Od czasów Arystotelesa wiemy, że człowiek ze swej natury jest istotą polityczną, a więc żyje – czy tego chce czy nie – w obrębie konkretnej wspólnoty politycznej. Tej Arystoteles przeciwstawił barbarzyństwo. Barbarzyńcami byli wszyscy ci, którzy nie potrafili posługiwać się greką, ergo: nie byli w stanie brać udziału w życiu publicznym.
Wszelkie postulowanie uwolnienia jednostki od ograniczeń życia we wspólnocie będzie zatem wiązać się z barbaryzacją.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że stawia to dzisiejszy liberalizm we właściwym mu świetle.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barbarzyństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą barbarzyństwo. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 listopada 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)