi na której widniało hasło „Lechia Gdańsk - polski bastion prawicy” oraz fragment znanej pieśni antykomunistycznej „a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Uformował się pewien front walki z prawicowością wśród polskich kibiców. W atakach celuje szczególnie wspomniana już „Wyborcza”. Warto choćby wspomnieć niedawny artykuł , w którym jakiś redaktorzyna, nie pamiętam już w tej chwili jego nazwiska, wyrażał „pełne oburzenie” po tym jak kibice Odry Opole założyli na mecz koszulki z napisem „Śląsk Opolski zawsze polski”, w proteście przeciwko działalności Ruchu Autonomii Śląska, organizacji dążącej do dezintegracji terytorialnej Rzeczpospolitej.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Nieprzychylne komentarze pojawiły się również kiedy to na kilku spotkaniach Ekstraklasy zawisły transparenty „Kosovo je serbija” (Kosowo jest serbskie), solidaryzujące się z narodem serbskim po ogłoszeniu niepodległości przez Kosowo czy później flagi gruzińskie w czasie konfliktu rosyjsko-gruzińskiego.&lt;br /&gt;Wcześniej sroga kara spotkała kibiców Jagiellonii w związku z wywieszeniem, logicznie prawdziwego, transparentu „Roger, nigdy nie będziesz Polakiem”. PZPN nakazał klubowi rozegranie dwóch meczów przy pustych trybunach i nałożył wysoka karę finansową. Do tego oczywiście dochodzi piętno w mediach.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Teraz może trochę o tym czym jest powodowane takie działanie. Chodzi mi o PZPN, natura działalności środowiska „Gazety Wyborczej” jest powszechnie znana od dawna i ciężko byłoby przypuszczać, że zajmie w tej sprawie inne stanowisko. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, ze wynika to z tego, że czym jest i z czego się wywodzi związek. Należy sobie zdawać sprawę, że przez transformację ustrojową, rozpoczętą 20 lat temu przeszedł w stanie całkowicie nienaruszonym, niechże tylko nadmienię, że wszyscy jego prezesi po ’89 roku byli mniej, czy bardziej związani z formacją komunistyczną czy potem, jak to się zwykło mówić, postkomunistyczną: Dziurowicz i Listkiewicz to byli członkowie PZPR-u, kolejny Grzegorz Lato to m.in. senator V kadencji z ramienia SLD, włączający się aktywnie w kampanie wyborcze Kwaśniewskiego i Cimoszewicza. Nie chce przez to wcale powiedzieć, że są to osoby o poglądach komunistycznych, uważam zresztą, że ostatni działacze PZPR-u takich poglądów nie mieli (byli to po prostu cyniczni konformiści, nastawieni na zyski płynące z trwania przy ówczesnej władzy), lecz pewna lewicowość można im przypisać.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Jednak nie to ma decydujące znaczenie, choć wiążę się z głównym czynnikiem, który popycha związek do wyżej opisanej walki z prawicowością. Chodzi mianowicie o chęć wpisania się w to, co robi główna centrala piłkarska w Europie, czyli podobnej walki o zniszczenie na trybunach wartości prawicowych. UEFA od kilku już lat prowadzi kampanie pt. „ Against the racism” (Przeciwko rasizmowi), która ze swej natury przypomina mi walkę PZPN-u z nazistami – chodzi o to, że na europejskich stadionach praktycznie już nie ma rasizmu, daje o sobie jedynie znać incydentalnie, w specyficznych okolicznościach. Natomiast problemem (dla mnie, niestety nie dla UEFA) jest propagowanie nie tylko różnych nurtów lewackich, ale i samego komunizmu. Na dowód przytoczę przykład włoskiego klubu Livorno, gdzie propaganda ta przybrała najbardziej wyraziste kształty: na trybunach śpiewane są komunistyczne pieśni nawołujące do rewolucji, powiewają flagi z wizerunkami „Che” Guevary i Lenina, a przed każdym meczem odgrywana jest „Międzynarodówka komunistyczna”! Jest to przykład najbardziej skrajny, jednak nawet on nie przeszkadza w niczym władzom europejskiej piłki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Analogie nasuwają się same: UEFA to nic innego jak dyspozytura Unii Europejskiej, podobnie jak ona usiłująca wcielić w życie hasła „postępu”, tej „nowoczesnej” lewicowości, która trawi obecnie kontynent europejski. Za sojuszników w tej walce w Polsce obrano sobie siły wywodzące się wprost z reżimu komunistycznego oraz zfraternizowane z nimi przy wódce w ośrodku szkolenia służb specjalnych w Magdalence postępowe środowisko Michnika.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/277441447086585681-5693352867833394860?l=odrzucam-plew.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/feeds/5693352867833394860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/pika-nie-jest-okraga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5693352867833394860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/277441447086585681/posts/default/5693352867833394860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odrzucam-plew.blogspot.com/2009/06/pika-nie-jest-okraga.html' title='Piłka nie jest okrągła'/><author><name>Kuman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14123262317511194744</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
